Mamy spory problem w mieście z osobami jeżdżącymi na hulajnogach, szczególnie tych elektrycznych. Ten modny jednoślad opanował ulice miasta, a dokładniej pasaże, ścieżki rowerowe i często sąsiadujące z nimi chodniki. Zagrożeni czują się przede wszystkim piesi, którzy dosłownie muszą mieć oczy dookoła głowy, by w porę zareagować na zbliżające się w szybkim tempie niebezpieczeństwo.
Czasem to zagrożenie mija pieszych obok, zostawiając ich w sporym stresie. Zdarza się jednak i tak, że osoba prowadząca hulajnogę nie zdąży w porę zahamować czy nie zauważy pieszego. Taką sytuację miała niedawno nasza czytelniczka, mieszkanka Podolszyc.
- Szłam wieczorem z psem na spacer po osiedlowym parku. Są tam uliczki, po których jeżdżą i na rowerach, i na hulajnogach. Mężczyzna na hulajnodze zauważył mnie w ostatniej chwili. Zaczął hamować, ale i tak uderzył we mnie – opowiada pani Anna.
Kobieta przewróciła się. Poczuła ogromny ból w ręce i nodze. Na szczęście skończyło się tylko na ogromnych siniakach, które schodziły ze skóry tygodniami.
- Mężczyzna bardzo mnie przepraszał. Mówił, że próbował się zatrzymać, ale mu się nie udało. Starałam się go zrozumieć. Przecież takie sytuacje się zdarzają. Nigdzie tego zdarzenia nie zgłaszałam, ale mam jakiś taki strach, gdy widzę, że mija mnie ktoś na hulajnodze – opowiada kobieta.
Pieszy w kontrze do hulajnogi nie ma dużych szans. Niestety, coraz częściej muszą dzielić ze sobą chodniki. Hulajnóg wciąż przybywa. To świetny prezent dla nastolatka. Do tego modny gadżet celnie trafił w gusta młodych, aktywnych ludzi, dla których szybka jazda jest frajdą, często, niestety, wyłączającą zdroworozsądkowe myślenie o tym, że na ich trasie może pojawić się pieszy.
Zresztą nie tylko piesi narzekają na użytkowników hulajnóg. Ten jednoślad często wjeżdża też przed maskę samochodów zarówno jadących, jak i zaparkowanych, o czym można się przekonać na materiałach zabezpieczonych z monitoringu miejskiego, gdy właściciel samochodu próbuje ustalać sprawcę. A bywa nim np. 8-latek jeżdżący na zwykłej hulajnodze po parkingu przy Auchanie...
Czy płocczanie tylko narzekają w domach na hulajnogi, czy może działają? Sprawdziliśmy to w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku, gdzie okazało się, że sygnałów od pieszych o niebezpiecznych zachowaniach użytkowników hulajnóg jest jak na lekarstwo. Z drugiej strony takie sytuacje dzieją się tak szybko... Trudno zgłaszać na Policję, że ktoś o mało mnie nie potrącił na chodniku, gdy nawet nie ma szans na złapanie pędziwiatra.
[paywall]
Płocka Policja prowadzi jednak działania.
- Funkcjonariusze prowadzą działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach, ze szczególnym uwzględnieniem użytkowników rowerów, hulajnóg elektrycznych oraz rowerów elektrycznych. Policjanci w codziennej służbie reagują również na wykroczenia popełniane zarówno przez kierujących, jak i pozostałych użytkowników dróg. Funkcjonariusze podejmują też działania prewencyjne. Podczas spotkań z dziećmi i młodzieżą przekazują najważniejsze zasady bezpieczeństwa – zaznacza podkom. Monika Jakubowska z KMP w Płocku.
Reklama
Udało nam się również dotrzeć do statystyk, w których figurują hulajnogi. Okazuje się, że od początku 2025 r. na terenie miasta i powiatu płockiego doszło już do 5 kolizji i jednego wypadku z udziałem użytkowników hulajnogi (zwykłej) oraz 5 kolizji z udziałem użytkowników hulajnogi elektrycznej. A mamy dopiero połowę roku i do tego dopiero niedawno na dobre rozpoczął się sezon na jednoślady.
Do wypadku doszło 28 maja na ul. Bielskiej w Płocku.
- Kierujący pojazdem najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa 9-latkowi na hulajnodze (zwykłej). W wyniku poniesionych obrażeń chłopiec trafił do szpitala. Trwają czynności w celu ustalenia sprawcy oraz przyczyn i okoliczności zdarzenia – podaje rzeczniczka prasowa płockiej Policji.
Reklama
W przypadku kolizji sytuacja jest bardzo zróżnicowana. 17 kwietnia w Płocku przy ul. Gradowskiego osoba poruszająca się na hulajnodze (zwykłej) najprawdopodobniej uderzyła w zaparkowany pojazd. Jak podaje Policja, wciąż trwają czynności w celu ustalenia sprawcy oraz przyczyn i okoliczności zdarzenia. Z kolei 25 kwietnia na skrzyżowaniu ul. Dobrzyńskiej i Gałczyńskiego kierujący pojazdem nie ustąpił pierwszeństwa osobie poruszającej się na hulajnodze (zwykłej). Kierujący został ukarany mandatem.
28 kwietnia w Płocku na skrzyżowaniu ul. Jachowicza i Sportowej osoba poruszająca się na hulajnodze elektrycznej nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i uderzyła w pojazd osobowy. Sprawca został pouczony. 7 kwietnia w Płocku przy ul. Otolińskiej doszło do zderzenia osoby poruszającej się na hulajnodze elektrycznej z pojazdem. Trwają czynności w celu ustalenia sprawcy oraz przyczyn i okoliczności zdarzenia. Do analogicznej sytuacji doszło 30 maja na ul. Czwartaków. Podobnie 19 czerwca w Małej Wsi. Tu jednak sprawca został pouczony. Z kolei 16 czerwca w Płocku na ul. Tysiąclecia kierujący pojazdem nie ustąpił pierwszeństwa osobie poruszającej się na hulajnodze (zwykłej). Kierujący ukarany mandatem. Do ostatniego zdarzenia doszło 23 czerwca skrzyżowaniu ul. Dobrzyńskiej i Gałczyńskiego. Tu osoba poruszająca się na hulajnodze elektrycznej zderzyła się z pojazdem. Trwają czynności w celu ustalenia sprawcy oraz przyczyn i okoliczności zdarzenia.
Nie ma złotego środka, żeby pozbyć się problemu z hulajnogami w Płocku. Warto jednak pamiętać o tym, co mówią przepisy!
Nie tylko hulajnogi są zmorą dla pieszych. To cała gama sprzętów sportowo-rekreacyjnych, przeznaczonych do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzanych siłą mięśni tzw. UWR. A są to także m.in.: wrotki, rolki, deskorolki. Tu także obowiązują odpowiednie przepisy.
ma obowiązek:
Ciekawe ile osób, kupując sprzęt UWR, zna te przepisy? Na zakończenie warto też napisać, co grozi w przypadku niestosowania się do tych wytycznych, tzn. obowiązku poruszania się na chodniku lub drodze dla pieszych z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustąpienia mu pierwszeństwa. Osoba poruszająca się przy użyciu UWR podlega bowiem karze grzywny lub... karze nagany.
Fot. www.freepik.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze