Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. Będzie lepiej!

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

Przed tygodniem na pytanie sztucznej inteligencji, czy w Polsce naprawdę jest tak źle odpowiedziałem stanowczo: tak, jest źle! Dziś dla odmiany powieje optymizmem. Skąd ta odmiana? Cóż, tamten tekst opisywał „dokonania” pokoleń, które lata szkolne mają już za sobą i dziś odpowiadają za kształt rzeczywistości, w której przychodzi nam żyć. Teraz bohaterami będą czwartoklasiści! Dokładniej, uczniowie klas czwartych szkoły podstawowej. Przede mną rezultay Międzynarodowego Badania Wyników Nauczania Matematyki i Nauk Przyrodniczych. Takie badania odbywają się raz na cztery lata. Jak Igrzyska Olimpijskie, chciałoby się użyć jekiegoś efektownego porównania. I okazuje się, że nasi czwartoklasiści to światowa ekstraklasa! Siódme miejsce w naukach przyrodniczych i dziesiąte w matematyce! Na pięćdziesiąt osiem przebadanych krajów! A w Europie oba przedmioty na „pudle”, mówiąc językiem sportowym. Z przyrody lepsi tylko Anglicy, a z matematyki Litwini i Anglicy! 

Wielkie gratulacje i kilka zdań komentarza! Przed wielu laty, chyba jeszcze za czasów ustroju słusznie minionego ktoś wypisał sprayem na murze Małachowianki zdanie: człowiek rodzi się mądry, a potem idzie do szkoły… Jak to się ma do wyżej opisanego przedsięwzięcia? Aby wyjaśnić „co poeta miał na myśli”, muszę przywołać wyniki innego, znacznie mniej prestiżowego „badania”. Otóż w szkołach ponadpodstawowych, nie wiem czy wszystkich, na początku roku szkolnego w klasach pierwszych przeprowadza się sprawdziany diagnostyczne, między innymi z matematyki, języka polskiego i języka angielskiego. Wyniki są pewnie różne, mogę się tu powołać na jeden przykład. W wyniku testu  uczniowie klas pierwszych jednej z płockich szkół osiągnęli jednocyfrową średnią procentową możliwych do zdobycie punktów! Poniżej dziesięciu procent! A byli to absolwenci wielu różnych szkół podstawowych z naszego pięknego miasta i okolic… 

Reklama

Jaki stąd wniosek? Jeśli chciałbym być złośliwy, napisałbym że twórca tego „muralu” z Małachowianki postawił głęboko słuszną diagnozę. Jednak porzućmy rozwijanie tego wątku, a zamiast tego pozwolę sobie przywołać nieśmiertelną myśl klasyka: nie idźmy tą drogą!  Trzeba się uzbroić w cierpliwość i poczekać te kilka lat, aż do naszych liceów i techników (oraz szkół branżowych oczywiście) dotrze ten rocznik, który przysporzył tak ogromnej satysfakcji rodzicom, nauczycielom i nam wszystkim, którym spędza sen z powiek troska o los przyszłych pokoleń. A przy okazji niejako i nasz własny, bo przecież od nich zależeć będzie to, w jakim świecie spędzimy resztę naszego życia. W szczególności ten czas, kiedy już staniemy się tylko biorcami dóbr i usług dostarczanych na rynek przez nasze dzieci i naszych wnuków, czyli dzisiejszych uczniów i studentów. O sile nabywczej naszych emerytur już nie wspominając…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości