Niegdyś, wiele, wiele lat temu, Wisła Płock była klubem wielosekcyjnym. Mało kto dziś pamięta, sportowców jakich dyscyplin skupiała. Od chwili, gdy w 2010 roku stała się klubem jedno sekcyjnym, tylko z jedną dyscypliną - piłką nożną, minęło sporo czasu. W 2017 roku do sekcji piłkarskiej dołączyły e-sportowa i bokserska. W 2021 roku, po 33 latach przerwy, doszła kolejna – siatkarska mężczyzn.
Dziwnym może się wydawać, że w mieście piłki ręcznej i nożnej, prężnie rozwijała się także siatkówka mężczyzn. Największe sukcesy zawodnicy sekcji siatkarskiej Wisły Płock odnosili w latach 1955 - 1988.
Przed laty największym sukcesem siatkarskiej sekcji Wisły była walka w turnieju barażowym o awans do II ligi, ale wielu siatkarzy, którzy w Płocku stawiali pierwsze kroki, dało się poznać nie tylko na arenie krajowej, ale i międzynarodowej. Nie można w tym miejscu zapomnieć, między innymi o reprezentancie Polski Zbigniewie Ferszcie (Płomień Milowice), czy dwukrotnym mistrzu Polski i trzykrotnym zdobywcy Pucharu Polski Mariuszu Sobczaku (AZS Olsztyn).
Płocczaninem jest również mistrz świata juniorów i seniorów Bartosz Kwolek, reprezentujący barwy klubu Verva Warszawa Orlen Paliwa, a na Plus Ligowych parkietach z bardzo dobrej strony pokazuje się także inny przedstawiciel naszego miasta Paweł Halaba (Aluron Zawiercie).
Powrót siatkówki do Wisły nastąpił po bardzo długiej przerwie. Męska siatkówka klubowa wróciła do Płocka w 2020 roku. Klub MUKS Volley Płock zagrał wówczas w IV lidze, ale rozgrywek nie dokończono. W tym sezonie drużyna występuje poziom wyżej, obecnie zajmując 5. miejsce w tabeli, ale ambicje sięgają zdecydowanie wyżej.
– Właśnie dlatego nawiązaliśmy współpracę z klubem Metro Warszawa, słynącym w kraju z doskonałej pracy z młodzieżą. Pierwszym celem jest awans do II ligi, przy jednoczesnym rozpoczęciu szkolenia młodzieży. Liczymy, że adepci siatkówki pod skrzydłami Wisły Płock będą mieli szansę rozwoju. Mamy nadzieję, że w kolejnych latach nasze miasto doczeka się kolejnych siatkarskich talentów na miarę Bartosza Kwolka – powiedział Jerzy Chęciński, odpowiedzialny za rozwój sekcji piłki siatkowej.
Zadowolony z powiększenia wiślackiej drużyny jest również prezes Wisły Płock Tomasz Marzec. – Kiedyś już to mówiłem, ale mimo to powtórzę. Wisła Płock nie powinna kojarzyć się jedynie z dwoma wiodącymi dyscyplinami, jakimi niewątpliwie są piłka nożna i piłka ręczna. To także kilkanaście innych sekcji, które działały w klubie na przestrzeni lat. Cieszymy się, że po długiej przerwie do wiślackich sekcji dołączy piłka siatkowa mężczyzn.
Nowy dyrektor w Wiśle
Ale to nie wszystkie wieści z siatkarskiego parkietu. Adrian Chyliński, trener z pierwszej ligi został dyrektorem sportowym sekcji. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Małachowskiego w Płocku pracował ze Skrą Bełchatów, włoską Piacenzą, reprezentacją Słowacji. Jest także drugim trenerem pierwszoligowej Legionovii, a teraz został dyrektorem do spraw rozwoju sportowego siatkarskiej Wisły Płock.
Zespół siatkarski gra obecnie w trzeciej lidze, ale plany rozwoju są bardzo ambitne. Na początek klub liczy na awans do drugiej ligi. Zespół wzmacnia się sportowo, nawiązano współpracę z kuźnią młodych talentów, czyli Metrem Warszawa. Wzmacnia się też organizacyjnie i sztabem.
– Rozpiera mnie duma, że pomysł projektu pod nazwą Wisła Płock powoli zaczyna się realizować. Bardzo się cieszę, że zarząd docenił dotychczasowe zaangażowanie i zaproponował mi sprawowanie funkcji dyrektora do spraw rozwoju sportowego. Wielkie podziękowania dla prezesa Legionovii Konrada Ciejki, który pozwolił mi pomóc w tworzeniu siatkówki w klubie Wisła Płock, przyczyniając się do rozwoju siatkówki w Płocku, jak i na Mazowszu – podkreślił Adrian Chyliński.
I zapewnił, że obie funkcje nie wykluczają siebie. – Poza pracą w Legionowie w moim życiu jest wystarczająco dużo miejsca na to, aby pomagać swoim doświadczeniem, radą, pomysłem w klubie Wisła Płock, któremu kibicuję od dziecka i który zajmuje szczególne miejsce w moim sercu, jako płocczaninowi. Do tej pory przedstawione pomysły, rozwiązania, bardzo podobają się zarządowi i co ważne - udaje się je realizować – mówi Chyliński.
Plany są ogromne, od pierwszego zespołu po rozwój całej Akademii, zaczynając od mini siatkówki. Legionovia jest tu doskonałym wzorem, bo jest 10-krotnym mistrzem Polski w kategoriach młodzieżowych.
– Wierzę głęboko, że zakorzenimy w sercach płocczan siatkówkę i także przyczynimy się do rozwoju sprawności fizycznej wśród dzieci i młodzieży. Liczymy, że na trybunach pojawią się rodziny z dziećmi, ale liczymy także na żywiołowych fanatyków wprost ze stadionu piłkarskiego, którzy będą tłumnie przybywać na halę sportową i robić atmosferę, której pozazdroszczą nam kluby w całej Polsce – dodaje Adrian Chyliński.
I zdradza jedno ze swoich największych marzeń. – Bardzo chciałbym, żeby z tysięcy gardeł wiernych fanów niebiesko-biało-niebieskich, podczas debiutu w rozgrywkach siatkarskiej ekstraklasy - Plus Ligi, usłyszeć: naprzód, Nafciarze – kończy rozmowę.
Jol.
fot. Wisła Płock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze