Reklama

Piotr Wlazło Show

15/12/2016 08:00
Przed sobotnim meczem na koncie Wisły Płock było dziewięć spotkań bez zwycięstwa. Goście po wygranej 4:0 z Górnikiem w Łęcznej w 16. kolejce nie wywalczyli punktu w dwóch kolejnych pojedynkach. Od meczu z Ruchem podopieczni Marcina Kaczmarka mogą już liczyć inaczej – to była trzecia potyczka bez porażki. Ostatnie spotkanie w tym roku przed własną publicznością było pokazem skuteczności Piotra Wlazły.
To goście mogli pierwsi zdobyć gola w tym meczu. W 2. min celny strzał oddał Piotr Ćwielong, a piłkę wybił nad poprzeczką Seweryn Kiełpin. Wynik spotkania otworzyli gospodarze. W 17. min futbolówkę na połowie gości przejął Piotr Wlazło, który następnie uwolnił się od obrońców i posłał piłkę pod bramkarzem Ruchu.
Płocczanie nie cieszyli się z prowadzenia długo. W 24. min Maksymilian Rogalski nie wiadomo dlaczego podawał do tyłu, a piłka zamiast do Kiełpina trafiła pod nogi Jarosława Niezgody, ten minął płockiego bramkarza i strzelił do pustej bramki.
Goście utrzymali remis tylko do 36. min. Po akcji Wisły Giorgi Merebashvili przerzucił piłkę na lewą stronę boiska, prosto na głowę Arkadiusza Recy, który posłał ją w róg bramki. W 42. min Ruch miał szansę na zdobycie drugiego gola. Po rzucie wolnym Patryk Lipski przedłużył piłkę do Rafała Grodzickiego, ale ten nie zdołał pokonać Kiełpina.
A jednak goście doprowadzili do wyrównania po kolejnym błędzie płockich obrońców. Po akcji prawą stroną Lipski wpakował futbolówkę do bramki, ustalając wynik I połowy spotkania.
Po przerwie znakomicie zmotywowani goście wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Po rzucie z autu, przy biernej postawie obrońców Wisły, podawali do siebie piłkę, aż wreszcie przejął ją Lipski, ponownie wpisując się na listę strzelców.
Znakomitą sytuację do wyrównania miała Wisła w 64. min. Po akcji lewą stroną szansę na gola miał Reca, ale strzelił obok słupka. W 69. min sfaulowany na polu karnym został Sergiej Krivets, a sędzia pokazał na jedenastkę, którą w gola zamienił Wlazło, doprowadzając do trzeciego w tym spotkaniu remisu.
W 74. min ponownie zaatakowali gospodarze. Kante, który do tej pory nie miał żadnego celnego podania do kolegi z drużyny, podał do Merebashviliego, który trafił w słupek.
Goście cały czas atakowali, stwarzając pod bramką Kiełpina kolejne groźne sytuacje, z których płocki golkiper wychodził obronną ręką. W 78. min na swojej połowie przejął piłkę znakomicie dysponowany Wlazło, przebiegł kilka metrów i z 52 m trafił idealnie do siatki. To był gol meczu, na pewno gol kolejki, a niewykluczone, że również sezonu.
Końcówka spotkania była niesamowicie emocjonująca. Obie drużyny próbowały zmienić wynik, nie brakowało strzałów i obron bramkarzy. Na szczęście płocczanom udało się dowieźć rezultat gry do końca. Po dziewięciu meczach bez zwycięstwa Wisła wreszcie dopisuje do swojego konta 3 pkt. i może zanotować trzecie spotkanie bez porażki.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości