Reklama

Piłkarze trenują indywidualnie

18/03/2020 14:02

W poniedziałek piłkarze Wisły Płock mieli przed własną publicznością walczyć o kolejne punkty w Ekstraklasie. Do tego spotkania przygotowywali się bardzo solidnie, jednocześnie przestrzegając wszelkich zasad, by nie zarazić się koronawirusem. I chociaż jeszcze w piątek rano, decyzją PZPN miały się odbyć wszystkie spotkania 27. kolejki, to już po godz. 10.00, kiedy wiadomo było, że Górnik Zabrze nie wyjechał na mecz z ŁKS-em do Łodzi, muszą zostać podjęte nowe decyzje. 

Obrońca Wisły Damian Michalski nie spodziewał się, że rozgrywki, przynajmniej 27. i 28. kolejki, nie zostaną rozegrane. Wiadomo było tylko, że mecze odbędą się bez udziału publiczności. – Otrzymaliśmy od klubu wszelkie wytyczne, jak należy się zachowywać w tych okolicznościach. Musimy tego kategorycznie przestrzegać, myjemy ręce, staramy się unikać wzmożonego kontaktu, ryzyko jest zminimalizowane. Jesteśmy spokojni – mówił w piątek przed planowanym meczem.
Faworytem poniedziałkowego spotkania była drużyna Wisły. W rundzie jesiennej Nafciarze pokonali po raz pierwszy od 14 lat rywali w Kielcach. Strzelili przeciwnikom jedną bramkę i wywieźli komplet punktów. Nie ukrywali, że w poniedziałek liczą na podobne rozstrzygnięcie. Damian obiecywał, że w poniedziałek on i jego koledzy na murawę wyjdą z pozytywnym nastawieniem. – Jesteśmy świadomi swoich umiejętności i potencjału. Gramy o pełną pulę, nie mamy zamiaru kalkulować i oglądać się na przeciwnika. Wychodzimy na boisko, wykonujemy naszą pracę, strzelamy jedną bramkę więcej, niż przeciwnik i wygrywamy mecz. Taki jest plan na spotkanie z Koroną – zapewniał Damian Michalski. I nie przeszkadzało mu, że będą grać przy pustych trybunach. – Oczywiście to spora różnica grać z publicznością i bez. Ze wsparciem trybun zawsze gra się lepiej, raźniej. Jesteśmy jednak profesjonalistami. Naszych kibiców na stadionie niestety nie będzie i nie możemy z tym nic zrobić. Podchodzimy do tematu na chłodno – potwierdził zawodnik Wisły Płock. Jednak decyzja PZPN sprawiła, że zamiast na mecz, pojechali do domów, gdzie teoretycznie powinni dbać o utrzy
manie formy. Jak to zrobić, kiedy wszystkie siłownie są zamknięte. Korzystać z siłowni pod chmurką? Przed meczem z Koroną Wisła zajmowała dziesiąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Zgromadziła 36 pkt, a w poprzedniej kolejce po raz pierwszy wygrała w tym roku, pokonując 2:1 Arkę w Gdyni. Korona była i jest nadal  na 14. pozycji i ma 10 pkt mniej od płockiej drużyny. Kielczanie również po raz pierwszy w tym roku wygrali w 26. kolejce, pokonali przed własną publicznością ŁKS 1:0. Niestety mecz Wisła Płock – Korona Kielce, podobnie jak pozostałe spotkania się nie odbył. Tabela pozostała taka, jak po 26. kolejce. O ile kilka dni temu pisaliśmy, że sytuacja jest dynamiczna i zmienia się zgodziny na godzinę, o tyle teraz wiadomo, że sytuacja jest statyczna. Czekamy na informację, bo mnożą się spekulacje, jaką decyzję może podjąć PZPN. Mówi się, że rozgrywki mogą zakończyć się na 26. kolejce, a mogą drużyny rozegrać odwołane spotkania w środku tygodnia. Wiele zależy od tego, czy w terminie odbędzie się EURO 2020, o którym mówi się, że może odbyć się dopiero w przyszłym roku. Pod tym względem nadal sytuacja jest dynamiczna.

Jol.
fot www.pixabay.com

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości