Reklama

Piłkarze nożni w pełnym składzie

15/02/2012 08:33
fot. Dariusz Ossowski
1 lutego zamknięte zostało okienko transferowe. Znak to, że drużyny ekstraklasy i I ligi powinny być już w pełnym składzie. – Co prawda okres transferowy już się zakończył, ale wolny zawodnik, amator, może jeszcze podpisać kontrakt z naszym klubem – tłumaczy rzecznik Wisły Płock Maciej Wiącek.
Raczej mało jest prawdopodobne, by doszedł jeszcze nowy zawodnik do Wisły Płock. Trener Libor Pala określił, że wszelkie zmiany powinny zapaść do wyjazdu na zgrupowanie do Pragi, czyli do 26 lutego. Wszystko jednak wskazuje na to, że raczej nie będzie kolejnych zawodników w klubie. Rynek został już dostatecznie spenetrowany, a i możliwości finansowe Wisły są określone.
Maciej Wiącek określił to dosadnie. – Klub cierpi na chroniczny brak pieniędzy, budżet jest okrojony do 2 mln zł na pół roku, ale brakuje jakichkolwiek deklaracji, jak będzie wyglądał po wakacjach. Jest to mniejsza suma, niż była wcześniej, ale to zmusza nas do poszukiwania środków z zewnątrz. Nie chcę rozmawiać o szczegółach, ale są prowadzone rozmowy z potencjalnymi sponsorami.
Zanim dowiemy się, kto zdecyduje się na sponsorowanie płockiego klubu, warto dowiedzieć się, jak przebiegają przygotowania do drugiej części sezonu, który rozpocznie się już 17 marca o godz. 16.00. Wtedy to na boisko stadionu przy ul. Łukasiewicza wybiegną dwie drużyny: Wisła Płock i Olimpia Elbląg, by walczyć o punkty, które obu drużynom są bardzo potrzebne. Faworytem pojedynku będą gospodarze, dla których bardzo ważne będzie oddalenie się od strefy spadkowej.
Warto pamiętać, że kibice, którzy zechcą na stadionie obserwować mecze rundy wiosennej I ligi, muszą posiadać Kartę Kibica Wisły Płock.
Zanim jednak piłkarze wybiegną na stadiony, by walczyć o ligowe punkty, mają w planach rozegranie kilku spotkań kontrolnych. 18 lutego płocczanie spotkają się z jedną z najciekawszych drużyn I ligi, podobnie jak Wisła beniaminkiem – Zawiszą Bydgoszcz.
Obie drużyny dzieli przepaść w ilości zdobytych jesienią punktów. Wisła balansuje na granicy strefy spadkowej, bydgoszczanie mają apetyty na awans do ekstraklasy. Zajmują III miejsce w tabeli, mają 37 pkt. (podobnie jak druga Termalika Nieciecza) i stratę 4 pkt. do lidera Pogoni Szczecin.
Kolejny przeciwnik w meczu kontrolnym to Pelikan Łowicz, a mecz wyznaczono na 23 lutego. Od 26 lutego do 3 marca zawodnicy Wisły będą przebywać na zgrupowaniu w Pradze, będą tam prawdopodobnie sprawdzać formę w trzech meczach kontrolnych.
Ostatnie dni przed rozpoczęciem rozgrywek Wisła spędzi na własnych obiektach, 10 marca zagra mecz ze Zniczem Pruszków, a tydzień później rozpocznie walkę o, w sumie, 42 ligowe punkty.
Przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego trener mówił o potrzebie zmian na pięciu pozycjach. I rzeczywiście. W zimowej przerwie, do końca okresu transferowego doszło do zespołu pięciu nowych zawodników, wśród nich tylko jeden napastnik. Mamy nadzieję, że to nie oznacza defensywnego stylu gry drużyny.
Napastnikiem jest Mosart Alves de Camargo, rocznik 1988, ostatnio reprezentujący brazylijski Esporte Clube Sao Jose. Mosart podpisał kontrakt na pół roku, ale z możliwością przedłużenia. O miejsce w bramce z Krzysztofem Kamińskim i Marcinem Kwiatkowskim walczył będzie bardzo doświadczony, 35-letni Boris Peskovic, ostatnio broniący barw Górnika Zabrze.
Na pozycji bocznego obrońcy lub pomocnika może grać 27-letni Piotr Petasz, który zamienił miejsce w Pogoni Szczecin na rzecz Wisły. Petasz będzie występował w Płocku przez najbliższy rok, a jeśli się spodoba jego styl gry, to kontrakt może zostać przedłużony.
Do zespołu doszło także dwóch potencjalnych stoperów. Serb Marko Radic (rocznik 1985), który może grać także na pozycji lewego obrońcy, przyszedł do Płocka z MFK Ruzomberok. Najprawdopodobniej będzie bronić barw Wisły do końca roku, a być może nawet dłużej.
Wreszcie Czech Richard David, rocznik 1987, dobry znajomy trenera Pali, który od kilku tygodni trenuje z drużyną. Jego umiejętności pozwolą na grę na pozycji stopera lub środkowego pomocnika. Z Płockiem związał się do końca sezonu, a co potem, zobaczymy.    (Jol.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości