Pijany kierowca opla stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w latarnię. Na miejsce wezwano policję. Mundurowi nie mogli zbadać stanu trzeźwości mężczyzny, bo z obrażeniami ciała trafił do szpitala. - Policjanci ustalili jednak, że kierowca opla niedawno, bo na początku grudnia, stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. Przyczyną był alkohol – mówi asp. Krystyna Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, około godziny 21:40 na ul. Kolejowej. Wypadek zgłosił na Policję świadek, który widział jak kierowca opla vectra, nagle stracił panowanie nad pojazdem, najechał na krawężnik zatoczki przystankowej, a następnie uderzył w latarnię, powodując jej uszkodzenie.
- Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, pomocy rannemu mężczyźnie udzielała już załoga karetki pogotowia. Od kierowcy, którym okazał się 42-letni mieszkaniec powiatu płockiego wyczuwalna była silna woń alkoholu z ust – tłumaczy policjantka.
Funkcjonariusze nie mogli jednak przeprowadzić badania stanu trzeźwości z uwagi na obrażenia kierowcy, który niezwłocznie przetransportowany został do szpitala.
To kolejny przypadek pijanego kierowcy za kółkiem. Niestety, jest to dość często spotykany problem na ulicach Płocka i okolic. Policja apeluje, by nie lekceważyć takich sytuacji i informować o pijanych kierowcach, którzy ruszają w trasę. - W ten sposób możesz uratować czyjeś zdrowie lub życie. Bierna postawa osób bliskich i współpasażerów, którzy nie reagują w sytuacji, gdy nietrzeźwy wsiada za kierownicę, jest przyzwoleniem na taką jazdę. Tym samym osoby te stają się współodpowiedzialne za zagrożenie, jakie dla bezpieczeństwa na drodze stwarza pijany kierowca – dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku.
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze