Reklama

Pierwsze zwycięstwo na wyjeździe, rywale na łopatkach

13/09/2016 13:04

Zagłębie Lubin – Wisła Płock 1:2 (0:2)
Po fatalnym spotkaniu z Koroną Kielce w Płocku, w Lubinie piłkarze nożni Wisły pokazali, że rzeczywiście potrafią wygrywać z przeciwnikami z najwyższych miejsc w tabeli. Pokonali Lechię, Jagiellonię, a teraz przyszedł czas na Zagłębie, które w tym sezonie nie straciło w żadnym z siedmiu meczów kompletu punktów. Po pojedynku z podopiecznymi Marcina Kaczmarka zawodnicy Zagłębia schodzili z murawy z opuszczonymi głowami, a płocczanie radośnie dziękowali kibicom za skuteczny doping.
Mało kto był optymistą przed piątkowym pojedynkiem. Przed wyjazdem do Lubina trener Kaczmarek nie chciał potwierdzić, czy jest szansa, by powtórzyć wynik sprzed dwóch lat, gdy Zagłębie walczące o powrót do Ekstraklasy na swoim boisku przegrało 1:3 z Wisłą. – To były zupełnie inne czasy i przede wszystkim inne zespoły. Zagłębie jest teraz czołową drużyną w Polsce, grało w europejskich pucharach. Dwa lata temu zawodnicy byli w trudnym momencie, po spadku z Ekstraklasy z nadziejami na szybki powrót. My wtedy zagraliśmy w Lubinie bardzo dobry mecz, jeden z lepszych w sezonie, ale to zupełnie inna historia, choć na pewno wszyscy chcielibyśmy, żeby się powtórzyła – powiedział.
Dodał też: – Jedziemy do Lubina, żeby powalczyć o punkty, ale zdajemy sobie sprawę, kto będzie w tym pojedynku faworytem. Oczywiście nie zamierzamy myśleć, że skoro wygraliśmy dwa lata temu, to teraz też nam się uda. Zdajemy sobie sprawę, że Zagłębie będzie skoncentrowane, będą chcieli udowodnić, że słusznie zajmują tak wysoką pozycję w tabeli. Ale chcę zauważyć, że w tym sezonie pokazaliśmy już, że potrafimy grać z zespołami o znacznie większym od nas potencjale, bardziej doświadczonymi. Wygraliśmy z Lechią i Jagiellonią, to z pewnością dodaje nam wiary, że możemy też wygrać z Zagłębiem.

 

Reklama

[ads1]
Szanse na zwycięstwo Wisła rzeczywiście miała niewielkie, bo rywale zajmowali II miejsce w tabeli. Byli niepokonani w tym sezonie, a płocczanie ostatni raz na wyjeździe wygrali w marcu 2007 roku. Jak jednak trener zapowiedział, tak drużyna zrobiła – strzeliła dwa gole, tracąc tylko jednego i doliczając sobie trzy punkty do konta, co dało awans w tabeli.
Trzeba jednak napisać, że łatwo wcale nie było. Gospodarze swoim zwyczajem zaczęli ostro i już w 4. min mogli zdobyć bramkę po strzale Michala Papadopulosa, który trafił w słupek. Potem szansę na zdobycie bramki mieli Patryk Stępiński i Cezary Stefańczyk.
Do 26. min działo się sporo, ale ta minuta była przełomowa w spotkaniu. Po mocnym strzale Maksymiliana Rogalskiego piłkę odbił bramkarz Martin Polaček, a do futbolówki ruszył Sargiej Krivets, który został sfaulowany przez Lubomíra Guldana.
Sędzia bez zastanowienia pokazał na jedenastkę, do której tradycyjnie podszedł Dominik Furman. Zawodnik Wisły uderzył bardzo mocno, ale piłka najpierw poszybowała do jednego słupka, odbiła się od niego, potem do drugiego, a po odbiciu wróciła na boisko, gdzie już czatował na nią Giorgi Merebashvili, kierując ją obok Polačka prosto do siatki. W ten sposób Gruzin zdobył 300. bramkę dla Wisły w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Ale to nie koniec znakomitej gry Wisły na polu karnym przeciwnika. W 29. Min, po dośrodkowaniu Krivetsa, piłka poszybowała do Dominika Kuna, który w powietrzu zmienił jej bieg w kierunku bramki, trafiając obok interweniującego Polačka. Wielka szkoda, że płocki zawodnik zdobył w tym meczu nie tylko gola, ale także dwie żółte kartki. Swoją grą udowodnił, że należy mu się tytuł bohatera spotkania. Niestety w 83. min musiał opuścić murawę.

 

Reklama

 

[ads2]
II połowa była nie mniej pasjonująca, bo Wisła nie broniła tylko wyniku, starała się atakować. Otwarta gra zemściła się w 71. min. Z rzutu rożnego wykonywanego przez byłego piłkarza Wisły, Krzysztofa Janusa, piłka poszybowała na głowę Guldana i wpadła do bramki.
W ostatnich minutach pojedynku gospodarze za wszelką cenę starali się doprowadzić przynajmniej do remisu i choć przez 7 minut grali przeciwko osłabionej Wiśle, to nie udało im się strzelić gola. W ten sposób Wisła wywalczyła, pierwszy od 2007 roku komplet punktów na wyjeździe.
Zapraszamy kibiców na spotkanie 9. kolejki, w najbliższą sobotę o godz. 18.00. Wisła podejmować będzie Pogoń Szczecin.
< Zagłębie Lubin: Martin Polaček – Jakub Tosik, Lubomír Guldan, Jarosław Jach, Dorde Čotra – Krzysztof Janus, Jarosław Kubicki, Łukasz Piątek, Ján Vlasko (46 Martin Nešpor), Łukasz Janoszka (66 Deimantas Petravičius) – Michal Papadopulos (81 Arkadiusz Woźniak).
< Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk (77. Kamil Sylwestrzak), Przemysław Szymiński, Tomislav Božić, Patryk Stępiński – Dominik Kun, Dominik Furman, Maksymilian Rogalski, Siergiej Krivets (78 Piotr Wlazło), Giorgi Merebashvili (65 Arkadiusz Reca) – Dimitar Iliev.
< Pozostałe wyniki: Cracovia – Lechia Gdańsk 0:1, Piast Gliwice – Górnik Łęczna 3:3, Korona Kielce – Arka Gdynia 1:0, Termalika Nieciecza – Legia Warszawa 2:1, Lech Poznań – Pogoń Szczecin 3:1, Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 2:1, 12 września godz. 18.00: Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów.    Jol.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości