Żołnierze płockiego batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej w tym roku po raz pierwszy uczestniczyli w „Sondzie”, czyli kursie podoficerskim, zakończonym egzaminem. Wymagający sprawdzian poprzedza kilkunastotygodniowe intensywne szkolenie, które obejmuje szereg różnorodnych aktywności i działań, którymi powinni się wykazać przyszli dowódcy. Pierwsi płoccy terytorialsi niedawno zakończyli kurs szkoleniowy i przystąpili do egzaminu.
30-sto godzinny wysiłek fizyczny i psychiczny, wykazanie się wiedzą i umiejętnościami, szybkie i trafne podejmowanie decyzji, zmęczenie, brak snu, zmagania z własnymi ograniczeniami – to tylko niektóre elementy, które należy przejść i zaliczyć, aby zostać podoficerem WOT.
To wszystko żołnierze z płockiego batalionu mają już za sobą. Na początku września wyselekcjonowana grupa terytorialsów wzięła udział w egzaminie podoficerskim „Sonda”, który odbył się na jednym z podwarszawskich poligonów.
Aby zdobyć upragniony stopień wojskowy kadeci musieli przejść pozytywnie pisemny sprawdzian z wiedzy teoretycznej oraz zmierzyć się z pętlą taktyczną w wymiarze dzienno-nocnym. Po zaliczeniu egzaminu zdobędą stopień kaprala i zostaną wyznaczeni na dowódców sekcji. – W Wojskach Obrony Terytorialnej najważniejsi są ludzie - ich talenty, zapał i potencjał. Jednym z głównych wysiłków dowództwa jest zagospodarowanie tego potencjału, pozyskanie i odpowiednie wyszkolenie kadry podoficerskiej WOT. Temu właśnie służy kurs „Sonda”, czyli Szkoła Niższych Dowódców – mówi kpr. Cezary Okraszewski, podoficer Sekcji Współpracy Cywilno-Wojskowej 64 batalionu lekkiej piechoty w Płocku. – Przez kilkanaście tygodni wyselekcjonowana grupa kandydatów przechodzi intensywne zajęcia w trybie ciągłym oraz weekendowym. Uczą się, jak dowodzić, jak zbudować sobie autorytet w grupie i jak podejmować dobre decyzje w trudnych sytuacjach. „Sonda” łączy kilka ciekawych doświadczeń, w tym Szkołę Niższych Dowódców AK, model kształcenia podoficerskiego z USA, polskie doświadczenia oraz obecne potrzeby Wojska Polskiego – wyjaśnia.
Więcej w Tygodniku Płockim.
(ek)
Fot. WOT
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze