Wszyscy wiedzieli, że pierwszy mecz fazy play off będzie niesamowity, z dużą ilością zwrotów akcji, z niesamowitymi bramkami i obronami bramkarzy. Ale takiego widowiska chyba mało kto się spodziewał.
Orlen Wisła Płock pokazała, że ma powody i argumenty, by walczyć o tytuł mistrza Polski. Wygrała pierwszą połowę i doprowadziła do remisu w drugiej. Bramkę na 22:22 rzucił Kirył Samoila, a jego gol na pewno zostanie na długo w pamięci kibiców.
Horrorem była już końcówka drugiej połowy, ale rzuty karne – mecz musiał zostać rozstrzygnięty – dostarczyły niebywałe emocje. Rzuca Arkadiusz Moryto, 1:0 dla Industrii, rzuca Przemysław Krajewski i zwycięsko wychodzi z tego pojedynku Andreas Wolf.
Alilovic broni potem wszystkie kolejne starzały rywali, wprawiając tym w zachwyt wszystkich kibiców. Nie zdobyli bramki: Hankur Thrastarson, Alex Dujszebajew, Daniel Dujszebajew i w ostatniej serii Dylan Nahi.
W płockiej ekipie pokonali Wolfa: Michał Daszek w drugiej serii i Gergo Fazekas w ostatniej.
A potem była już tylko ogromna radość.
ORLEN Wisła Płock: Alilović, Jastrzębski – Daszek 2, Zarabec 2, Lucin 3, Piroch 1, Serdio, Susnja, Samoila 1, Fazekas 3, Krajewski 5, Terzić, Dawydzik 1, Mihić 3, Mindegia 1.
Industria Kielce: Wolff, Wałach, Mestrić – Karacić 6, Gębala 5, Dujshebaev D. 4, Nahi 3, Dujshebaev A. 1, Moryto 1, Kounkoud 1, Tournat 1, Karalek, Surgiel, Thrastarson, Paczkowski,
ORLEN Wisła Płock (6 min kar) : Industria Kielce (16 min kar)
fbvideo: https://fb.watch/s9-2ZF_ouc/]
Więcej we wtorkowym wydaniu TP.
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze