Z zawodu lekarz, który ratuje ludzkie życie. Teraz to on potrzebuje pomocy innych.
Pan Paweł Drojecki jest chirurgiem naczyniowym, który podczas 17 lat swojej pracy przeprowadził tysiące skomplikowanych operacji, aby ratować swoich pacjentów. Niedawno to jego dopadła okrutna choroba - stwardnienie zanikowe boczne.
Choć pan Paweł mieszka w Toruniu, cała rodzina Drojeckich wywodzi się z Płocka - jest to jedna z najstarszych rodzin, zaraz po rodzinie Górnickich. Obecnie w Płocku mieszka siostra doktora Pawła - Zofia Staszewska z rodziną. Tata pana Pawła - Andrzej Drojecki urodził się w Płocku i był absolwentem Małachowianki, tutaj też spoczął.
Dziadek Stanisław Drojecki przekazał ziemię pod cmentarz na Kobylińskiego w Płocku. Starsi Płocczanie mówili, że kiedy odejdą to pójdą "na cmentarz do Drojka". Dlatego też doktor Paweł Drojecki zawsze wspierał akcję "Ratujmy Płockie Powązki', a także interesował się Płockiem i historią swojej rodziny.
Właśnie dlatego rodzina pana Pawła zwraca się do płocczan z prośbą o pomoc. Do tej pory doktor odmawiał pomocy od innych mimo olbrzymich kosztów rehabilitacji i leków. Jednak w ostatnich tygodniach został zakwalifikowany do leczenia autologicznymi komórkami macierzystymi w Izraelu. Jest to obecnie jedyna terapia na świecie, która daje szansę na zatrzymanie postępu choroby, a nawet na cofnięcie niektórych objawów. Niestety, leczenie wyceniono na ponad 3 mln zł.
Każdy, kto chce pomóc, może wejść na stronę: https://www.siepomaga.pl/zycie-pawla i dorzucić się do zbiórki. Każda złotówka się liczy! My już dokonaliśmy wpłat, zachęcamy do tego też naszych czytelników.
Dziś, 31 października o godz. 10.20 można też posłuchać na żywo w "Pytaniu na śniadanie" historii doktora Pawła, który będzie tam gościł wraz z rodziną.
(jb)
Fot. siepomaga
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze