Wernisaż jubileuszowej wystawy znanego malarza Alojzego Balcerzaka w Muzeum Mazowieckim zgromadził wielu przyjaciół, sympatyków i entuzjastów, którzy od lat podziwiają jego pejzaże. Artysta związany z Mazowszem, dokumentował w swojej twórczości przemiany Płocka i regionu, organizował plenery dla profesjonalistów i uzdolnionej młodzieży. Przez długi czas prowadził Galerię Koszelówka, do której zapraszał wielu cenionych artystów i ciekawych gości. Ekspozycja uczciła jego 85. urodziny.
Balcerzak to artysta rozpoznawalny. W jego malarstwie można odnaleźć pejzaż najbliższych mu okolic. – Są miejsca szczególne, gdzie często bywam, aby nakarmić moją wyobraźnię – mówił w rozmowie z „Tygodnikiem Płockim”, mając na myśli tereny nadwiślańskie poczynając od Murzynowa, Płocka, Wyszogrodu, Czerwińska, Opinogóry, poprzez Rokicie, Koszelówkę, Zdwórz, Łąck. – Intrygują mnie także krajobrazy Mazowsza północnego, ale szczególnie odwiedzam równinne wsie, jak ja to nazywam „chełmońszczyznę”, rozłożone między Sannikami, Łowiczem, Żychlinem a Gąbinem. Tam często znajduję motywację do nowych kompozycji. (…) Przy tworzeniu obrazów pejzażowych największą inspiracją jest dla mnie przyroda. Przyroda jest wcieleniem harmonii i piękna, bo wystarczy zatrzymać się na chwilę, zdjąć „ciemne okulary” i rozejrzeć się. Światło i forma pejzażu jest ważną inspiracją dla malarza pejzażysty. Zakochany w miejscu urodzenia – Mazowszu, pogłębiam swoje wymagania. Sam zachwyt wynikający z obserwacji czy tzw. „uniesienie twórcze” jest powodem do budowania obrazu. Ostatnio artysta odkrył Wiączemin i poświęcił mu dwa najnowsze obrazy: Nadwiślański pejzaż i Świątynia Olendrów. Na wystawie przyciąga uwagę barwny pejzaż W Lucieniu – efekt pleneru w tej malowniczej okolicy. Równie urokliwe jest płótno zatytułowane Lewandowskiego Rokicie – hołd dla kolegi malarza. Tajemniczy Sad z księżycem też zwracał uwagę gości wernisażu.
– Gdy taki artysta obchodzi jubileusz, wypomina mu się wszystko: sukcesy, talent, nawet – znaczki. Ale jest najważniejsze kryterium wyrażające się w komentarzu widza: „Ten obraz to bym chciał mieć” – mówił obecny na wystawie Marian Sołtysiak, były dyrektor Muzeum Mazowieckiego. On sam jest takim widzem, w którego domu wisi ulubiony obraz – synteza urody Płocka czyli Wzgórze Tumskie. W kolekcji Muzeum Mazowieckiego jest 15 portretów, obrazów i grafik Alojzego Balcerzaka. Niedawno przybył portret profesor Ireny Huml. W płockim muzeum miał zresztą Balcerzak najwięcej wystaw – aż 15. – W 2006 roku przygotowywana przez niego w Muzeum wystawa Pejzaże Mazowsza w hołdzie Józefowi Chełmońskiemu zgromadziła ponad 6000 zwiedzających. (…) co potwierdza estymę, jaką artysta cieszy się w środowisku – napisał Leonard Sobieraj w dołączonym do wystawy katalogu. Znajdziemy w nim prezentowane na wystawie prace artysty oraz zdjęcia prywatne z Galerii Koszelówka, którą Balcerzak prowadził przez wiele lat nad Jeziorem Zdworskim. Kuratorem wystawy jest Szymon Zaremba. W jego opinii kluczem do zrozumienia twórczości Balcerzaka „jest pełen pokory i zachwytu stosunek do natury”.
– Gdy przystępuję do malowania, szukam takiego pejzażu, który chciałbym namalować. On jest realistyczny, ale w nim jest kawałek mojej duszy. Patrzę zawsze trochę dalej niż horyzont – powiedział artysta. Chciałby jeszcze coś dobrego dla Płocka zrobić, ale to zależy od jego zdrowia i sił. Medykom jest wdzięczny za to, co zrobili dotąd. Pięknego jubileuszu winszowali artyście: marszałek Adam Struzik, prezydent Andrzej Nowakowski, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Adam Sierocki, burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak i wójt Łącka Zbigniew Białecki.
Wernisaż wystawy uświetnił recital fortepianowy Jarosława Domagały, który zagrał utwory Chopina i kompozycję Eugeniusza Gruberskiego.
Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze