Reklama

Parking przy Przychodni na ul. Miodowej tylko dla pacjentów

08/04/2020 08:49

Miejsca parkingowe to pięta Achillesowa wszystkich, nie tylko polskich miast. Samochodów przybywa niemal z dnia na dzień, a terenów, które mogłyby zostać wydzielone dla pojazdów, nie ma. Kierowcy zajmują trawniki, chodniki, część jezdni, bo przecież gdzieś swoje auto muszą zostawić.

Najtrudniej jest na osiedlach mieszkaniowych z budynkami wielorodzinnymi. Bloki budowane przed wielu laty miały zaledwie po kilka miejsc parkingowych w swoim otoczeniu i to wystarczyło. 
Dziś jest to stanowczo za mało. Niemal w każdej rodzinie jest dziś co najmniej jeden pojazd, co oznacza, że gdy lokatorzy budynku przyjeżdżają wieczorem do domu, nie mają gdzie postawić swojego samochodu. A nie da się ukryć, że każdy chciałby zostawić auto możliwie najbliżej wejścia do swojej klatki schodowej, by następnego dnia nie tracić czasu na szukanie swoich czterech kółek.
Kiepsko z miejscami parkingowymi jest na nowych osiedlach, sprawa nie jest rozwiązana także na tych najstarszych. Problem z pozostawieniem samochodu pod blokiem mają, między innymi, mieszkańcy osiedla Miodowa.
„Może zainteresuje Państwa sprawa parkingu przy przychodni na ulicy Miodowej. Od lat korzystali z niego mieszkańcy pobliskich bloków i to poza godzinami pracy przychodni, bo rano wyjeżdżają do pracy i nie blokują miejsc pacjentom. Pacjenci również przyjeżdżali na chwilę, bo nikt dla przyjemności nie spędza całych dni w przychodni” - napisała do redakcji czytelniczka.
I dodała, że w pobliżu bloków trudno jest o inne miejsca pozostawienia pojazdu. „Parking przy markecie Mila to masakra. Nie ma szans, by postawić tam auto. Co więc mamy robić? Na dodatek 25 marca znalazłam na samochodzie kartkę informującą, że obowiązuje zakaz korzystania z parkingu osobom postronnym w godzinach pracy przychodni oraz całkowity zakaz parkowania w godz. 18.30 – 6.30” - tłumaczy czytelniczka. 
To, że jest zakaz, to jedno, ale została pismem wezwana do zapłaty w wysokości 50 zł za jeden dzień parkowania pojazdu. „I to w obliczu epidemii, w ZOZ nie mają się czym zajmować. Ludzie pomagają służbie zdrowia finansowo lub przekazując posiłki czy maseczki, a oni po latach przypomnieli sobie o terenie. I to jeszcze jaką kwotę proponują - 50 zł za dzień. Gdzie można sprawdzić dokładnie teren ich działki?” - pyta i dodaje, że na odwrocie pisma jest tylko pieczątka Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej, Działu Obsługi Technicznej z ulicy Kościuszki 28.


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości