Reklama

Pan Edward został po powodzi zostawiony sam ze swoimi problemami. Gmina nie może. Pomogą Wody?

02/05/2021 10:31

Kiedy 8 lutego 2021 prezydent miasta Płocka ogłosił alarm powodziowy, wszyscy śledzili sytuację na Wiśle, bo rzeka zalała sąsiadujące z nią rejony, a część osób wraz ze zwierzętami zostało ewakuowanych. Ofiarą powodzi został także pan Edward, choć mieszka daleko od Wisły. Jego dom w Borowiczkach Pieńkach został podtopiony po tym, jak rzeka Słupianka zalała pobliską przepompownię kanalizacji.

Do dziś na ścianach piwnicy widać ślady zalania, nadają się tylko do skrobania i ponownego malowania, glazura, która wcześniej była przyklejona na ścianach i podłodze została zniszczona. Na szczęście szybkie działania sprawiły, że nie został uszkodzony piec. Pozostałe rzeczy przechowywane w piwnicy nadawały się jedynie na śmietnik, a całość wymagała czyszczenia.

Kiedy już woda opadła i widać było straty, 16 lutego pan Edward złożył w gminie pismo. „Zwracam się z prośbą o zwrot kosztów, które będą przeze mnie poniesione celem doprowadzenia pomieszczeń do użytku (…)”. Pan Edward dodał także, że poniósł koszty naprawy, wyliczył konkretne wykonane prace. Z tymi naprawami nie mógł czekać, ponieważ luty był akurat mroźnym miesiącem i bez naprawy pieca nie dałby rady mieszkać w domu. 

Reklama

Już miesiąc później, 26 lutego pan Edward otrzymał odpowiedź z gminy. Po długim wstępie, gdzie wójt powoływał się na przepisy, czytamy: „Zwracam się do Pana z prośbą o niepodejmowanie dalszych działań naprawczych uszkodzonych pomieszczeń. Po ustaniu zagrożenia powodziowego i odwołaniu przez Starostę Płockiego alarmu przeciwpowodziowego oraz odwołaniu alarmu przeciwpowodziowego przez wójta gminy Słupno, zostanie powołana komisja celem oszacowania strat powstałych w wyniku lokalnych podtopień przez rzekę Słupiankę”.

Akurat tak się złożyło, że uszkodzenia na własne oczy obejrzał Tomasz Ulicki, zajmujący samodzielne stanowisko ds. Zarządzania Kryzysowego, Obronnych i Ochrony Cywilnej Urzędu Gminy Słupno. To właśnie jego ocena strat i obietnica powołania komisji uspokoiła pana Edwarda.

Reklama

Jola Marciniak

Więcej w Tygodniku Płockim

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości