Pan Antoni Mikołajewski, to jeden z najpilniejszych uczniów płockiej Szkoły Muzycznej. Nauczyciele mówią o nim, że jest bardzo pokorny i dociekliwy. Uczeń wyjątkowy, bo jako senior 70+ postanowił zrobić dyplom Szkoły Muzycznej II stopnia i być zawodowym muzykiem. Dlaczego? Aby spełnić swoje marzenie, pokazać, że można i warto. I w końcu, że na akordeonie można niesztampowo i zaskakująco zagrać utwory chociażby Bacha. Uczciwie i solidnie przygotowuje się do egzaminu. Każdy dzień zaczyna od szlifowania utworów Bacha i Paganiniego. – Nie ma innej opcji. Gram, słowo honoru, sumiennie gram. Bo żadnych forów nie mam – mówi pan Antoni, dodając, że dyplom będzie wisiał w złotych ramach na honorowym miejscu w domu.
Pan Antoni jest przykładem tego, że niemożliwe nie istnieje. Właśnie realizuje swój plan. Jak mówi, taki sprzed wielu lat, bo od dzieciaka chodzi z akordeonem. Tylko że teraz jest bardziej wytrwały i stanowczy. – Po prostu nie chodzę już na wagary. Nie mam w głowie szalonych pomysłów. Ja naprawdę się uczę. Powiem nawet, że ostro piłuję – mówi o swoim planie Antoni Mikołajewski.
Jest pierwszym w historii płockiej szkoły uczniem, który w tym wieku będzie bronił dyplom zawodowego muzyka. Podstawę programową realizuje w ciągu trzyletniego cyklu nauczania. Po trzech latach edukacji w styczniu będzie robił dyplom podczas koncertu, który ma rangę egzaminu państwowego. – Jest dreszczyk emocji. Ale skoro 70 lat z haczykiem nosi się akordeon, to czego mam się wstydzić. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Uczciwie ćwiczę, uczę się, biorę do serca wskazówki nauczycieli. I zaczynam dzień od preludium nr 5 Bacha, a potem Scarlatti i Paganini – opowiada o swoich przygotowaniach do dyplomowego występu pan Antoni.
W przygotowaniach wspierają go bliscy, przyjaciele, którzy swojego „Tolka” nie wyobrażają sobie bez muzyki i akordeonu. Gra na każdym rodzinnym spotkaniu, a także śpiewa, świetnie wszystkich bawi. – Doskonały muzyk, wodzirej, człowiek, któremu widać i słychać, że w duszy gra – mówią jego znajomi. Ogromne wsparcie dają też bliscy. A wśród nich syn Adam, znany płocki muzyk – perkusista, przez lata związany z grupą Farben Lehre.
Teresa Radwańska-Justyńska
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze