Przed wyjazdem do Gdyni Wisła miała jedno zadanie – wygrać mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej. Zwycięstwo, bez względu na wyniki innych zespołów, dawało awans na 8. miejsce w tabeli, czyli udział w dalszej części rozgrywek w grupie mistrzowskiej. Niestety, nie udało się zrealizować tego scenariusza. Płocczanie w ostatniej sekundzie meczu zremisowali z Arką po rzucie karnym wykonywanym przez Jose Kantego i ostatecznie zajęli 9. miejsce w tabeli.
Przed rokiem w podobnej sytuacji było Podbeskidzie. Po rundzie zasadniczej drużyna zajmowała 8. miejsce, a potem zaczął się kryzys. W rozgrywkach finałowych zawodnicy z Bielska Białej przegrali sześć spotkań, jedno zremisowali, i ostatecznie zajęli ostatnią spadkową pozycję w tabeli Ekstraklasy. Teraz grają w I lidze. Wisła na taki scenariusz nie może sobie pozwolić.
A szczęście było tak blisko… Płocczanie mogli wywalczyć utrzymanie – cel założony przed sezonem – już w sobotę, po meczu z Arką w Gdyni. Dziś wiadomo, że spotkanie zakończyło się remisem, który dał Wiśle „tylko” 9. miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej i dalszą walkę o utrzymanie w Ekstraklasie.
Dziś każdy ma swoją teorię na temat gry Wisły, ale warto pamiętać, że od chwili gdy 22 czerwca 2012 roku Marcin Kaczmarek podpisał pierwszy kontrakt, w każdym sezonie jego podopieczni robili postępy.
Po pierwszym sezonie Wisła awansowała z II do I ligi, po drugim – zajęła VII miejsce w tabeli, była najlepszym beniaminkiem rozgrywek. W następnym, niestety bez powodzenia, walczyła o Ekstraklasę, ostatecznie zajmując III miejsce.
Awans do najwyższej klasy rozgrywkowej płocczanie świętowali przed rokiem. Celem aktualnych rozgrywek było od początku utrzymanie się w elicie polskiej piłki nożnej.
Niewiele brakowało, a zostałby zrealizowany już w sobotę. Niestety zabrakło wiary w zwycięstwo, pomysłu na Arkę, a może to brak Dominika Furmana i Serigieja Kriwca sprawił, że Wisła wywalczyła remis, który ostatecznie dał jej 9. pozycję w tabeli. Byłoby lepiej, gdyby nie dwie porażki z Koroną Kielce, która miała po rundzie zasadniczej taką samą liczbę punktów co płocczanie.
W sobotnim spotkaniu Wisła nie miała zbyt wielu argumentów. Arka od początku atakowała, stwarzała sytuacje, a płocczanie czekali na swój moment. Mijały minuty, a ten nie nadchodził. Na dodatek w bramce gospodarzy bardzo dobrze spisywał się Konrad Jałocha, który skutecznie niweczył stworzone z trudem przez płocczan sytuacje.
Momenty płockiej drużyny można było policzyć na palcach. Wyraźnie brakowało Furmana, którego absolutnie nie był w stanie zastąpić żaden z desygnowanych do wykonywania stałych fragmentów gry zawodników.
Gola tuż przed przerwą strzelił Rafał Siemaszko. Wynik 1: 0 dla gospodarzy utrzymywał się do końca regulaminowego czasu gry. W piątej minucie, doliczonej w ostatniej akcji meczu, w polu karnym przypadkowo ręką zagrał Antoni Łukasiewicz, po czym sędzia bez namysłu pokazał na jedenastkę, którą na gola zamienił Jose Kante.
Tabela po 30. kolejce
1
Jagiellonia Białystok
30 (59)
56-31
2
Legia Warszawa
29 (58)
58-30
3
Lech Poznań
28 (55)
50-22
4
Lechia Gdańsk
27 (53)
46-37
5
Wisła Kraków
22 (44)
45-46
6
Pogoń Szczecin
22 (42)
47-40
7
Termalica Nieciecza
21 (42)
31-38
8
Korona Kielce
20 (39)
39-55
9 Wisła Płock
20 (38) 42-44
10
Zagłębie Lubin
20 (39)
37-36
11
Śląsk Wrocław
17 (34)
34-43
12
Arka Gdynia
16 (31)
37-50
13
Cracovia
16 (31)
38-43
14
Ruch Chorzów
15 (30)
37-46
15
Piast Gliwice
15 (30)
31-49
16
Górnik Łęczna
15 (30)
36-52
Arka: Konrad Jałocha – Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak – Miroslav Božok (67 Tadeusz Socha), Antoni Łukasiewicz, Yannick Sambea (85 Adam Marciniak), Dominik Hofbauer, Mateusz Szwoch – Rafał Siemaszko (73 Dariusz Formella). Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Patryk Stępiński – Harmeet Singh (59 Piotr Wlazło), Maksymilian Rogalski – Giorgi Merebaszwili, Dimitar Iliev (55 Mateusz Piątkowski), Dominik Kun (70 Arkadiusz Reca) – José Kanté. Pozostałe wyniki ostatniej kolejki rundy zasadniczej: Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 1: 1, Lech Poznań – Ruch Chorzów 3: 0, Górnik Łęczna – Wisła Kraków 3: 1, Korona Kielce – Bruk Bet Nieciecza 0: 1, Piat Gliwice – Jagiellonia Białystok 0: 1, Cracovia – Legia Warszawa 1: 2, Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk 3: 1. W następnej kolejce w „płockiej” grupie zagrają:
28 kwietnia, godz. 18.00: Arka Gdynia – Piast Gliwice,
29 kwietnia, godz. 15.30: Wisła Płock – Ruch Chorzów, godz. 18.00: Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna,
1 maja, godz. 18.00: Zagłębie Lubin – Cracovia, Mecze w grupie mistrzowskiej, 28 kwietnia, godz. 20.30: Lech Poznań – Korona Kielce, 29 kwietnia, godz. 20.30: Lechia Gdańsk – Bruk Bet Termalica Nieciecza, 30 kwietnia, godz. 15.30: Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin, godz. 18.00: Legia Warszawa – Wisła Kraków.
Terminarz spotkań Wisły Płock:
29 kwietnia godz. 15.30: Wisła Płock – Ruch Chorzów
06 maja godz. 18.00: Górnik Łęczna – Wisła
13 maja godz. 20.30: Wisła – Cracovia
16 maja godz. 18.00: Arka Gdynia – Wisła
20 maja godz. 15.30: Wisła – Zagłębie Lubin
27 maja godz. 18.00: Piast Gliwice – Wisła
02 czerwca godz. 20.30: Wisła – Śląsk Wrocław.
W piątek, 2 czerwca przed godz. 22.30 wszystko już powinno być jasne. Piłkarze Wisły, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku – miejmy nadzieję – zapewniając sobie udział w przyszłorocznych rozgrywkach Ekstraklasy, będą mogli rozjechać się na zasłużone urlopy.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze