Reklama

ORLEN Wisła Pock przed wielką szansą! Pokonać (nawet w karnych) HBC Nantes

W czwartek, 27 marca o godz. 20.45 na parkiet ORLEN Areny wybiegną: ORLEN Wisła, która zajęła 6. miejsce w tabeli grupy A, i HBC Nantes, zespół z 3. miejsca w tabeli grupy B. Stawką spotkania będzie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Na pewno wszyscy kibice doskonale pamiętają, że po zwycięstwie nad FC Porto (28:27 na wyjeździe) w marcu 2023 roku – w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów – ORLEN Wisła awansowała na 6. miejsce w tabeli, czyli do 1/12 finału.

Na tym etapie rozgrywek spotkała się z wicemistrzem Francji – HBC Nantes. Pierwsze spotkanie obie drużyny zagrały 22 marca 2023 r. w ORLEN Arenie.

Początek spotkania nie szedł po myśli płockiej drużyny. ORLEN Wisła przegrywała 0:3 w 3. min, 4:6 w 9. min, w 20 min był remis 10:10, a w 23. min na tablicy pojawił się wynik 11:14. W 30. min – przy stanie 14:17 – Gergo Fazekas nie zdobył bramki z rzutu karnego, a Kauldi Odriozola rzucił na 14:18.

Reklama

Po przerwie ORLEN Wisła rozpoczęła wielką pogoń, ale gości udało się dogonić dopiero w 48. min, kiedy na tablicy widniał wynik 24:24. W 55. min ponownie był remis 29:29 – po rzucie karnym wykonanym przez znakomitego tego dnia Valero Riverę.

Ale to nie był koniec emocji, bo już chwilę potem był remis 30:30, następnie ORLEN Wisła wyszła na 1-bramkowe prowadzenie, a za chwilę wynik znów się wyrównał – za sprawą rzutu Jeremiego Toto, zresztą byłego Wiślaka.

W 59. min na 32:31 rzucił bramkę Dima Żytnikow, ale na 32.32 wynik wyrównał Tribault Briet. Takim rezultatem zakończył się pierwszy mecz rozegrany w ORLEN Arenie. Nie da się ukryć, że wówczas nadzieje na awans do ćwierćfinału mocno wzrosły.

Reklama

ORLEN Wisła Płock: Biosca, Jastrzębski – Daszek 4, Lućin 6, Piroch 3, Serdio 4, Susnja, Fazekas, Krajewski, Perez, Terzić, Dawydzik, Mihić 3, Mindegia 2, Zhitnikov 6, Kosorotov 4.

HBC Nantes: Gaspar, Hallgrímsson – Marchan Criado, Briet 4, Minne 4, De la Breteche, Persson, Rivera Folch 10, Cavalcanti 2, Ovnicek 1, Damatrin-Bertrand, Portela, Maqueda Peno 1, Toto 2, Monar 3, Odriozola Yeregui 5.

Przypomnijmy tylko krótko, że w drugim meczu – w regulaminowym czasie gry – również padł remis. ORLEN Wisła mogła ten drugi pojedynek (rozgrywany na wyjeździe) zakończyć zwycięstwem – w 60. min prowadziła 25:23, ale dwie ostatnie akcje to była katastrofa.

Reklama

Kiedy do końca meczu zostało 28 sekund, przy wyniku 24:25 o czas poprosił Xavi Sabate. Płocka drużyna wznowiła grę bez bramkarza, co wykorzystało Nantes, doprowadzając do remisu. Wybrzmiała syrena końcowa. Oznaczało to, że o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów zadecyduje seria rzutów karnych.

Na linii siódmego metra dobrze spisali się wszyscy Nafciarze: Tin Lućin, Sergei Kosorotov, Niko Mindegia, Michał Daszek oraz Przemysław Krajewski, natomiast jednego z graczy HBC Nantes zatrzymał Ignacio Biosca, co dało ORLEN Wiśle Płock historyczny awans do ćwierćfinału EHF Champions League, w którym Nafciarze zmierzyli się z SC Magdeburg.

Reklama

Tyle wspomnień. Mało prawdopodobne, by podobny scenariusz powtórzył się w tym sezonie, ale oczywiście wszystko jest możliwe. Dla kibiców płockiej drużyny czwartkowy mecz będzie okazją do stworzenia znakomitej atmosfery. Pewne jest, że zgromadzeni na trybunie G sympatycy płockiego zespołu zrobią ogromny hałas – od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziów.

Emocje są gwarantowane, bo ORLEN Wisła rozpocznie rywalizację o ćwierćfinał z wielką wolą powtórzenia wyniku sprzed dwóch lat, a goście będą chcieli koniecznie udowodnić, że obydwa mecze sprzed dwóch lat to tylko wypadek przy pracy, który się nie powtórzy.

Reklama

ORLEN Wisła już ósmy raz awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Tylko raz w dwumeczu udało się pokonać rywali, właśnie przed dwoma laty. Drużyna HBC Nantes miała znakomity sezon 2020/21, kiedy to w ćwierćfinale rozgrywek wyeliminowała Telekom Veszprem, w półfinale przegrała z Barceloną 25:31, by ostatecznie zająć czwarte miejsce po porażce z PSG 28:31.

Obie drużyny łączy jedna osoba – bramkarz Victor Hallgrimsson. Dwa lata temu występował w barwach HBC Nantes i piłkarze ORLEN Wisły mieli problemy, by pokonać reprezentanta Islandii.

Reklama

Teraz jest to zawodnik Nafciarzy. Niestety, nie grał w kilku ostatnich meczach z powodu kontuzji. Czy wystąpi w czwartek w ORLEN Arenie? O tym przekonamy się najprawdopodobniej dopiero po tym, jak zostanie ogłoszony skład drużyny na mecz z HBC Nantes.

Na szczęście po przerwie spowodowanej kontuzją do drużyny powrócili w wielkim stylu: Michał Daszek – zdobywca tytułu MVP w rozegranym w weekend meczu z Energą Kalisz, Przemysław Krajewski i Victor Hallgrimsson. Tego, jak będzie wyglądał skład drużyny, dowiemy w czwartek.

Reklama

Na pewno nie zawiodą kibice, którzy już mają plan, jak zaskoczyć rywali. Wygrać w płockiej hali jest bardzo trudno. Mamy nadzieję, że tym razem również nie uda się to rywalom i płocka drużyna za tydzień pojedzie do Nantes z zapasem dwóch punktów.

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/03/2025 09:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości