W niemieckim Lemgo Orlen Wisła rozegrała pierwszy mecz LAST 16 Ligi Europejskiej. Płocczanie pokonali rywali 31:26. Najwięcej bramek dla płockiego zespołu rzucił Dmitrij Kosorotow - 9, a 100 proc. skutecznością popisał się Przemysław Krajewski, który dopisał do swojego konta 7 goli.
Stawka dwumeczu jest wysoka - awans do ćwierćfinału Ligi Europejskiej. Pierwsze spotkanie wygrali na wyjeździe płocczanie, choć wcale nie było łatwo. Przed meczem wielu kibiców mówiło, że przecież to jest dopiero 9. drużyna Bundesligi. Ale jak przed meczem zauważył dyrektor sportowy SPR Wisła Płock Adam Wiśniewski, to jest zespół z Bundesligi, najsilniejszej na świecie.
A jednak zespół Floriana Kehrmanna został pokonany. Mecz był wyrównany, lepiej rozpoczęli płocczanie, w 10. min prowadzili 5:2, ale już w 16. min lepsi byli gospodarze prowadzać 8:6. Mimo prób zespołowi z Lemgo udało się dowieźć zwycięstwo do przerwy.
Po powrocie na parkiet w 32. min już był remis, ale gospodarze nie odpuszczali. Ostatni raz prowadzili 20:19 w 41. min. Orlen Wisła wyrównała i powoli zaczęła budować przewagę. W pewnym momencie płocczanie prowadzili nawet trzema golami, ale ostatecznie schodzili z parkietu z 3-bramkową zaliczką.
Najskuteczniejszym zawodnikiem był Dmitrij Kosorotow, autor 9 goli. Chylić głowę trzeba przed Przemysławem Krajewskim, który miał 100proc. skuteczność. Rzucił 7 goli na 7 prób.
Relację z meczu czytelnicy znajdą w kolejnym numerze Tygodnika Płockiego,
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze