W 19. min spotkania zapowiadało się na niespodziankę, bo Górnik Lubin prowadzili 8:6. Ten wynik zmotywował Nafciarzy, którzy zaraz potem rzucili osiem bramek z rzędu i w 27. min prowadzili 14:8.
Orlen Wisła narzuciła swój styl gry i bez żadnego problemu pokonała Górnik Lubi 28:22. Nie obyło się bez zgrzytów, w 51 min Mateusz Piechowski, a w 55 Igor Żabic dostali czerwone kartki z gradacji, ale to nie zatrzymało ich kolegów. Najwięcej bramek dla płockiej ekipy rzucili: Ziga Mlakar 8, Lovro Mihoc 6 i Niko Mindeghia 5.
fot. Dariusz Ossowksi
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze