Reklama

ORLEN Wisła Płock w ćwierćfinale Ligi Mistrzów!!! HBC Nantes 25:25 (k. 4:5) ORLEN Wisła Płock [ZDJĘCIA]

30/03/2023 08:14

Płocki zespół po raz szósty w swojej historii próbował awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Pięć razy była to mission impossible, ale do sześciu razy sztuka. W środową noc kibice mogli obejrzeć horror, ale z happy endem. Orlen Wisła najpierw zremisowała z HBC Nantes 25:25, a potem wygrała 5:4 w serii rzutów karnych.

Choć wszyscy bardzo chcieli, by piłkarze ręczni Orlen Wisły awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, to mało kto naprawdę w to wierzył. Dla HBC Nantes wejście do grona ośmiu najlepszych europejskich zespołów to powtórka z rozrywki, a dla płockiej ekipy marzenie, którego już pięciokrotnie nie udało się zrealizować.

A jednak do odważnych świat należy i to dlatego, że zespół nie stracił nadziei w 23. min, przegrywając 6:12, tylko zaczął odrabiać straty. Od wczorajszej nocy wszyscy sympatycy drużyny są w doskonałych humorach. To historyczne wydarzenie dokładnie opiszemy w papierowym wydaniu Tygodnika, a dziś będą tylko podziękowania.

Reklama

Dla całej drużyny, która się nie poddała i - jak to ma w zwyczaju - zaserwowała nam horror, z którego wyszła zwycięsko. Przyznać trzeba, że różne poziomy emocji płocczanie osiągali, ale te przebiły wszystko.

A w szczególności:

Dla Przemka Krajewskiego, za zachowanie zimnej krwi i perfekcyjne wykonanie ostatniego w meczu rzutu karnego, który przed telewizorami kibice oglądali na kolanach.

Dla Ignatio Biosci, który pokazał, że patent na HBC Nantes, a jego parady, z minuty na minutę przybliżały drużynę do awansu, a odbite piłki Valerego Rivery napawały nadzieję, że można wyeliminować z gry nawet największą gwiazdę.

Reklama

Dla zawodników, którzy celnie rzucali i skutecznie bronili.

Także dla Tomasa Pirocha, któremu sędziowie odgwizdali faul ataku, ale my wszyscy doskonale wiemy, że była to błędna decyzja.

I dla trenera Xavi Sabate, który tak prowadził drużynę, że ta do końca wierzyła w sukces.

Dla klubowego PR, bombardującego nas informacjami, że walczymy o awans do ćwierćfinału, choć na zdrowy rozsądek nie miało to za wiele wspólnego z rzeczywistością, ale skutek odniosło znakomity.

Jola Marciniak

 

HBC Nantes 25:25 (14:11), k. 4:5 ORLEN Wisła Płock

HBC Nantes: Gaspar, Hallgrímsson, Pesic – Briet, Minne 8, De la Breteche, Persson 4, Rivera Folch 1, Cavalcanti 1, Ovnicek 1, Damatrin-Bertrand, Portela, Maqueda Peno 4, Toto 1, Monar 3, Odriozola Yeregui 2.

Reklama

ORLEN Wisła Płock: Biosca, Jastrzębski – Daszek, Lućin 4, Piroch 1, Serdio 4, Susnja, Fazekas, Krajewski 2, Perez 4, Terzić, Dawydzik 1, Mihić 4, Mindegia, Zhitnikov 1, Kosorotov 4.

Seria rzutów karnych:

HBC Nantes: Valero Rivera Folch, Kauldi Odriozola Yeregui (obroniony), Aymeric Minne, Pedro Portela,  Jorge Maqueda Peno.

ORLEN Wisła Płock: Tin Lućin, Sergei Kosorotov, Niko Mindegia, Michał Daszek, Przemysław Krajewski.

Fot. HBC Nantes

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości