Po pierwszej połowie zawodnicy schodzili z parkietu przy wyniku 10:12. Lepszą drużyną byli goście, ale Rodrigo Corrales nie był aż tak skuteczny jak Mirko Alilovic, który popisał się siedmioma obronami, w tym dwukrotnie nie dał się pokonać z rzutów karnych, wykonywanych przez Hugo Descata.
Po pierwszej połowie zawodnicy schodzili z parkietu przy wyniku 10:12. Lepszą drużyną byli goście, ale Rodrigo Corrales nie był aż tak skuteczny jak Mirko Alilovic, który popisał się siedmioma obronami, w tym dwukrotnie nie dał się pokonać z rzutów karnych, wykonywanych przez Hugo Descata.
Po przerwie było jeszcze ciekawiej. Tę część spotkania podsumować można w ten sposób: 13. min 2:5, 23. min 7:7, 27. min 7:11 i koniec pierwszej polowy 10:12. Można się zastanawiać, jaki byłby wynik, gdybyśmy nie mieli Mirko w bramce, bo pozostali zawodnicy – z wyjątkiem Mihy Zarabca – nie do końca mieli pomysł na to, jak przejść przez wysoką obronę Veszprem.
W 48. min doczekaliśmy się remisu 18:18, ale to było wszystko, co mogła dziś wywalczyć drużyna Xavi Sabate.
Punktów trzeba szukać gdzieś indziej.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze