Rozpędzeni Nafciarze nie odpuszczają. W środę awansowali po raz pierwszy w swojej historii do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a w sobotę „zmasakrowali” MMTS Kwidzyn 48:24, rzucili dwukrotnie więcej bramek niż rywale.
Takiego pokazu siły płocka drużyna dawno nie zaprezentowała. Fakt, Orlen Wisła była faworytem tego pojedynku, ale aż takiej przewagi, po rozegraniu meczu w środę w Nantes, trudno było się spodziewać. A jednak podopieczni Xavi Sabate, bezlitośnie obnażyli braki rywali i już do przerwy wywalczyli sobie sporą przewagę, przed zejściem do szatni prowadzili 23:14.
Po przerwie także nie odpoczywali, tylko rzucali. Ostatecznie po meczu na tablicy był wynik 48:24 i nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, która drużyna jest lepsza i zdobyła komplet punktów.
Warto dodać, że płocczanie nadal są liderami PGNiG Superligi, nie przegrali w tym sezonie ani jednego spotkania, nie stracili punktu. Oczywiście chcą tak grać do końca rozgrywek, by 21 maja zmierzyć się z Industria Kielce.
Jeśli taką formę utrzymają do końca sezonu, to o wynik możemy być spokojni.
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze