Co można napisać o porażce 20:29 piłkarzy ręcznych Orlen Wisły z Dinamem w Bukareszcie? Mecz, którego stawką był awans do baraży otwierających drogę dla drużyny do LAST 16, był bardzo słaby, a momentami wydawało się, że zawodnicy nie wiedzą, co należy do ich obowiązków na parkiecie. Popełniali proste błędy, pozwalali na parady bramkarzowi gospodarzy, nagle zapomnieli jak się gra w obronie.
Wiedzieliśmy, że do Bukaresztu jadą mocno osłabieni, ale brak w składzie Philipa Stenmalma i Alvaro Ruiza nie mógł aż tak bardzo osłabić drużyny, której marzenia sięgały znacznie wyżej niż do trzeciego miejsca w grupie D.
Dodajmy tylko, że najwięcej bramek dla Orlen Wisły strzelili: Żiga Mlakar 6, a oddał na pewno dwa razy tyle rzutów oraz Jerko Matulic 4, w tym 3 z rzutów karnych.
O meczu z Dinamem zapominamy, teraz czeka drużynę mecz 7. kolejki, z Czechowskimi Niedźwiedziami. Przed trenerem Xavim Sabate i całą drużyną jest bardzo dużo pracy. Jeśli chcemy wygrać 10 listopada z Rosjanami, to trzeba zmienić dosłownie wszystko.
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Okazuje się, że Nafciarzy stać było tylko na jeden mecz na wysokim poziomie. Ten wygrany z Vive.
Okazuje się, że Nafciarzy stać było tylko na jeden mecz na wysokim poziomie. Ten wygrany z Vive.