Reklama

ORLEN - Strzelec Kielce 25:21 (9:10) - Marszałek jak wino

28/11/2000 09:39
Płoccy kibice przyzwyczaili się już do tego, że czasami jeden piłkarz, bramkarz Andrzej Marszałek, może być sprawcą zwycięstwa. Oczywiście mówi się i pisze, że cała drużyna zagrała fantastycznie i skutecznie, ale najbardziej przysłużył się do zwycięstwa ten jeden.ORLEN zawsze słynął z bardzo dobrych bramkarzy, ale to co od wielu lat pokazuje na parkiecie Marszałek, to jest coś nieprawdopodobnego. Jest najlepszym dowodem na twierdzenie, że jest jak wino, im starszy tym lepszy. Nikt już się nie dziwi, że mecz ORLEN-u ze Strzelcem Kielce wzbudza tak ogromne emocje i przyciąga na trybuny tak wielu kibiców. Na dziś żadna drużyna, nawet Mistrz Polski Wybrzeże Gdańsk, nie jest w stanie zapełnić publicznością ostatniego możliwego miejsca na hali. Przychodzenie na Strzelca, czy lepiej mówić, na Iskrę należy do dobrego tonu i jest potem tematem wielu rozmów w dobrym towarzystwie. Na dodatek mało kto pamięta, kiedy płocczanie pokonali ostatni raz rywala. Niestety, ostatnio to kielczanie schodzili z parkietu z tych pojedynków jako zwycięzcy. Wygrana była więc potrzeba nie tylko do tego, by awansować na II miejsce w tabeli. Nikt się także nie dziwił, że piłkarze z Kielc wchodzili na halę przy gwizdach i niewybrednych okrzykach. To też należy do rytuału. Tak samo witani są płocczanie w Kielcach i tak zapewne będzie zawsze, dopóki pojedynki obu drużyn będą wzbudzać emocje. A na razie wzbudzają. Dwie pierwsze akcje zakończyły się triumfami bramkarzy, a już w drugiej akcji, pięknym strzałem popisał się Maciej Nowakowski. Nie pozostał mu dłużny Radosław Wasiak i był remis 1:1. Ale od tego momentu fantastycznie grają płocczanie. Na listę strzelców wpisuje się Nowakowski, Tomasz Paluch, Daniel Grobelny i Artur Niedzielski. jest 5:1 i cała sala szaleje. Zanosi się na wysokie zwycięstwo, choć oczywiście przy klasie tych dwóch drużyn, jest to mało prawdopodobne. Po krótkim triumfie gospodarzy, do głosu dochodzą goście i wkrótce jest już 5:5. Jeszcze karnego (jednego strzela, a drugi staje się łupem bramkarza) strzela Andrzej Mokrzki i za chwilę jest 6:8. Płocczanie jednak się nie poddają. Celnie rzuca Grobelny, Marszałek broni rzut Mariusza Jurasika z karnego i do remisu doprowadza M. Nowakowski. W końcówce na jedną bramkę ORLEN-u i Grobelnego, goście odpowiadają dwiema i to oni schodzą do szatni z 1-bramkową przewagą. Po przerwie jednak szybko ORLEN odrabia straty. W 34 min. po dwóch bramkach A. Niedzielskiego i Grobelnego jest już 12:10, w 37 min. 14:11, a w 44 min. aż 18:13. I jak się okazało, 5-bramkowa różnica, wcale nie była największą, jaka płocczanom udało się uzyskać. Po okresie trzech minut, kiedy to za bramkę płocczan padał gol kielczan, gospodarze pokazali, że tym razem nie pozwolą sobie zabrać ani punktu. W 49 min. po golu M. Nowakowskiego ORLEN prowadzi 21:16. Marszałek broni rzut karny, tym razem Karola Bieleckiego, a kolejne bramki zdobywają: Nowakowski, Mokrzki i Robert Jankowski. Gospodarze prowadzą w 52 min. 24:16 i nawet trudno się dziwić okrzykom "na kolana" oraz robieniu meksykańskiej fali. Wszyscy się cieszą, wiwatują, skandują nazwiska piłkarzy. Gwar jest taki, że często nie słychać gwizdka sędziego. Potem rzuca bramkę Aleksander Litowski, broni dwa rzuty karne Marszałek i zdobywa ostatnią bramkę dla ORLEN-u Grobelny. Ostatnie 5 minut to próby gości by zmniejszyć rozmiary porażki, co im się udaje, ale to już mało kogo interesuje. Najważniejsze jest to, ze po zupełnie dobrym, a przede wszystkim bardzo emocjonującym meczu, płocczanie schodzą w aureoli zwycięzców. Wszyscy wiwatują, biją brawo i niemal nie zwracają uwagi na to, że goście w końcówce zdobyli 4 bramki. karnawał już się rozpoczął. Były bardzo różne momenty w tym spotkaniu. Były okresy fantastycznej gry i okresy fatalnych błędów. Ale zwycięzców nikt nie sądzi. ORLEN wygrał w pięknym stylu, ku ogromnej radości licznie zgromadzonej publiczności i awansował na II miejsce w tabeli. Przed piłkarzami jest teraz niezmiernie trudny mecz ze Śląskiem Wrocław. płoccy kibice oczywiście nie mają najmniejszych wątpliwości, która drużyna może wyjść z tego pojedynku zwycięsko. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 19.30. ORLEN: Marszałek - Dębski 2, A. Niedzielski 4, Kisiel, Grobelny 6, Paluch 2, M. Nowakowski 7, Jankowski 1, Mokrzki 3, R. Niedzielski, Zołoteńko, Wiśniewski, Jędrzejewski. kary 14 min. Strzelec: Stęczniewski - Bielecki 8, Błochin 2, Litowski 4, J. Sieczka, P. Sieczka, Bąblewski, Jurasik 4, B. Nowakowski 1, Zydroń 1, Wasiak 1, Lipka. kary 10 min. Sędziowali: Mirosław Majchrowski i Piotr Wojdyr z Gdańska Widzów: nadkomplet, około 900 osób. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości