- Na tym etapie nie ma słabych drużyn, ale myślę, że dobrze trafiliśmy. Czekają nas na pewno ciekawe rozgrywki. Odmienne style i co bardzo ważne, krótkie wyjazdy - ocenia wyniki losowania grup w Lidze Europejskiej dyrektor sportowy SPR Wisła Płock Adam Wiśniewski.
Orlen Wisła do tegorocznych rozgrywek Ligi Europejskiej przystąpiła w drugiej rundzie kwalifikacyjnej, gdzie zmierzyła się z HC Dobrogea Sud Constanta. Mecz w Płocku wygrała 25:14 i jak się potem okazało, zaliczka z Orlen Areny wystarczyła do awansu. Drugi mecz, na wyjeździe, podopieczni trenera Xavi Sabate przegrali 20:26.
W czwartek w Wiedniu odbyło się losowanie. 24 zespoły rozdzielono do czterech grup. Wcześniej drużyny przypisane zostały do sześciu koszyków. W piątym, wraz z Orlen Wisłą znalazły się: hiszpańska BM Logrono La Rioja, duński GOG i francuski USAM Nimes Gard. Z tym zespołami płocczanie nie mogli trafić do jednej grupy.
Po losowaniu okazało się, że Orlen Wisła w sezonie 2021/22 w Lidze Europejskiej zmierzy się z: hiszpańskim Bidasoa Irun, szwajcarskim Pfadi Winterthur, słowackim Tatran Presov i francuskim Fenix Toulouse.
Jol.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze