Na dzisiejszej konferencji prasowej Minister Zdrowia Adam Niedzielski przedstawił kto i od kiedy będzie mógł skorzystać ze szczepień czwartą dawką szczepionki na COVID-19. Przedstawił także prognozy epidemiczne mówiące o tym, kiedy spodziewany jest szczyt zakażeń szóstej, letniej fali zakażeń koronawirusem.
W kwestii czwartej, czyli drugiej przypominającej dawki szczepień, zmieniają się zalecenia w zakresie grupy wiekowej i odstępu między szczepieniami. – Od 22 lipca dopuszczamy szczepienia w grupie od 60 do 79 roku życia oraz dodatkowe szczepienie dla osób z upośledzoną odpornością, które ukończyły 12 lat – informował na dzisiejszej, przedpołudniowej konferencji szef resortu zdrowia.
Minister Niedzielski poinformował, że w przypadku pierwszej dawki przypominającej szczepienie – niezależnie od tego, czy dotyczy grupy senioralnej, czy osób w wieku 12+ z upośledzoną odpornością – skrócone jest ze 150 do 90 dni.
Jeśli chodzi o czwartą dawkę, czyli drugą przypominającą, to ministerialne rekomendacje i modyfikacje są następując: dla osób w wieku 12+ z obniżoną odpornością po 120 dniach od przyjęcia pierwszej dawki przypominającej rekomendowana jest dawka druga przypominająca. Dla osób w wieku 60+ po 120 dniach od przyjęcia pierwszej dawki przypominającej ministerstwo również rekomenduje przyjęcie drugiej dawki przypominającej.
Jutro (22 lipca) będą dostępne e- skierowania na szczepienie. A w przyszłym tygodniu (od środy, 27 lipca) wysyłane będą informacje sms o możliwości zaszczepienia z grupy senioralnej i w wieku 12+ z upośledzoną odpornością. Łącznie taka wiadomość trafi do 5 mln osób najbardziej zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID-19. W tej grupie cały czas rekomendowana jest zasada DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka).
Szczyt zakażeń w drugiej połowie sierpnia
Minister podsumował także sytuację epidemiczną. – Widzimy, że w ostatnim czasie mamy do czynienia z rosnącą liczbą zakażeń. Obserwujemy również po stronie szpitali wzmożone obłożenie łóżek pacjentami covidowymi. Ale chcę także dodać, że ta fala w porównaniu do poprzednich ma przebieg potwierdzający tezę, że dolegliwość zakażeń zachorowań na COVID jest coraz mniejsza. Jeśli popatrzymy na ostatnie trzy dni, to mamy do czynienia z poziomem infekcji około 3 tys. Dzisiejszy wynik to 2999 zakażeń. I ten wynik oznacza skalę wzrostu z tygodnia na tydzień w granicach około 60 procent. Ta dynamika 60 – 70 czy nawet 80 % jest obecna w ostatnich tygodniach w Polsce. Dynamika wzrostów jest zgodna z prognozami opracowywanymi w Ministerstwie Zdrowia. Szacujemy, że szczyt fali letniej może nastąpić w okolicach drugiej połowy sierpnia. Poziom, którego się spodziewamy – ten najbardziej prawdopodobny – może sięgać około liczby zakażeń około 8 do 10 tysięcy – informował Adam Niedzielski.
Minister zaznaczał, że bardzo wnikliwie analizowana jest sytuacja w krajach europejskich. Podawał przykład Portugalii, która letnią falę zakażeń ma za sobą, i widoczna jest tendencja spadkowa. Poinformował, że podobnie wygląda sytuacja w Niemczech i Francji, wskazująca, że punkt przesilenia w tych krajach miał już miejsce. – Analizujemy liczbę zakażeń i hospitalizacji oraz podejmowane decyzje z 12 krajów: Czech, Francji, Izraela, Portugalii, USA, Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Danii, Słowacji Austrii, Włochy. Widzimy, że żadne z tych państw nie wprowadziło żadnych dodatkowych restrykcji czy obostrzeń. To oznacza, że państwa europejskie, mając świadomość wysokiego poziomu wyszczepienia, podejmują politykę walki z pandemią, której główną istotą jest ochrona osób zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID (grupa senioralna 60+ i osoby z upośledzoną odpornością). Podsumowując działania międzynarodowe widzimy, że mamy do czynienia ze szczególną ochroną i rekomendacjami skierowanymi dla seniorów. Z drugiej strony osoby które są zaszczepione, przechorowały nie ma dużego zagrożenia jeśli chodzi o kontakt z wirusem – mówił minister zdrowia.
W Polsce liczba hospitalizacji obecnie wynosi ok. 1100, a w szczycie fali najbardziej przewidywalny scenariusz to około 3000 tysięcy. Ale jak mówił minister, zupełnie inna jest struktura tych hospitalizacji w stosunku do poprzednich fal. – Mamy do czynienia przede wszystkim z sytuacją, że pacjenci trafiający do szpitali nie mają ta dużego procentu zajętości miąższu płucnego infekcją COVID – 19, a właściwie reakcją zapalną na pojawienie się wirusa. Jest mniej hospitalizacji i są one o mniej dolegliwym przebiegu – mówił minister Niedzielski.
W tej chwili, mimo że polityka testowania ogranicza się do osób objawowych (dziennie wykonywanych jest około 9 -10 tys. testów antygenowych w podstawowej opiece zdrowotnej lub w karetkach), to hospitalizacji jest o wiele mniej niż infekcji. Pod respiratorami przebywa około 20 osób. Gdy w poprzednich falach około 10% hospitalizowanych stanowiły osoby znajdujące się pod respiratorem. Teraz jest to 1 – 2%.
rad
fot. zrzut ekranu z konferencji udostępnionej na profilu FB Ministerstwa Zdrowia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze