Jednostka OSP w Niesłuchowie (gm. Bodzanów) powstała w 1918 r. Od tego momentu jej członkowie nieustannie i z pełnym poświeceniem czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców swojej miejscowości i jej okolic. To ludzie z pasją, którym niestraszne żadne zadanie. Są na miejscu zawsze, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Ich służba to misja, z którą idą przez życie.
Na druhów z Niesłuchowa można zawsze liczyć. I to już od 104 lat. Choć na przestrzeni tych dziesięcioleci wiele się zmieniło to misja i idee strażaków pozostały bez zmian. Ich nadrzędnym celem jest ratowanie życia, zdrowa i mienia ludzi.
Obecnie jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Niesłuchowie liczy 43 członków czynnych oraz 8 członków honorowych. – W jednostce jest 10 druhów, którzy posiadają przeszkolenia umożliwiające im czynny udział w akcjach ratowniczo- gaśniczych. Druhowie naszej jednostki odbyli szkolenia z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, obsługi pilarki spalinowej, ukończyli również kurs podstawowy. Dwie osoby mają uprawnienia kierowcy – konserwatora – wyjaśnia prezes jednostki w Niesłuchowie Radosław Golat.
Strażacy ochotnicy podczas swojej służby spotykają się z wieloma różnymi sytuacjami. W ich pracy nie ma miejsca na rutynę. Specyfika działalności zależy od wielu różnych czynników, w tym m.in. położenia terenu działania, przebiegu linii komunikacyjnych czy zagospodarowania terenu. Zakres działań Ochotniczej Straży Pożarnej w Niesłuchowie jest bardzo szeroki – od działań technicznych i medycznych związanych z wypadkami, po przeciwpożarowe oraz przeciwpowodziowe.
Działania przeciwpowodziowe związane są głównie z podwyższonym stanem wód rzeki Wisły, z którą gmina Bodzanów graniczy od strony południowej. – W okresie zimowo-wiosennym spływ wód opadowych i roztopowym z wyższych partii terenu powoduje, że w naszej gminie często wprowadzany jest stan pogotowia przeciwpowodziowego oraz stan alarmu przeciwpowodziowego. Wiąże się to z pełnieniem przez druhów całodobowych dyżurów na wałach przeciwpowodziowych w miejscowościach Białobrzegi i Kępa Polska, umacnianiem wałów workami z piaskiem czy naprawianiem wałów po norach bobrowych – tłumaczy prezes jednostki.
Ale bliskość Wisły to nie jedyne sąsiedztwo, które wpływa na specyfikę działań strażaków z Niesłuchowa, również bliskość drogi krajowej nr 62. – Ze względu na bliskość drogi krajowej nr 62, która na wysokości naszego obszaru działania przebiega przez tereny leśne, często wyjeżdżamy także do wypadków komunikacyjnych z udziałem zwierząt – wyjaśniają strażacy.
W ciągu poprzedniego roku, a także w pierwszych miesiącach roku 2022 strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy. Ich wyjazdy dotyczyły różnego rodzaju zdarzeń ratowniczo–gaśniczych. Wśród nich znalazło się m.in. gaszenie pożarów, likwidacja zagrożeń miejscowych, usuwanie skutków klęsk żywiołowych oraz zdarzeń drogowych.
Choć strażacy podczas służby spotykają się z naprawdę różnymi sytuacjami, to niektóre z nich na długo zapadają w pamięci nawet doświadczonych druhów. – Najtrudniejszą akcją, w jakiej braliśmy udział w ostatnich kilku latach, był pożar, który wybuchł w Domu Pomocy Społecznej „Nad Jarem” w Nowym Miszewie w nocy z 3 na 4 sierpnia 2019 roku. Ogień strawił dach i poddasze w głównym budynku. Do akcji gaszenia pożaru, która trwała całą noc, skierowano jednostki państwowej i ochotniczej straży pożarnej, a także zakładowej straży pożarnej PKN Orlen. Podczas akcji ratowniczo-gaśniczej z obiektu ewakuowano ok. 100 pensjonariuszy. Wśród nich były głównie osoby starsze i wymagające stałej opieki – opowiada Radosław Golat.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze