Od połowy marca na antenie TVP emitowany jest program „Moje życie XXL”, który pokazuje historię ośmiu osób, które postanowił zawalczyć o swoje zdrowie. Jedną z nich jest Łukasz Sęp, płocczanin, który zgodził się opowiedzieć o tym, jak trafił do programu.
W reality show Telewizji Polskiej można obserwować zmagania z otyłością kilku osób, które zdecydowały się zmienić swoje nawyki, ale nie tylko. Uczestnicy dzielą się z widzami swoimi historiami, pokazują, jak radzą sobie z przejściem na dietę, ćwiczeniami i innymi wyzwaniami. Mają zapewnione także wsparcie psychologiczne, aby te zmiany zachodziły nie tylko w wyglądzie, ale też w samym podejściu do odżywiania i zdrowego stylu życia.
Płocczanin Łukasz Sęp o możliwości wzięcia udziału w takim programie dowiedział się od swojej dietetyczki, Miły Podgórskiej. – Wiedziałem, że sam sobie nie poradzę z tą chorobą i potrzebuję większej pomocy innych ludzi – przyznaje. Uczestnicy programu starają się schudnąć do wagi nie zagrażającej życiu. – Jesteśmy przygotowywani do operacji bariatrycznej oraz do życia po niej – dodaje Łukasz.
W Płocku mieszka od dziecka i nie zamierza tego zmieniać. Również od najmłodszych lat zmaga się z otyłością. Już w wieku 2 lat ważył 20 kg. – Oczywiście walczyłem z tym, czasami udawało mi się pozbyć nawet 50 kg, po czym waga wracała i się kumulowała jej nadwaga. Szyderstwa, wyśmiewanie, dręczenie związane z moim byciem „grubasem” wpędziły mnie w depresję, introwertyzm i wyizolowanie społeczne – wyznaje płocczanin.
Niestety, jak wielu z nas może przyznać, takie sytuacje są w naszym społeczeństwie częste. Nadal, mimo wielu programom edukacyjnym i nie tylko, nie rozumiemy, że otyłość, anoreksja, depresja czy dwubiegunowość to choroby jak każde inne, które wymagają specjalistycznego leczenia. Nie definiują one natomiast chorujących na nie osób, które potrzebują wsparcia, a nierzadko spotykają się z negatywnym odbiorem najbliższego środowiska.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(jb)
Fot. archiwum Ł. Sęp
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze