Już od 22 września w kinie Przedwiośnie widzowie mogą oglądać filmy na nowym ekranie. W sali A zamontowano największy na Mazowszu ekran formatu 15x7 m - taki, jak w multikinach. Dzięki systemowi odtwarzania cyfrowego poprawiona została także jakość odbioru dźwięku. Pokaz „W osiemdziesiąt dni dookoła świata” rozpoczął nową erę jedynego płockiego kina.
Bilety na razie zdrożały tylko o jeden złoty i jak twierdzą przedstawiciele MAX-FILMU – nowego właściciela Przedwiośnia, kinomanom nie grożą drastyczne podwyżki. Natomiast zmiany w repertuarze powinny zadowolić nawet najbardziej wymagających. Będzie więcej pokazów przedpremierowych, nowości i filmów niekomercyjnych.
– Żeby robić premiery, musielibyśmy mieć kino wielosalowe, na razie w zasadzie jest tylko jedna sala. Druga, choć będzie nadal funkcjonować, nie spełnia wymogów dystrybutorów. Przeznaczymy ją więc dla tych spośród widzów, którym gorszą jakość oglądania zrekompensuje bardziej ambitny repertuar – mówił podczas konferencji prasowej dyrektor generalny instytucji filmowej MAX-FILM Krzysztof Andracki.
Nowy ekran to nie jedyna inwestycja w płocki kino. W planach jest całkowita przebudowa budynku. Powstaną cztery sale, w których można będzie zmieścić łącznie około ośmiuset osób. Zostanie zamontowana klimatyzacja. Widzowie usiądą w wygodnych fotelach, zwiększy się komfort oglądania – nikt nie będzie narzekał na zasłaniające ekran plecy lub głowę.
Po remoncie, który powinien zakończyć się w 2005 roku, w budynku znajdzie się też sala multimedialna ze sceną, z niewielkimi garderobami i zapleczem. Według zapowiedzi przedstawicieli MAX-FILMU, po przekroczeniu progu zmienionego wnętrza, widz przeniesie się w świat nierzeczywisty. Ot, magia kina... szat)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze