Po wygranym w miniony wtorek 1: 0 meczu z Arką w Gdyni, piłkarze Wisły podejmowali na swoim stadionie Zagłębie Lubin, walcząc o IX miejsce w tabeli. Obie drużyny mają zapewnione utrzymanie, nic więc dziwnego, że ponad 4,5 tys. kibiców przyszło obejrzeć pojedynek. Niestety, płocczanie przegrali, ale i tak należą im się słowa pochwały za to, co zrobili w swoim pierwszym po tak długiej przerwie sezonie w Ekstraklasie. Przez ten czas udowodnili, że nieprzypadkowo znaleźli się w tym gronie i wcale nie byli „chłopcem do bicia”.
W tym sezonie Wisła dwukrotnie pokonała Zagłębie. W trzecim pojedynku faworytem byli gospodarze, a jednak to goście częściej atakowali, próbując zdobyć gola. Być może wpływ na przebieg spotkania miała utrata w 10. min Dominika Furmana, który od trzech spotkań narzekał na ból barku. Po faulu i upadku na murawę grał jeszcze przez kilka minut, po czym ostatecznie opuścił boisko.
Bardzo dobry mecz rozgrywał Paweł Janus, który próbował zaskoczyć Mateusza Kryczkę w 9. i 17. min. W 24. min w świetnej sytuacji znalazł się Piotr Wlazło, który chciał przelobować Martina Polacka, ale nie trafił w światło bramki. Chwilę później goście próbowali umieścić piłkę w siatce. Autorem strzału był Kamil Mazek, ale na swoim miejscu był Kryczka.
Kolejne dwie sytuacje, niestety niezakończone celnymi strzałami, stworzyli: w 29. i 38. min Giorgi Merebashvili oraz w 34. min Jose Kante. Ten drugi po indywidualnej akcji zamiast uruchomić partnera, sam szedł na bramkę. Kiedy zdecydował się strzelić, piłkę przejął Dominik Jończy. W ostatniej akcji I połowy, z rzutu wolnego dośrodkował Paweł Janus wprost na głowę Jakuba Tosika, który wpakował piłkę do siatki.
Upał nie pomagał piłkarzom, gra toczyła się w coraz wolniejszym tempie. W bardzo dobrej sytuacji znalazł się w 57. min Arkadiusz Reca, którego w pełnym biegu zatrzymał Polacek, uniemożliwiając strzał na bramkę.
W 60. min płocczanie byli najbliżej zdobycia gola. Rzut wolny wykonywał Cezary Stefańczyk. Piłka poszybowała do Piotra Wlazły, który nie zdołał jej odbić głową – zrobił to nie do końca celnie barkiem. Dobić mógł Kamil Sylwestrzak stojący obok słupka, ale nie dotarł do piłki.
Niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak stało się minutę później. Z dystansu na bramkę strzelał Jagiełło, piłkę wprost pod nogi Adama Buksa wypiąstkował Kryczka. Napastnik Zagłębia wykorzystał sytuację i zdobył gola dla swojej drużyny.
W 63. min w znakomitej sytuacji znalazł się José Kanté. Strzelił obok słupka, za co trener Marcin Kaczmarek zdjął go z boiska. I mimo braku bramkostrzelnego napastnika, Wisła zaliczyła kontaktową bramkę. W 70. min, po prostopadłym podaniu Piotra Wlazły, Kamil Sylwestrzak wpakował piłkę do siatki.
Szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał Reca, który w 81. min dostał znakomite podanie od Stefańczyka. Płocczanin chyba nie spodziewał się piłki i nie zdołał jej opanować. W doliczonym czasie gry świetną sytuację zmarnował Georgi Merebashvili, a chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania.
Wisła po raz pierwszy w tym sezonie przegrała z Zagłębiem Lubin i na rzecz rywala straciła IX miejsce w tabeli. W najbliższą sobotę, 27 maja powalczy o kolejne punkty z Piastem w Gliwicach. Początek wyznaczono na godz. 18.00. Wisła Płock: Mateusz Kryczka – Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Kamil Sylwestrzak – Maksymilian Rogalski, Dominik Furman (10 Dimitar Iliev) – Piotr Wlazło, Georgi Merebashvili Arkadiusz Reca – Jose Kante (64 Mateusz Piątkowski) Zagłębie: Martin Polacek – Daniel Dziwniel, Łubomir Guldan, Dominik Jończy, Alesandar Todorovski, Łukasz Piątek, Filip Jagiełło (72 Jarosław Kubicki), Krzysztof Janus (85 Martin Nespor), Kamil Mazek (74 Łukasz Janoszka), Jakub Tosik, Adam Buksa. Pozostałe wyniki: Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 4: 1, Cracovia – Ruch Chorzów 2: 0, Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2: 1, Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 4: 0, Lech Poznań – Lechia Gdańsk 0: 0, Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 0: 0, Bruk Bet Nieciecza – Korona Kielce rozegrany został w poniedziałek.
Najważniejszą informacją podaną przez trenera Marcina Kaczmarka na pomeczowej konferencji była wiadomość, że Harmeet Singh poprosił o rozwiązanie kontraktu z Wisłą Płock z powodów rodzinnych. Klub przystał na jego argumenty.
Po meczu trener Wisły Płock Marcin Kaczmarek powiedział: – Bardzo żałujemy, że w tym meczu na szczycie grupy spadkowej nie udało nam się zdobyć choćby punktu, bo bardzo mocno chcemy powalczyć o 9. miejsce, a ten mecz był kluczowy dla takiego rozdania. Obiektywnie, widać było po kilku moich piłkarzach trudy tego sezonu, mocne wyeksploatowanie. My gramy grupą piłkarzy dosyć stabilną i to było widać w tym spotkaniu. Trzeci mecz w tygodniu, oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie, bo okazuje się, że w II połowie, w momencie kiedy strzeliliśmy kontaktowego gola, można pokazać te cechy wolicjonalne i przycisnąć Zagłębie i stworzyć jakieś sytuacje. Ale nie udało się dzisiaj nawet zremisować. Mamy jeszcze dwa spotkania i musimy podejść do nich w sposób profesjonalny, postawić na nogi przede wszystkim piłkarzy. Chcemy się z tym sezonem w sposób godny pożegnać.
Jol.
Tabela po 35. kolejce
1
Legia Warszawa
35
40 (58)
69-31
2
Jagiellonia Białystok
35
38 (59)
60-36
3
Lech Poznań
35
38 (55)
58-26
4
Lechia Gdańsk
35
38 (53)
53-37
5
Wisła Kraków
35
26 (44)
52-53
6
Korona Kielce
34
25 (39)
45-61
7
Pogoń Szczecin
35
22 (42)
48-50
8
Termalica Nieciecza
34
22 (42)
32-50
9
Zagłębie Lubin
35
31 (39)
47-41
10 Wisła Płock
35 28 (39) 49-50
11
Piast Gliwice
35
25 (30)
40-54
12
Cracovia
35
24 (31)
45-49
13
Śląsk Wrocław
35
23 (34)
44-52
14
Górnik Łęczna
35
21 (30)
44-58
15
Arka Gdynia
35
20 (31)
40-58
16
Ruch Chorzów
35
17 (30)
39-59
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze