Reklama

Niełatwe sąsiedztwo

13/07/2011 08:25
Mieszkańców kamienicy przy Sienkiewicza 39 przeraziła wiadomość, że budynek komunalny, w którym mieszkają, chce kupić prywatny biznesmen. Zastępca prezydenta Płocka Krzysztof Buczkowski oraz szef ratuszowego Wydziału Gospodarki Mieniem Komunalnym Mariusz Pakulski dementują tę informację i zapewniają, że nie ma mowy o sprzedaży kamienicy.
Kamienica przy Sienkiewicza 39 należy do gminy. Administratorem obiektu jest Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej – TBS. Cztery i pół roku temu jedna z rodzin z kamienicy postanowiła wykupić mieszkanie. Sprawa ciągnęła się bardzo długo. W końcu kilka dni temu wszyscy mieszkańcy kamienicy zostali wezwani na spotkanie do ratusza. Przy okazji lokatorzy dowiedzieli się, ze ktoś chce wykupić ich budynek. Niektórzy z nich mieszkają tam od kilkudziesięciu lat.
Okazało się, że właściciel kamienicy obok, Sienkiewicza 37, zaproponował samorządowi, że odkupi od Urzędu Miasta kamienicę przy Sienkiewicza 39, a w zamian zapewni jej lokatorom mieszkania w innych rejonach miasta.
– Odpowiedź ratusza była od razu negatywna. Stwierdziliśmy, że rozpoczął się proces wykupu mieszkań, początkowo były tym zainteresowane dwie osoby. Lokatorzy kamienicy mają pierwszeństwo. Więc prośbę pana Bujalskiego uznaliśmy za bezpodstawną. Jednak zdarzają się sytuacje, że mieszkańcy Starego Miasta chcą się przeprowadzić do nowych mieszkań. Dlatego postanowiliśmy poinformować mieszkańców kamienicy o przedstawionej nam propozycji – tłumaczy zastępca prezydenta Płocka Krzysztof Buczkowski.
Pierwsze z mieszkań w końcu zostało wycenione przez rzeczoznawcę. Jednak zgodnie z przepisami musi to potrwać. Najpierw wycena, potem informacja o sprzedaży mieszkania jego dotychczasowemu najemcy musi powisieć przez kilka tygodni na tablicy ogłoszeń. To na wypadek, gdyby jednak znaleźli się spadkobiercy. Jednak zakupem są zainteresowani już prawie wszyscy lokatorzy. Na ich spotkanie z urzędnikami do ratusza przyszedł także przedstawiciel organizacji zajmującej się prawami lokatorów: – Czy wiecie, że przysługują wam bonifikaty do 90%? – pytał lokatorów.
– Wiemy o tym doskonale. Bardziej interesuje nas, co się stanie, jeśli ktoś teraz deklaruje chęć wykupu, a mimo wszystko z powodów finansowych nie będzie mógł tego zrobić, nawet korzystając z bonifikaty. Szczególnie teraz, gdy wiemy, że miasto nie chce sprzedać kamienicy – mówili mieszkańcy.
– Rozumiem, że są różne sytuacje losowe – powiedział Krzysztof Buczkowski. – Gdy część lokatorów wykupi mieszkania, staniecie się państwo wspólnotą mieszkaniową. Jeśli chodzi o mieszkania, które nie zostaną wykupione, to gmina stanie się jednym z członków wspólnoty. Po tym spotkaniu podtrzymamy dotychczasowe stanowisko Urzędu Miasta i przekażemy je panu Bujalskiemu. Kamienica nie zostanie sprzedana, ponieważ jesteście państwo zainteresowani wykupem mieszkań – dodał dyrektor Wydziału Gospodarki Mieniem Komunalnym Mariusz Pakulski.
Mieszkańcy Sienkiewicza 39, korzystając z okazji, wylali swoje żale dotyczące remontu kamienicy spod numeru 37, należącej do prywatnego przedsiębiorcy: – Z niczym się nie liczy. Jest pewny siebie. Nie zabezpieczył remontowanego budynku, a nam ze ścian spadają obrazy – żalili się mieszkańcy Sienkiewicza 39.
Po spotkaniu sprawą zajął się powiatowy inspektor nadzoru budowlanego: – Przeprowadziliśmy kontrolę w budynku przy Sienkiewicza 37. Właściciel miał zgodę na przeprowadzenie prac zabezpieczających, ale naszym zdaniem przekroczył te ustalenia. W budynku zostały rozebrane ścianki działowe, podłogi, podsufitki. To już zbyt dużo jak na zabezpieczenie obiektu. Dlatego rozpoczęliśmy postępowanie o wstrzymanie robót. Nałożyliśmy na właściciela pewne obowiązki, które musi spełnić, zanim dostanie pozwolenie na przeprowadzenie remontu – wyjaśnia powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Tadeusz Potrzuski.
Prace w kamienicy przy Sienkiewicza 37 zostały przerwane już na początku czerwca. 22 czerwca na budowie pojawili się strażnicy miejscy. Ustalili jedynie, że prace są przerwane, brama na podwórko zamknięta. Wysłuchali skarg sąsiadów spod numeru 39, którzy żalili się na zapylenie i hałas podczas prac remontowych.
Sam Marek Bujalski do czasu oficjalnych decyzji i rozmów z urzędnikami nie chce komentować decyzji o wstrzymaniu prac: – Nie docierały do mnie skargi mieszkańców na uciążliwość prowadzonych prac. Rozmowy, jakie z lokatorami kamienicy przy Sienkiewicza 39 prowadzili pracownicy Urzędu Miasta, to wola prezydenta miasta. Przyznaję, że starałem się o kupno kamienicy przy Sienkiewicza 39 i dostałem odmowną odpowiedź. Na razie nie chcę tej sprawy komentować, a moje plany związane z kamienicą przy Sienkiewicza 37 pozostaną na razie moją tajemnicą – mówi Marek Bujalski.
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości