Reklama

"Niech stoją w pierwszych szeregach naszej pamięci i naszego miasta...", Płocki

22/08/2002 10:45
82 lata temu też było upalne lato. Wtedy jednak w naszym mieście nikt nie mógł zaznać spokoju. Przez Płock i tutejszy most na Wiśle przechodziły oddziały bolszewickie, zdążające na Warszawę. Blokowały im jednak drogę barykady i szańce ustawione na ul. Kościuszki, placu Floriańskim, przy gmachu poczty u zbiegu Tumskiej i Sienkiewicza, a także na Grodzkiej, placu Kanonicznym, w okolicy szpitala Św. Trójcy i przy Sanisławówce, wreszcie na przyczółku mostowym. Bronili miasta nie tylko żołnierze i żandarmeria. Skuteczny opór stawiali także: straż ogniowa, harcerze, młodzież gimnazjalna i ludność cywilna.- Ta batalia rozgrywała się w różnych miejscach. W domach, gdzie o tym mówiono, na podwórkach, gdzie była życzliwość, zrozumienie i pomoc wzajemna, także w płockich kościołach. W wypełnionej katedrze 15 sierpnia przez cały dzień i całą noc odbywało się modlitewne błaganie. Biskup Nowowiejski nie przeniósł się ze swego pałacu, choć wokół rozgrywały się walki – mówił w swej homilii podczas mszy świętej za ojczyznę i bohaterów obrony Płocka w bazylice katedralnej ks. kan. prof. dr hab. Michał Grzybowski. Od wschodniej granicy naszego państwa wlewały się hordy bolszewickie, ziejąc nienawiścią do narodu, który dopiero odzyskał wolność. Polska stanęła w obliczu wielkiego zagrożenia. - Wspólne działania, ofiarność, męstwo, kalectwo i w końcu śmierć wielu wojskowych, jak również cywilów, dokonały cudu zjednoczenia, zjednoczenia narodowego w siłę fizyczną i moralną, którą potem historia nazwała cudem nad Wisłą – powiedział ks. Grzybowski, podkreślając jednocześnie bohaterskie czyny mieszkańców, a wśród nich Antolka Gradowskiego, który stał się dziś legendą ofiarności i poświęcenia. Wzywał do modlitwy za nich. - Niech stoją w pierwszych szeregach naszej pamięci i naszego miasta. A my, korzystając z daru wolności i niepodległości, zgodnie z tym, co jest wypisane na banderoli herbu naszego miasta, czyli "męstwem i pracą ubogacać", starajmy się, aby i nasze pokolenie mogło wnieść znaczną porcję dobra i dobrej pracy, dla naszej małej ojczyzny – zakończył ks. Michał Grzybowski. 18 sierpnia w 82. rocznicę Obrony Miasta Płocka złożono kwiaty w miejscach upamiętniających tę datę, m.in. na Grobie Nieznanego Żołnierza, pod pomnikami Józefa Piłsudskiego i Władysława Broniewskiego. Także przy kopcu obrońców Płocka 1920 roku w okolicy stacji PKP, gdzie pochowane są prochy poległych płocczan. Po czym pochodem ulicami miasta, przy wtórze pieśni żołnierskiej "My pierwsza brygada" w wykonaniu płockiej orkiestry dętej, uczestnicy uroczystości przeszli na Cmentarz Garnizonowy. Znajdują się tam mogiły 175 poległych nieznanych żołnierzy. – Mija 82. rocznica heroicznego aktu mieszkańców Płocka, ludzi, którzy postawili się w obronie niepodległości miasta, Polski i jak twierdzą historycy również i Europy, przeciwko nawale bolszewickiej. Był to dzień szczególny. Płocczanie zjednoczyli się bez względu na wyznanie, narodowość, wiek, czy pochodzenie społeczne. Wszystko po to, by udowodnić, że tu jest nasza ojczyzna i nasze miasto – powiedział w swym wystąpieniu prezydent Miasta Płocka – Wojciech Hetkowski. Przywitał serdecznie aktywnego uczestnika tamtych dni Aleksandra Ciskiego. - W 1920 roku wygraliśmy wielką sprawę - wolność Płocka i Polski. Poza tym chyba nikt nie wątpi też w to, co mówią historycy, że nasi dziadowie, broniąc Płocka przyczynili się do tego, iż 18., tak ważna bitwa w dziejach ludzkości, była tą, która uratowała losy świata. Jesteśmy z tego dumni. Wiele z tych osób znamy z imienia i z nazwiska. Wiele osób ma dziś swoje ulice, wiele osób zostało odznaczonych Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militare, ale też wielu bojowników leży pod tymi białymi krzyżami, bez imion i tablic, bez możliwości zidentyfikowania. Oddajmy wszystkim hołd – zaapelował prezydent miasta. Obecny na cmentarzu ks. Michał Grzybowski wyraził nadzieję, że kiedyśuda się choć niektórym krzyżom przypisać metryki. Był również zadowolony, że cmentarz garnizonowy jest objęty opieką, panuje na nim porządek i ożywa przez ludzką pamięć. Uroczystość zakończyła się apelem poległych poprowadzonym przez hm. Tomasza Sobolewskiego. Apel poświęcony był poległym bohaterom, mieszkańcom Płocka, młodzieży szkolnej, harcerzom, duchowieństwu, żołnierzom Wojska Polskiego, którzy w sierpniu 1920 roku do ostatniego tchu i ostatniej kropli krwi bronili ukochanego grodu i ziemi mazowieckiej. Niestety, pomimo, że jest to rocznica tak ważna dla naszego kraju, nie wspominając już o samym mieście, które jako jedyne w dziejach Rzeczypospolitej Polskiej uhonorowane zostało za bohaterską obronę przed nawałnicą bolszewicką Krzyżem Walecznych, pamiętają o tym tylko nieliczni. Rzadko kto prawidłowo kojarzy datę 18 sierpnia 1920 roku. Na uroczystości zjawiła się zaledwie garstka płocczan. Zawsze jednak można liczyć na harcerzy, dla których pomimo upływającego czasu, wartości patriotyczne są wciąż ważne. 18 sierpnia było ich widać w Płocku, trzymali wartę przed pomnikami, uczestniczyli w pochodzie, byli na cmentarzu garnizonowym. Ich oddanie słusznej sprawie podkreślił Wojciech Hetkowski. A w obchodach 82. rocznicy obrony Płocka wzięła też udział młodzież SP nr 12, kombatanci, swoich przedstawicieli przysłali posłowie ziemi płockiej, licznie przybyły władze miejskie, wojewódzkie i powiatowe. Obecna była straż, policja i wojsko. Zjawili się też przedstawiciele zarządu miejskiego SLD, jak również dużo wcześniej – "Solidarności". Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości