Grobowce pomordowanych podczas II wojny światowej, ale także tych z roku 1920, a nawet powstania listopadowego w 1863 roku. Wiele ekshumowano i przeniesiono na cmentarze, inne nadal znajdują się w bezpośrednich miejscach martyrologii narodu polskiego, najczęściej lasach, tam, gdzie dokonywano rozstrzeliwań. Miejsca pamięci, które przypominają o bolesnych kartach polskiej historii.Pomniki, obeliski, tablice, krzyże - przypominają historię smutną, ale jakże prawdziwą. To mogiły zamordowanych w obozach koncentracyjnych (Oświęcimiu, Dachau, Matthausen), groby partyzantów, zbiorowe miejsca pochówku poległych w czasie I i II wojny światowej, wojny polsko-bolszewickiej, jeszcze wcześniejszego powstania styczniowego. Pomocą w ustaleniu wojennych nekropolii służyć może publikacja “Synowie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej”, wydana w 1998 roku przez wojewódzki jeszcze wówczas Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Płocku. Zawiera ona kompendium wiedzy na temat żołnierskich mogił, znajdujących się na terenie byłego województwa płockiego. Dzięki dokładnej systematyce dowiedzieć się można, ilu żołnierzy leży w danej mogile. Zdecydowanie najwięcej wojennych miejsc pochówku znajduje się w rejonie Kutna, Sochaczewa, Iłowa - to po lewej stronie Wisły toczyła się słynna bitwa nad Bzurą. W samej gminie Iłów znajduje się ponad 500 grobów z 1939 r. m.in. w Brzozowie pochowano około 300 żołnierzy poległych w 1939 r. Dwa lata temu w okolicach Iłowa znaleziono w polu szkielety trzech żołnierzy: - To był ostatni pogrzeb II wojny światowej, pochowaliśmy ich w zbiorowej mogile w Iłowie, gdzie leży około 430 żołnierzy Armii “Poznań” i “Pomorze” - relacjonuje pułkownik Antoni Jelec, prezes Zarządu Okręgowego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Płocku. - Najbliżej Płocka, na cmentarzu w Radziwiu, pochowano ponad 100 żołnierzy Września. Cmentarz w Soczewce kryje szczątki 129 żołnierzy Armii “Poznań” i “Pomorze”. W Dobrzykowie pochowanych jest 306 żołnierzy. W Płocku żołnierskie mogiły znajdują się m.in. na cmentarzu garnizonowym przy ul Norbertańskiej, niestety, nie zachowały się identyfikujące poległych tablice. Na cmentarzu chowano poległych z 1918, 1920 i 1939 roku, Polaków, Niemców, Rosjan. Trzynastu poległych w wojnie polsko-bolszewickiej leży na cmentarzu w Trzepowie, zbiorowy grób znajduje się w Radziwiu. Zbiorowa mogiła powstańców styczniowych jest także na “starym” cmentarzu w Płocku w jego części południowej. W Lesie Brwileńskim za Maszewem Niemcy w styczniu 1940 r. dokonali egzekucji ponad 300 mieszkańców Płocka i okolic, powtórny mord nastąpił 18 i 19 stycznia 1945 r.: - Wszystkich żołnierskich mogił nie sposób zebrać - twierdzi A. Jelec. - Byli na przykład świadkowie, którzy twierdzili, że w Płocku koło strzelnicy Niemcy rozstrzeliwali ludzi, ale nie znaleziono tam żadnego śladu. Są świadectwa mówiące, że w parowie rozstrzeliwano Żydów, ale też nic nie znaleziono. Kiedyś pod kapliczką przy ul. Królewickiej odnaleziono dwa szkielety rzekomych powstańców z 1863 roku, ale nie jest to pewne Ważna jest pamięć o płockich miejscach egzekucji, chociażby ul. Sienkiewicza 28, gdzie 19 stycznia 1945 r. Niemcy rozstrzelali 79 Polaków. Natomiast okazała tablica na ścianie płockiej “Stanisławówki” przypomina nazwiska 385 płocczan - żołnierzy poległych na wszystkich frontach: na Wschodzie i Zachodzie, należących do organizacji podziemnych W sąsiedztwie Płocka leśna, wojenna nekropolia znajduje się w Grabinie, przy trasie Płock - Łąck gdzie 3 marca 1940 r. hitlerowcy zamordowali 23 płocczan. Trochę dalej, w lesie w Wincentowie, mogiła znajduje się w miejscu, gdzie Niemcy dokonali zbiorowej egzekucji ludności cywilnej: - Z miejsca egzekucji usiłowały uciec trzy osoby, dlatego obok głównego pomnika postawiliśmy także trzy krzyże, tam, gdzie dopadły ich kule - mówi podporucznik Czesław Piotrowski, prezes Koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Łącku. - W odległej o kilka kilometrów od Wincentowa Woli Łąckiej leżą mieszkańcy Gostynina i okolic. Znałem ich prawie wszystkich. W grobie leży m.in. trzech księży, którzy uczyli mnie religii, znani w całym mieście rzemieślnicy, komendant miasta, działacz Stronnictwa Ludowego. Mord na własne oczy obserwował człowiek, który był akurat w lesie i wdrapał się na drzewo, skąd obserwował całe zajście. Dlatego szybko się dowiedzieliśmy, gdzie zostali zamordowani mieszkańcy Gostynina. O miejscach martyrologii pamiętają gostynińscy i łąccy kombatanci i dzieci z pobliskich szkół m.in. w Stefanowie. Wojenne nekropolie to albo okazałe pomniki (jak te w Bodzanowie, Słupsku, Czerwińsku, Ligowie), albo niemal nie zauważone groby (jak obelisk w Lesie Brudzeńskim czy symboliczna mogiła Antoniego Kwiatkowskiego zamordowanego w Katyniu, znajdująca się na drobińskim cmentarzu albo niezbyt czytelny nagrobek Tadeusza, Jana i Heleny Grabskich, poległych w obronie Lwowa w 1919 r., który znaleźć można na cmentarzu przy ul. Kobylińskiego w Płocku) Wiele z nich to miejsca, przy których nie sposób się nie zatrzymać. W Żochowie koło Staroźreb jest nim kopiec z tablicą upamiętniającą przemarsz wojsk Władysława Jagiełły w 1419 roku. W Gaśnie koło Gostynina pomnik powstańców z 1863 r. W Zbójnie koło Gozdowa pomnik w miejscu starcia oddziału zbrojnego PPS z armią carską. W Sannikach wspólna mogiła 86 żołnierzy polskich i jednego chłopca, którzy zginęli na skutek bombardowania lotnictwa niemieckiego we wrześniu 1939 r. Cmentarze to miejsca ekumeniczne. Na cmentarzu w Bielsku leżą pogodzeni na zawsze żołnierze I wojny światowej: 359 Niemców, 66 Austriaków i 205 Rosjan. W Drobinie wieczny odpoczynek znalazło w tym samym czasie 962 żołnierzy armii rosyjskiej, 171 armii niemieckiej i 3 austriackiej. Z pewnością nie wszyscy wiedzą, że na cmentarzu przy ul. Kobylińskiego znajduje się grób siostry generała Władysława Sikorskiego - Eugenii Dąbrowskiej, która w 1939 r. uciekała na wschód, została ranna podczas bombardowania Gąbina, trafiła do szpitala Św. Trójcy w Płocku, gdzie zmarła. Natomiast na cmentarzu w Bodzanowie leży pierwszy poległy żołnierz II wojny światowej, kapral Jan Feliks Grabowski, który został zastrzelony przez okupanta 28 sierpnia 1939 r., podczas odbywania służby w Straży Granicznej. W listopadzie, miesiącu, w których wspomina się tych, którzy odeszli na “drugi brzeg”, trzeba pamiętać o nich wszystkich, o tych, którzy zginęli “za wolność naszą i waszą”. Wystarczy znicz i chwila zamyślenia. Wszak “Ojczyzna to ziemia i groby” (Kardynał Stefan Wyszyński). Elżbieta Grzybowska Fot. D. Ossowski Podpis: Obelisk przy drodze Płock - Brudzeń, upamiętniający zamordowanie 8 stycznia 1944 r. za współpracę z partyzantami dziewięciu mieszkańców Brudzenia: ...
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze