16 wrze?nia, w kawiarni „Tomasz?wka” mia? miejsce kolejny poetycki podwieczorek. Rozpocz?? si? od s??w wiersza Danki Palmowskiej bowiem autorka tego? refleksyjnego liryku by?a bohaterk? deszczowego popo?udnianie odk?adaj na jutro dni kt?re si? nie powt?rz? przecie? tak szybko mijaj? zabieraj?c ze sob? szcz??cie Punktualnie o 16.00, zabrzmia?y troch? smutne s?owa wiersza, by?y te? motywem przewodnim spotkania, wszak wszystko co dobre i niedobre szybko przemija, a czas niesie nowe zdarzenia lub niekt?re z nich powtarza. Marek Grala powiedzia?, ?e Danka Palmowska od dawna pisze wiersze i od pierwszych dni za?o?enia przez Urszul? Ambroziewicz grupy poetyckiej „Go?ciniec”, istnia?a w niej, wsp??dzia?a?a. Interesuje J? to, co jest ?yciem, zatrzymaniem si? w szalonym biegu codzienno?ci, pochyleniem si? nad cz?owiekiem, cz?sto odtr?conym i porzuconym przez otoczenie. W istocie, Danka Palmowska pisze o cz?owieku, nie pisze o niczym, jak powiedzia? Marek Grala. Nie bawi si? form?. Nic te? dziwnego, ?e w do?? obszernym cyklu, a mo?e nawet poemacie pt.: „podeptane anio?y” jest wszechobecny cz?owiek, ten biedny, kt?remu „g??d zmatowi? w?osy”, „tynk sypie si? na g?ow?”, ale dla kt?rego zakwit?y czeremchy i wraz z pozosta?ymi, podeptanymi anio?ami poleci? na maj?wk? za Tum.” Trudno nam przezwyci??a? smutek ?ycia. Dobrze, gdy nie odwracamy si? plecami do drugiego cz?owieka, gdy go widzimy, gdy mamy wra?liwo?? na cierpienie, krzywd?, kt?ra nas omija, a drugich do?wiadcza. „Podeptane anio?y” „wzi??y si? z codziennych w?dr?wek Danki Palmowskiej po P?ocku. Przemierza ona ulice: Misjonarsk?, Kolegialn?, Tumsk?, Kwiatka. Spotyka „podeptane anio?y”, czasem interweniuje, dzwoni w ich sprawie, gdy dzie? i noc siedz? na ulicy i nikt si? nimi nie zainteresuje, nikt nad nimi si? nie zlituje, bo wszyscy gdzie? biegn?, w wa?nych sprawach, widz? si? z profilu i s?ysz? tylko d?wi?k kom?rki, pisk otwieranego samochodu. Widzimy si? ju? tylko z profilu – tak powiedzia?a kiedy? polska aktorka Joanna Szczepkowska. Poezja Danki Palmowskiej budzi refleksje na temat ?ycia, ludzkich zachowa?. Jest te? obrazem codzienno?ci miasta, w takich miejscach, gdzie trudno przezwyci??y? smutek. W ?yciu tak jest, jak w wierszu Danki Palmowskiej: „wystarczy przymkn?? oczy i g??boko odetchn?? po mozolnej drodze, by poczu? zapach „suszonych jab?ek” i u „kresu trudnych dni” wr?ci? do domu. Wiersze z cyklu „Podeptane Anio?y” przedstawia?a Danuta Rychlewska, a wspomaga?a J? Wanda Go??biewska. Te trzy poetki, prezentuj?ce dwa pokolenia p?occzan by?y wychowankami pani profesor Janiny Kordulasi?skiej i wszystkie mia?y wsp?ln? uczelni?, Studium Nauczycielskie w P?ocku. Danka i Wanda „wysz?y spod skrzyde?” prof. Danuty Rychlewskiej, bowiem by?y Jej studentkami, zaczytuj?cymi si? w poezji m?odopolskiej. Wanda Go??biewska przynios?a nawet na spotkanie tomik poezji Maryli Wolskiej, podarowany jej przez opiekunk? II roku SN, w 1966 roku, pani? Danut? Rychlewsk?. Na zako?czenie poetyckiego popo?udnia Wanda Go??biewska odczyta?a fragment powie?ci kirgiskiego pisarza Czingiza Ajtmatowa, ?ycz?c wszystkim by „znali pi?kne miejsca, by mogli o nich przyjacio?om opowiedzie? i pokaza? je; by mogli zobaczy? siebie, s?o?ce i niebo w krystalicznie czystej wodzie zapomnianego ?r?d?a, zadziwi? si? spokojem i pi?knem miejsca na Ziemi”. Poetyckie spotkanie zako?czy?a wsp?lna rodzinna fotografia, przed „Tomasz?wk?”, wykonana przez Zbigniewa Kryd?, kronikarza ?ycia kulturalnego P?ocka. WG Fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze