Reklama

Nie mamy drużyny

28/07/2015 08:52
Trener Marcin Kaczmarek dostrzegł kilka pozytywów w grze swojego zespołu podczas meczu 1/32 Pucharu Polski, my nie dostrzegliśmy prawie żadnego. Jeśli szybko gra drużyny się nie zmieni, o awansie będziemy mogli tylko pomarzyć. Podobnie jak w poprzednim sezonie piłkarze grają tak, by nie popełnić błędu. Podają w poprzek boiska lub do tyłu, bo wiedzą, że jeśli piłka podana do przodu trafi pod nogi rywala, to znaczy, że odważny zawodnik popełnił błąd i zostanie zmieniony. Tak było z Arkadiuszem Recą, który jako jedyny próbował poderwać swoich kolegów do efektywnej, a nie efektownej gry. Niestety, po 45 min trafił na ławkę rezerwowych.
Na trybunach podczas meczu pucharowego zasiadło około tysiąca widzów. Ci, którzy woleli niedzielny wieczór spędzić w innym miejscu, nie mają jednak czego żałować. Na 90 min spotkania, oprócz trzech goli, były może trzy akcje, po których ręce składały się do oklasków. Reszta spotkania ciągnęła się jak guma do żucia i konia z rzędem temu, kto podobnie jak trener Kaczmarek, dostrzegł w grze swojego zespołu kilka pozytywów. My zauważyliśmy dwa, a to chyba za mało jak na drużynę z aspiracjami do wyższej klasy rozgrywkowej. Jol.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości