Przygodę z piłką nożną rozpoczął w dzieciństwie. Choć jest płocczaninem, to pierwsze kroki stawiał w drużynach juniorskich Legii Warszawa. Z Wisłą Płock związał się przed sezonem 2021/22, seniorski kontrakt podpisał na dwa lata. Niestety nie znalazł uznania w oczach trenera Pavola Stano, który bardzo rzadko wpisywał go do meczowego składu, a jeszcze rzadziej wypuszczał na murawę. Nie był wystarczająco dobry dla Wisły, a okazał się bardzo dobry dla Rakowa Częstochowa. Płocczanin podpisał kontrakt z mistrzem Polski.
Ta informacja miała dotrzeć do kibiców dopiero w środę, po oficjalnym przedstawieniu nowego zawodnika, co zastrzegł sobie nowy klub Tomka Walczaka – Raków Częstochowa. Niestety nie udało się dotrzymać tajemnicy, komuś puściły nerwy, dlatego potwierdzamy – 17-letni, były już piłkarz Wisły, w sezonie 2023/24 będzie zawodnikiem mistrza Polski.
Zawodnik miał podpisany kontrakt do 30 czerwca 2023 roku i wypełnił umowę do końca. Co prawda klub był zainteresowany przedłużeniem, ale rodzice nie wyrazili zgody, nie mając gwarancji, że Tomo będzie grał w drużynie.
Na stole czekały na niego oferty z zagranicznych klubów, niezwykle atrakcyjne, ale kiedy z propozycją wystąpił Raków Częstochowa, menedżer i rodzice się nie zastanawiali, tylko podpisali kontrakt. Ostatnim sprawdzianem były kompleksowe badania lekarskie przeprowadzone w Warszawie, po których okazało się, że Tomo jest całkowicie zdrowy i ma przed sobą wielką karierę.
Więcej informacji już wkrótce
Jol.
Archiwum T. Walczaka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak się właśnie robiło i jeszcze robi, politykę kadrową w klubie piłkarskim Wisła Płock. Robią to bardzo „kompetentni profesjonaliści”, którzy swoimi „przemyślanymi decyzjami” zepchnęli zespół po równi pochyłej, do niżej ligi. Po kompromitującym spadku, widać, że dalej mają wpływ na politykę personalną, bo wypuścili ze swoich brudnych łap, talent, tj. płocczanina, którego natychmiast przygarnął obecny Mistrz Polski i co najważniejsze: to ani złotówki na tym nie zarobili. Debile!!!
Tak się właśnie robiło i jeszcze robi, politykę kadrową w klubie piłkarskim Wisła Płock. Robią to bardzo „kompetentni profesjonaliści”, którzy swoimi „przemyślanymi decyzjami” zepchnęli zespół po równi pochyłej, do niżej ligi. Po kompromitującym spadku, widać, że dalej mają wpływ na politykę personalną, bo wypuścili ze swoich brudnych łap, talent, tj. płocczanina, którego natychmiast przygarnął obecny Mistrz Polski i co najważniejsze: to ani złotówki na tym nie zarobili. Debile!!!