Reklama

Nie będę Alexis - Rozmowa z Olgą Bończak, serialową Edytą

12/04/2001 10:14
W serialu gra pani rolę demonicznej kobiety, czy nie boi się pani braku akceptacji u widzów? - Nie, nie sądzę. Ja myślę, że Edyta się bardzo fajnie wybroni.W kolejnych odcinkach okaże się, że jest bardzo dobrą koleżanką, której się troszeczkę w życiu nie ułożyło, ale ona również, a może jeszcze bardziej, potrzebuje miłości i akceptacji. Te wnioski wyciąga się po obejrzeniu wielu odcinków, choć wiem, że po pierwszych, z udziałem mojej bohaterki, można dojść do wniosku, że oto w szpitalu pojawiła się jakaś Alexis o okropnym charakterze, ale chcę powiedzieć, że tak naprawdę nie jest. Jest to postać do wybronienia, bo w rzeczywistości jest to fajna kobieta, która potrzebuje miłości. Czyli w rezultacie będzie to kolejna pozytywna i lubiana postać? - Ja nie bardzo mogę tu coś obiecywać, bo nagrywamy sceny na bieżąco, ale myślę, że ta postać nie będzie prowadzona agresywnie. Czy częściej będzie teraz gościć pani na ekranie?: - Tak, myślę, że tak, zresztą po to ta postać została stworzona, żeby trochę zamieszać i wprowadzić nowy akcent, kogoś z zewnątrz, kogoś kontrowersyjnego, ale mam nadzieję, że Edyta da się lubić. Widzowie mogą zatem spać spokojnie, że nie odbije pani Zosi męża? - Z tego co wiem, to scenarzyści także obiecują, że nic złego tu się stać nie może. Zresztą ja tak myślę, że sama Edyta by tego chyba nie chciała. Ślepa nie jest i widzi, że to małżeństwo jest udane i raczej te zabiegi nie są po to, by komuś kogoś odbić, tylko raczej zaznaczenia swojej pozycji sprzed lat i jakby utwierdzenia siebie w poczuciu, że jest atrakcyjną kobietą, która czasami może dyrygować mężczyznami. Serial „Na dobre i na złe” jest bardzo popularny. Czy pani również jest już rozpoznawana? - No nie, jeszcze tego nie ma, choć już czasem widać oznaki zainteresowania. Ale ja się temu specjalnie nie przyglądam, nie zwracam na to uwagi. Żyję szybkim tempem i nie bardzo mam czas na zastanawianie się nad tym, czy ktoś mnie rozpoznaje czy nie. Wszyscy podkreślają, że na planie serialu jest bardzo rodzinna atmosfera, to prawda? - Jest to mój pierwszy serial i jedno mogę na pewno powiedzieć, są świetni reżyserzy, bo oni się zmieniają, doskonali aktorzy, więc współpraca z punktu zawodowego układa się znakomicie. Jest na najwyższym poziomie. A poza tym wszyscy aktorzy są tu tak fantastyczni, że można również mówić o bardzo dobrych emocjonalnych układach. Musęe tu powiedzieć ciepłe słowa także pod adresem ekipy, która jest bardzo życzliwa i bardzo się lubimy. I chyba właśnie ta atmosfera ma wpływ na tak wysokie notowania serialu.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości