W swoim pierwszym w tym sezonie przed własną publicznością meczu III ligi piłkarki nożne Królewskich pokonały rywalki, ale dostarczyły kibicom mnóstwo emocji i nerwów.
Zgodnie z oczekiwaniami to płocczanki były faworytkami. Pierwsza część meczu przebiegała pod ich dyktando. Dziewczęta miały ogromną przewagę, którą Daria Nowak potwierdziła zdobyciem gola w 7 min. spotkania. Wszystko wskazywało na to, że zakończą pojedynek zwycięsko.
I tak się stało, ale po dość nerwowej końcówce pojedynku. Płocczanki nie pozwalały dojść do pozycji strzeleckiej rywalkom, ale same także nie potrafiły wykorzystać dogodnych sytuacji. Mało tego, przeciwniczki mogły nawet doprowadzić do wyrównania. To doprowadziło do błędów i bardzo nerwowych poczynań, które na szczęście przerwał gwizdek sędziego oznajmiający zakończenie spotkania. Po meczu grająca w obronie Kinga Lisiewska powiedziała: – Jesteśmy zadowolone z tego, że trzy punkty zostały w Płocku. Jednak pomimo wygranej, mecz nie wyglądał tak, jak to sobie wcześniej zaplanowałyśmy. Chociaż przez długi czas utrzymywałyśmy się przy piłce i stwarzałyśmy sytuacje groźne dla przeciwnika, popełniłyśmy błędy, które nie powinny nam się już tak często zdarzać. Mam nadzieję, że będzie to dobra motywacja to dalszej pracy.
Drugi raz na stadionie w Płocku kibice mogą zobaczyć mecz Królewskich 26 września.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze