Ze Zbigniewem Komorowskim, prezesem Bakoma S.A., kandydatem na pos?a RP rozmawia Tomasz Szatkowski - Tegoroczny sezon plantatorzy truskawek wspomina? b?d? jak najgorszy koszmar. Po?owa czerwonych owoc?w zgni?a na krzakach, drug? po?ow? trzeba by?o sprzeda? na targu za p?? ceny. Co spowodowa?o brak zainteresowania hurtowych odbiorc?w tymi owocami? - Tegoroczna sytuacja w tej kwestii by?a zaskoczeniem tak?e dla nas. Zostali?my praktycznie sami na „placu boju”, je?li chodzi o skup truskawek. Chyba g??wnym powodem takiego stanu rzeczy jest kondycja ekonomiczna przedsi?biorstw, kt?re wcze?niej odbiera?y truskawki. W tym roku nie kupowa?y tych owoc?w ani zak?ady Agros-u, ani zak?ady horteksowskie. Prawdopodobnie dlatego, ?e w skupie ubieg?orocznym ponios?y spore straty. Do tego dosz?o ma?e zainteresowanie truskawkami zaopatruj?cych si? detalicznie w mie?cie. - Wam jednak uda?o si? kupi? kilka tysi?cy ton truskawek...? - My kupili?my oko?o trzech tysi?cy ton. Prowadzimy ich przer?b. Przerabiamy je na wsady owocowe do jogurt?w. Z tego powodu, w przeciwie?stwie do innych firm, owoce s? nam potrzebne co roku. Tradycyjnie kupujemy truskawki na terenie powiat?w p?ockiego, gostyni?skiego, ?owickiego i p?o?skiego. Zawsze p?acili?my ceny rynkowe. Cena rynkowa w tym roku nie by?a du?a, niemniej ca?y czas j? utrzymywali?my. Od swoich kontrahent?w odebrali?my ca?y towar; nikt nic nie musia? wyrzuca?. Oczywi?cie rolnicy narzekali na cen?. Mia?em nawet kilka spotka? w tej sprawie. Przypomnia?em podczas nich, ?e za truskawk? p?aci?em w poprzednich latach i 5,60, i 4 z?. ?e skupowa?em j? przez wiele lat i b?d? to robi? nadal. My?l?, ?e te argumenty dotar?y do plantator?w.. Mnie obliguje cena rynkowa. Bo przy takim kursie marki nie by?o szans na to, ?eby za truskawki p?aci? wi?cej. - Truskawki to nie jedyny problem biednego polskiego rolnictwa. Od lat aktualna pozostaje ta sama kwestia – sprzeda?y wszystkich p?od?w rolnych. I to sprzeda?y takiej, kt?ra pokryje koszty i zapewni chocia? niewielki zysk. Przed nami ?niwa. Czy, pa?skim zdaniem, rolnicy b?d? mieli zn?w powody do narzeka?, spowodowane chocia?by odraczaniem p?atno?ci za dostarczony towar? - Moim zdaniem ?niwa w tym roku b?d? ci??kie. Chocia? sytuacja b?dzie si? r??nie uk?ada?a, w zale?no?ci od wojew?dztwa czy powiatu. Uwa?am, ?e cena minimalna, kt?ra zosta?a ustalona na pszenic? w wysoko?ci 510 z? jest cen? wysok?, bo dochodzi do niej 3% VAT oraz dop?ata – 90, 100 i 110 z? – w sierpniu, we wrze?niu i w pa?dzierniku. Nie mam nic przeciwko tej cenie. Chodzi mi o jej poszczeg?lne elementy. Powinna by? mniejsza cena podstawowa, bo ona obci??a producent?w, a wy?sza dop?ata. Tymczasem nie ma pieni?dzy w bud?ecie pa?stwa i to powoduje, ?e cz??? tych koszt?w zostaje przerzucona na przetw?rc?w. I w efekcie my – przetw?rcy jeste?my ma?o konkurencyjni w stosunku do Czech, S?owacji czy Niemiec. Tam cena podstawowa waha si? w granicach 300-400 z?. - Pan od pewnego czasu r?wnie? zwi?zany jest z przemys?em zbo?owo – m?ynarskim... - Od momentu, kiedy dokonali?my zakupu „Szymanowa”, wykonali?my tam bardzo znacz?ce inwestycje. Szymanowski m?yn mia? ma?y udzia? w rynku: w granicach 3- 4%. Przy takim udziale nie ma mo?liwo?ci konkurowania z firmami zachodnimi. A trzeba pami?ta?, ?e czeka nas wej?cie do Unii Europejskiej. Zacz?li?my powi?ksza? nasze moce produkcyjne. Kupili?my m?yny w P?o?sku, Bydgoszczy, Warszawie i Brzegu. W tej chwili nasze przedsi?biorstwa obj??y 22% rynku w zbo?u konsumpcyjnym: pszenicy i ?ycie. Chcia?bym zapewni? rolnik?w, ?e w rejonie dzia?ania tych przedsi?biorstw, czyli – je?li chodzi o ten rejon – w powiatach p?ockim, p?o?skim, ciechanowskim, ?yrardowskim, sochaczewskim, b?dziemy kupowa? ca?o?? zbo?a, kt?re rolnicy do nas przywioz?, oczywi?cie po cenach agencyjnych w okresie sierpie? – pa?dziernik, a p??niej po cenach rynkowych.. Spodziewam si?, ?e b?dzie to jeden z nielicznych region?w, gdzie odb?dzie si? normalny skup. Zapotrzebowanie na zbo?e mamy w naszych m?ynach w tym roku bardzo du?e. - Jak jest stan technologiczny polskiego przemys?u m?ynarskiego? Jakie dzia?ania musz? zosta? podj?te w tym sektorze chocia?by po to, by skutecznie konkurowa? z wyrobami zachodnimi? Nie tylko cen?, ale przede wszystkim jako?ci?. - Na poz?r wszystkie m?yny robi? du?e wra?enie. Jednak obiekty te posiadaj? ma?e moce produkcyjne; taki P?o?sk, na przyk?ad, 500 ton. A on powinien przerabia? minimum 1000 ton. Pozostaje tak?e kwestia urz?dze? do przerobu zb??. S? to najcz??ciej urz?dzenia enerdowskie lub stare polskie. W Szymanowie dokonali?my du?ej modernizacji zwi?kszaj?c zdolno?? przerobu z 270 do 630 ton, buduj?c supernowoczesn? lini? 400-tonow?, ??cznie z czyszczarni?, z mieszalni? komputerow?, magazynem, automatycznymi urz?dzeniami do paczkowania i paletyzowania, modernizuj?c stacj? przyj?cia zbo?a. Nasze nak?ady si?gn??y prawie 50 milion?w z?otych. Podobne nak?ady trzeba ponie?? w P?o?sku, ?eby ten m?yn by? m?ynem 1000-tonowym. ?eby mia? komputerow? mieszalni? m?k. ?eby spe?nia? wymogi nowoczesnych przedsi?biorstw. Trzeba tak?e dokona? restrukturyzacji zatrudnienia. Te m?yny nie mog? pracowa? przez pi?? dni, musz? by? czynne przez siedem dni w tygodniu. W naszej grupie przewidujemy 4 m?yny docelowo: w Nakle ko?o Bydgoszczy, w Szymanowie, w P?o?sku i jeden gdzie? na ?l?sku Opolskim b?d? G?rnym ?l?sku. Ka?dy z nich przerabia? b?dzie tysi?c ton zbo?a i pracowa? 7 dni w tygodniu. W innym przypadku nie wytrzyma?yby konkurencji z m?ynami niemieckimi. Zala?aby nas bardzo tania m?ka niemiecka i by?by powa?ny problem: co robi? z ziarnem polskim? - Skuteczna rywalizacja z konkurencj? nie jest dla pana niczym nowym. Rynek galanterii mlecznej mo?e by? tego przyk?adem. Prosz? zdradzi?, jakie s? metody obrony interes?w polskiego przemys?u przed zachodnim kapita?em? I po co w og?le tego przemys?u broni?? Przecie? spo?ecze?stwo jest zdania, ?e im wi?cej podmiot?w konkurencyjnych, tym wi?ksza korzy?? dla konsumenta. - Tak, ale konsument musi mie? najpierw pieni?dze, za kt?re kupi ten produkt. A gdzie powstaje pieni?dz? Gdzie si? robi warto?? dodatkow?? Powstaje ona w?a?nie dzi?ki produkcji. Nie tworzy si? od przerzucania pieni?dzy w bankach albo od zalesiania grunt?w rolnych. Wi?c po pierwsze produkcja rolna. Rolnik, kt?ry produkuje, musi mie? miejsce, gdzie sprzeda swoje towary. Bo bardzo ?atwo mo?emy ten kraj zala? ?ywno?ci? z Zachodu lub zalesi? wszystkie grunty. Nasze rolnictwo jest pod wzgl?dem ekologicznym bardzo konkurencyjne do zachodniego. I nie mo?na tego kapita?u zmarnowa?. Trzeba utrzyma? produkcj? i mo?liwo?? kupowania tej produkcji. A kto ja kupi? Oczywi?cie zak?ad, kt?ry j? przetworzy. Chodzi o mleko, chodzi o zbo?e. Musimy walczy? o jak najwi?ksze limity, bo w Unii, niestety, takie obowi?zuj?. Na przyk?ad na mleko Bruksela nam proponuje kontyngent 7 mld litr?w. A my dzisiaj produkujemy 14 mld. To co, mamy z tych siedmiu miliard?w zrezygnowa?? Co zrobi? gospodarstwa, co zrobi? rolnicy, sk?d wezm? pieni?dze nie tylko na odtworzenie produkcji, ale na zwyczajne prze?ycie. Skoro wiadomo dzisiaj, ?e praktycznie jedynym sta?ym ?r?d?em dochod?w w gospodarstwie rolnym jest mleko. Ewentualnie emerytura jednego z domownik?w... Tak?e niez?ym ?r?d?em dochod?w mo?e by? zbo?e. Oczywi?cie pod warunkiem, ?e produkcja zbo?a jest prowadzona na odpowiednim poziomie technologicznym. Mamy takie gminy, ?e rolnicy uzyskuj? zbiory w granicach, siedmiu, o?miu ton z hektara. Przy takich zbiorach produkcja jest op?acalna. Trzeba mie? to gdzie sprzeda?. Trzeba robi? wszystko, ?eby polskie zak?ady mia?y mo?liwo?? kupowania. A kiedy b?d? mia?y tak? mo?liwo??? Kiedy b?d? produkowa?y bardzo nowocze?nie i tanio. Przyk?adem tego jest nasz zak?ad Bakoma, kt?ry pod wzgl?dem technologicznym dor?wnuje standardom ?wiatowym - Wasze jogurty w sprzeda?y detalicznej nie s? jednak najta?sze... - Te jogurty s? za to najlepsze, je?li chodzi o jako??. Na wielu naszych jogurtach drukujemy ceny. Bo sprzedawcy w wielu przypadkach stosuj? zbyt du?? mar??, chc? zarobi? dwa razy tyle. Zreszt? za naszymi jogurtami stoi technologia przerobu. Nie stosujemy termizacji, chemizacji. S? to gwarantowane jako?ciowo produkty zawieraj?ce ?ywe kultury, bardzo przyjazne dla organizmu. - Ma pan ugruntowan? pozycj? w?r?d tuz?w polskiego przemys?u. Tymczasem teraz, z okr?gu p?ockiego, kandyduje pan w wyborach do Sejmu. Po co panu anga?owanie si? w polityk?? I Dlaczego akurat z Polskiego Stronnictwa Ludowego? - G??wnym powodem jest sytuacja, jaka powsta?a w Polsce w ci?gu ostatnich czterech lat. My?la?em, ?e to wszystko p?jdzie w zupe?nie innym kierunku. ?e b?dzie dostrzegany nasz wysi?ek. Polskich producent?w i przetw?rc?w. ?e w jaki? normalny spos?b polska gospodarka zacznie funkcjonowa?. Okazuje si? jednak, ?e w tej obecnej gospodarce nic si? nie domyka, ??cznie z bud?etem. Nie ma ?adnej normalno?ci w dziedzinie produkcyjnej. Boj? si?, ?e uk?ady, kt?re maj? by? wynegocjowane z Uni? Europejsk?, mog? w og?le skasowa? polsk? przedsi?biorczo??. Jak wielu Polak?w czuj? si? zagro?ony. I dlatego startuj?. B?d? pr?bowa? naprawia? to, co zosta?o zepsute w ostatnich czterech latach. A dlaczego z PSL-u? Bo takie s? tradycje moje i mojej rodziny. Nie jestem chor?giewk? na wietrze. Liczy si? stabilizacja polityczna, wierno?? pewnym idea?om. Niestety, w polityce cz?sto tego brak. Mierzi mnie, kiedy politycy jak pch?y skacz? z jednej partii do drugiej. Uwa?am, ?e nie powinni?my ho?dowa? takim zasadom. - Pa?ska osoba znana jest doskonale w powiecie sochaczewskim. Czy jest szansa, ?e po wyborach poznaj? pana z dobrej strony tak?e na Mazowszu P?ockim? - Oczywi?cie. B?dziemy bardziej zdecydowanie wchodzi? w skupowanie mleka, zbo?a i owoc?w z tego w?a?nie rejonu. To nie wszystko. W tej chwili w Kutnie budujemy lini? do produkcji sera twardego, kt?ra b?dzie przerabia?a 100 tys. litr?w mleka. Naturalnym efektem tych zmian administracyjnych jest wchodzenie w region, kt?ry politycznie jest ze mn? zwi?zany. I to wcale nie jest koniunkturalizm. Tego wymaga struktura i funkcjonowanie mojego przedsi?biorstwa. Mam oczywi?cie nadziej?, ?e wybory wygram. Nie znaczy to oczywi?cie, ?e w wyniku przegranej zrezygnuj? z tego regionu. Przecie? s? tam moje zak?ady, jest tam potencjalne zag??bie surowcowe. Chc? kupowa? surowiec na miejscu, ?ebym go nie musia? przywozi? z opolskiego czy wroc?awskiego, jak to mia?o miejsce w latach ubieg?ych. - Dzi?kuj? za rozmow?.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze