Reklama

Nadal bez zwycięstwa

22/08/2018 10:19
Wisła Płock – Arka Gdynia 1: 3 (0: 0)

Niestety, po pięciu kolejkach nadal nie ma powodów do radości. Wisła zanotowała trzy porażki, wszystkie u siebie, wywalczyła na wyjeździe dwa remisy i zajmuje miejsce na samym dole tabeli. Oczekiwania były znacznie większe. Przed rokiem na tym etapie płocczanie zajmowali miejsce w środku tabeli z dorobkiem 7 pkt. Na szczęście do końca rozgrywek zostały 32. kolejki, zdarzyć się może jeszcze wszystko.
Arka Gdynia jest chyba jedynym, a na pewno jednym z niewielu przeciwników, z którymi Wisła na przestrzeni ostatnich pięciu lat nie przegrała meczu. Nic więc dziwnego, że po dwóch porażkach i dwóch meczach, które zakończyły się podziałem punktów, w piątej kolejce drużyna, sztab szkoleniowy, kibice i zarząd klubu oczekiwali zwycięstwa.
Pierwszą akcję, która mogła zakończyć się golem, Wisła przeprowadziła w 25. min. Wcześniej atakowała, ale bezskutecznie. Goście próbowali wyjść z kontrą, również bez rezultatu.
W 25. min Oskar Zawada idealnie podał do Damiana Szymańskiego na 30 m, a ten mocnym strzałem trafił w słupek i piłka wyszła poza boisko. Prawdziwy mecz zaczął się jednak dopiero od 30. min, kiedy to obie drużyny przeprowadzały akcję za akcją i każda miała szansę na zdobycie pierwszego w tym meczu gola.
W 31. min Nabil Aankour sfaulował przed polem karnym Giorgi Merebaszewilego. Sędzia podyktował rzut wolny z 30 m. Strzelał Dominik Furman, a piłkę na rzut rożny wybił Pavels Steinbors. Ponownie zaczynał akcję Furman, piłka poszybowała na głowę Adam Dźwigały, który posłał ją nad poprzeczką.
Chwilę później po akcji Wisły z 12 m tuż obok słupka strzelał lewą nogą Ricardinho. W 34. min Rafał Siemaszko dostał piłkę od Damiana Zbozienia. Ruszył w kierunku płockiej bramki, wykorzystał zawahanie Patryka Stępińskiego i był sam na sam z Thomasem Dahne. Zbozień podał do Aleksandara Koleva. Płocki bramkarz popełnił błąd, a Wisłę od utraty gola uratował Adam Dźwigała, blokując strzał rywala.
Kolejną szansę na zdobycie gola miał Zbozień w 37. min. Ograł Stępińskiego i strzelił prosto w płockiego bramkarza. Ostatnią okazję, by otworzyć wynik spotkania, miał w 41. min Ricardinho, ale skuteczniejszy był bramkarz Arki.
Wynik mógł się zmienić w pierwszej akcji drugiej połowy. Po rzucie rożnym Gorana Cvijanovica piłka poszybowała do Adama Marciniaka, który strzelił celnie. Jednak piłkę niemal z linii bramkowej wybił Szymański. W 48. min, po starciu z płockim bramkarzem, na pole karne padł Nabil Aankour. Sędzia nie dopatrzył się rzutu karnego.
Wynik spotkania otworzył dopiero w 55. min Aleksandar Kolev. Akcję rozpoczął Michał Janota, który podał do Gorana Cvijanovica. Ten przedłużył do Koleva i piłka zatrzepotała w siatce.
W 66. min goście ponownie stworzyli groźną sytuację. Po błędzie Furmana z piłką w kierunku bramki pobiegł Michał Janota, który podał do Koleva. Ten, będąc w idealnej sytuacji, strzelił w kierunku bramki. Futbolówkę wybił Alan Uryga.
W 69. min po akcji lewą stroną poszedł Calo Oliveira. Po niefortunnej interwencji Luki Marica sprytnym strzałem po ziemi gola strzelił Ricardinho.
Spotkanie nabierało z każdą chwilą rumieńców, żadna z drużyn nie miała zamiaru zadowolić się podziałem punktów. W 81. min, po podaniu Cezarego Stefańczyka, pochwalił się swoimi umiejętnościami Calo Oliveira. Kibice nawet nie zdążyli oklaskami nagrodzić zawodnika Wisły, bo akcję przeprowadziła Arka. Z prawej strony zaczęli piłkarze z Gdyni. Piłkę wrzucił na pole karne Zbozień, a sytuację wykorzystał Maciej Jankowski, który kilka minut wcześniej wszedł na boisko.
W 86. min mógł wpisać się na listę strzelców Alan Uryga, ale zabrakło mu inwencji i strzelił prosto w bramkarza Arki. Płocczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale strzelali niecelnie albo trafiali w obrońców gości. Za to wynik ustalił w 91. min Rafał Siemaszko, który z pola karnego mocnym strzałem trafił do siatki.
Wisła Płock: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Patryk Stępinski – Nico Varela (57 Mateusz Szwoch), Dominik Furman, Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili (64 Semir Stilic), Ricardinho – Oskar Zawada.
Arka Gdynia: Păvels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak (67 Adam Danch) – Goran Cvijanović (79 Andri Bogdanov), Dawid Sołdecki, Michał Janota – Rafał Siemaszko, Aleksandar Kolev, Nabil Aankour (75 Maciej Jankowski).
Po meczu powiedzieli:
Dariusz Dźwigała (trener Wisły Płock): – Kolejna pierwsza połowa była rozegrana przez nas zdecydowanie za wolno. Zaczynamy grać dopiero, jak przegrywamy. Jest to na pewno bardzo zastanawiające. Rozmawiamy z zawodnikami cały czas i nie wiem, czy ktoś rzucił jakąś klątwę na mnie, nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Pracuję najlepiej jak potrafię. Mogę jedynie przeprosić za to, że rozczarowujemy. Do nikogo nie mogę mieć zastrzeżeń, jeśli chodzi o zaangażowanie, dążenie do zwycięstwa. W drugiej połowie przy wyniku 0: 1 Arka mogła zamknąć mecz i nie wykorzystała swojej sytuacji, my zremisowaliśmy. Było kwestią czasu, kiedy wyjdziemy na prowadzenie. Niestety jedno dośrodkowanie zamknęło mecz na 1: 2, a trzecia bramka dla gości była pokłosiem tego, że chcieliśmy wyrównać. Na pewno druga połowa lepsza w naszym wykonaniu, niestety przegrana. Tyle na gorąco mogę powiedzieć.
Zbigniew Smółka: (trener Arki): – Na pewno w Ekstraklasie mecze mają różne fazy, momenty, gdzie dominacja jest raz po jednej, a raz po drugiej stronie. To nie jest tak, że my wygraliśmy pierwszy mecz wyjazdowy w tym sezonie, tylko chyba nawet w tym roku kalendarzowym. Kiedyś tu byłem i w trudnej sytuacji przegrałem 0: 5, co bardzo bolało. Dzisiaj wykreowaliśmy dużo sytuacji. Strzeliliśmy 3 bramki, była to dobra realizacja założeń. Przełamaliśmy wszystko, co nas martwiło lub trapiło. Zawsze powtarzam, że wiara i ciężka praca są najważniejsze i na tym trzeba się skupiać. Nie można przeżywać, że nie ma bramek czy zwycięstwa. Gratulacje dla mojej drużyny. Powiedziałem piłkarzom w przerwie, że widać, że zaczyna się to zazębiać, że sobie pomagamy na boisku i współpracujemy. To zwycięstwo było dla nas na pewno zasłużone.
W niedzielę, 26 sierpnia o godz. 15.30 Wisła zagra z Legią w Warszawie.
Pozostałe wyniki: Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 0: 2, Cracovia – Zagłębie Lubin 0: 1, Miedź Legnica – Korona Kielce 1: 1, Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec 2: 1, Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 2: 1, Lech Poznań – Wisła Kraków 2: 5, w poniedziałek rozegrano mecz Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin.
Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości