Reklama

Muzeum Mazowieckie w Płocku. Wystawa norweskiego rzemiosła. Ceramiczne rzeźby, biżuteria, zachwycające szkło

07/09/2023 13:00

​​​​​​​Aktualna ekspozycja w sali wystaw czasowych Muzeum Mazowieckiego przy Kolegialnej 6, na której prezentowane są prace dziewięciu artystów, to część międzynarodowego projektu „Opowieści. Świat jest bardziej skomplikowany niż nasze prawdy o nim”, realizowanego przez płockie Muzeum i Centrum Sztuki Współczesnej Kunstbanken w Hamar (Norwegia). Użyte przez twórców materiały: tkanina, drewno, cermika i szkło zacierają granice pomiędzy sztuką a rzemiosłem. Dzieło sztuki na szyi (biżuteria Ingun Kleppan) albo na ścianie (gobeliny Ragnhild Enge)? Czemu nie.

Tzw. styl skandynawski jest stale obecny w polskich mieszkaniach. Polacy pokochali jasne, przestronne wnętrza, białe kuchnie, minimalizm i dodatki z naturalnych materiałów, takich jak bawełna czy len. Poza tym u naszych północnych sąsiadów królują spokojne kolory, a meble miewają kilka funkcji. Ma być i ładnie i praktycznie. Szwecja i Dania słyną z ciekawego, dostępnego finansowo wzornictwa przemysłowego. A norweskie marki doceniają przede wszystkim wielbiciele ciepłych swetrów, kurtek i dobrej jakości odzieży outdoorowej. 

Dzięki najnowszej wystawie z Muzeum Mazowieckim mamy okazję przekonać się, jak wygląda współczesne norweskie rzemiosło. Czy to jeszcze przedmioty użytkowe, czy już małe dzieła sztuki, których aż szkoda używać? Wszakże w Norwegii rzemiosło artystyczne w latach 70. XX wieku uzyskało status niezależnej formy sztuki, a jego twórcy odpowiedzialni są za każdy etap powstawania dzieła – od pomysłu do wykonania. Wyroby rzemieślnicze mają być niepowtarzalne i ładne. Aspekt użytkowy zszedł na plan dalszy. Natomiast wciąż ważne są odpowiedniej jakości materiały, co potwierdzają prace na wystawie.

Reklama

W ekspozycji udział biorą: Inga Blix (tekstylia), Liv Blåvarp (drewno jubilerskie), Ragnhild Enge (tekstylia), Tor Alex Erichsen (ceramika), Ingun Kleppan (biżuteria metalowa), Torbjørn Kvasbø (ceramika), Kari Håkonsen, Vidar Koksvik, Kari Mølstad (szkło). Mieszkają i pracują w Norwegii, ale znani są również poza granicami kraju. Biorą udział w międzynarodowych wystawach i zdobywają nagrody.

Na ciekawie zaaranżowanej wystawie przyciągają wzrok ustawione pośrodku sali rzeźby ceramiczne Torbjørna Kvasbø. Przygodę z ceramiką zaczynał od garncarstwa. Stopniowo odchodził od funkcji użytkowej w stronę sztuki. Tworzy ekspresywne rzeźby, które poddają próbie ograniczenia i możliwości materiału. Monumentalne prace z serii zatytułowanej „Stakk” („Stos”) wykonane są z ręcznie modelowanych cylindrycznych rur ułożonych w stos i uformowanych w spiralę. Tworząc je, artysta umieszczał kolejne rury wewnątrz innych – do momentu, w którym masa materiału przeważała konstrukcję do przodu i w dół. Nazwa „Stakk” nawiązuje do tradycyjnej techniki suszenia siana i torfu układanych w okrągłe stosy. Kvasbø był profesorem i kierownikiem Zakładu Ceramiki na Uniwersytecie w Göteborgu (Szwecja) w latach 1996-2000. Pracował też na Uniwersytecie Sztuki, Rzemiosła i Designu Konstfack w Sztokholmie. Jest przewodniczącym Międzynarodowej Akademii Ceramiki z siedzibą w Genewie, a ostatnio nadano mu honorowy tytuł profesora na Uniwersytecie Ceramiki w Jingdezhen (Chiny).

Reklama

Kari Mølstad tworzy rzeźby z obrabianego na zimno szkła dmuchanego. Interesuje ją powierzchnia, na którą cierpliwie nanosi rozmaite struktury. Linie tworzą układy przypominające zaplanowaną matematyczną konstrukcję lub na przykład powierzchnię rzeźbioną przez wodę. Może to kamienie, może wazony. Z całą pewnością te organiczne kształty w różnych kolorach mają wspaniałą teksturę.

Artystka ukończyła Szkołę Obróbki Szkła w Orrefors (Szwecja) oraz KADK — Królewską Akademię Sztuk Pięknych i Designu na duńskiej wyspie Bornholm. Jej prace były wystawiane w Norwegii oraz za granicą. W 2013 r. otrzymała nagrodę Fundacji Scheiblerów, przyznawaną najbardziej uzdolnionym twórczyniom i twórcom rękodzieła, a na przestrzeni całej swojej kariery kilkakrotnie otrzymywała granty Norweskiej Rady Kultury.

Reklama

Ze szkłem pracuje również Kari Håkonsen, której twórczość charakteryzuje badawcze podejście do szkła: od grubegoo określonych właściwościach optycznych do delikatnego maksymalnie rozciągniętego. W Płocku oglądamy piękne przypominające fale rzeźby artystki z serii: Hildring („miraż”), BUKL! („szczerba”) i Årring („słój roczny”). Wszystkie są wykonane ze szkła dmuchanego, obrabiane na zimno, ponownie rozgrzewane i formowane.

Kari Håkonsen jest absolwentką Szkoły Obróbki Szkła w Orrefors oraz Instytut Sztuki i Designu w Surrey (Wielka Brytania). Obecnie wraz z Vidarem Koksvikiem prowadzi warsztat obróbki szkła Klart Glass w Kirkenær oraz pracownię obróbki szkła i sklep niedaleko Oslo.

Reklama

Vidara Koksvika interesuje tradycja, a w szczególności szkło weneckie. Jedną z jego specjalności jest „zanfirico” – rodzaj filigranu, w którym barwione szklane pręciki ułożone w spiralne kształty umieszczane są pomiędzy kilkoma warstwami szkła. W Muzeum Mazowieckim artysta pokazuje prace wykonane ze szkła dmuchanego techniką „latticino”.

Koksvik ma na koncie szereg wystaw indywidualnych. Jego prace można znaleźć w kolekcjach Muzeum Narodowego w Oslo, SKMU w Kristiansand, KODE w Bergen oraz Muzeum Sztuki Stosowanej Grassi w Lipsku (Niemcy).

Reklama

Trudno nie zwrócić uwagi na kolekcję biżuterii autorstwa Ingun Kleppan nazwaną przez autorkę „Hołd dla…”, dedykowaną kobietom. Na kolekcję składa się 50 sztuk biżuterii, spośród których 15 oglądamy w Płocku. Materiały i projekty poszczególnych elementów biżuterii odnoszą się do określonych cech kobiet, którym są poświęcone. Prace są dedykowane pisarkom Virginii Woolf i Astrid Lindgren, artystkom sztuk wizualnych Fridzie Kahlo, Harriet Backer i Hannie Ryggen, śpiewaczce operowej Kirsten Flagstad oraz piosenkarce Madonnie. Są także trzy elementy biżuterii poświęcone Polkom: Marii Skłodowskiej-Curie, Magdalenie Abakanowicz oraz Róży Luksemburg. Biżuteria wykonana z srebra, kamieni szlachetnych i naturalnych może być eksponowana jako dzieło sztuki bądź noszona jako biżuteria.

Ciekawe tkaniny na wystawie to prace Ragnhild Enge, która używa pracochłonnej techniki wywodzącej się z siedemnastowiecznej Francji. Jej gobeliny są jak obrazy. Dwa „Śniadanie na trawie” i „Chłopskie wesele” zainspirowały prace Édouarda Maneta i Pietera Bruegla o tych samych tytułach. Motywy są abstrakcyjne, jednak skala barw oraz rytm form wywołują jednoznaczne skojarzenia. Warto przyjrzeć się uważnie splotom.

Reklama

Liv Blåvarp jest jedną z najbardziej uznanych norweskich artystek tworzących biżuterię. Wykonuje ją z rzeźbionego drewna - materiału, który szczególnie ceni za wrażenia dotykowe. Jej naszyjniki przywołują liczne skojarzenia z fauną i florą. „Hemoglobina” (2021) ma otwartą lekką konstrukcję, jest wykonana z malowanego drewna, a kolor czerwony nawiązuje do barwy cząsteczek białka. „Wenus” (2023) ma okrągły kształt i jest zrobiona z drewna pokrytego zdobionym papierem ryżowym. Charakterystyczne dla jej biżuterii zapięcie powstało z zęba wieloryba. Prace artystki są prezentowane w wielu różnych muzeach, m.in. LACMA (Stany Zjednoczone), Museum Angewandte Kunst (Niemcy), Szkockie Muzeum Narodowe (Wielka Brytania), Muzeum Narodowe (Szwecja), Muzeum Sztuk Pięknych w Bostonie i Houston (Stany Zjednoczone), Duńskie Muzeum Designu (Dania), Muzeum Sztuk Pięknych w Montrealu (Kanada), Powerhouse Museum (Australia).

Inga Blix specjalizuje się w tkaninach z motywami kwiatowymi. Motywy komponowane są jak elementy układanki i zszywane ze sobą ręcznie przy pomocy igły i nici. W swoich pracach („Black petunia”, „Red”) wykorzystuje specjalnie barwioną wełnę. Artystka jest absolwentką Akademii Sztuki i Rzemiosła w Bergen oraz Wyższej Szkoły Sztuki i Rzemiosła w Kalifornii.

Reklama

Siedem barwnych słojów ceramicznych Tora Alexa Erichsena odpowiada siedmiu dniom tygodnia. Uproszczone kształty pozwalają przenieść uwagę na dekorację. – Wykorzystuję motywy pochodzące z krajobrazu nordyckiego, w tym zwierzęce i roślinne, często powtarzane w formie ornamentów. Moje przedmioty i ich dekoracje mają w pierwszej kolejności wywrzeć na odbiorcy określone wrażenie, a dopiero z bliska ujawnić szczegółowe wzory zwierząt i roślin. „Glob” wewnątrz każdego ze słojów przypomina jak wspaniała jest natura, którą obserwujemy, której doświadczamy i którą niestety czasem niszczymy. Moje słoje nazywam „kulistymi obrazami”. To dzieła sztuki, które nie są przeznaczone do fizycznego użytku” - napisał w katalogu artysta.

Kuratorką wystawy „Ręcznie robione opowieści” jest Ingrid Blekastad, dyrektorka Kunstbanken Centre for Contemporary Art w Hamar, a komisarzem – Małgorzata Szadkowska, kierowniczka Działu Sztuki Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Ekspozycja będzie czynna do 15 października. To część projektu „Opowieści. Świat jest bardziej skomplikowany niż nasze prawdy o nim”, dofinansowanego ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Reklama

- Fakt, że wystawa norweskiej sztuki użytkowej prezentowana jest w Muzeum Mazowieckim z jego bogatymi zbiorami sztuki i wzornictwa z okresu secesji i art déco, stawia w perspektywie zarówno współczesną sztukę i rzemiosło, jak i starsze kolekcje. Umożliwia pogłębioną refleksję nad sztuką materialną na przestrzeni wieków, nowymi połączeniami, kontrastami i historiami – podkreśla Leonard Sobieraj, dyrektor MMP.

Prace prezentowane w Płocku pokaże także Galeria Ullinsvin w Norwegii.

Lena Szatkowska

Fot. Archiwum MMP

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości