Kto cho? raz by? w „Mariocie” przy Otoli?skiej 23, robi wszystko, ?eby jego noga tam wi?cej nie posta?a. Kto musi tam mieszka?, zw?aszcza z ma?ymi dzie?mi, stara si? za wszelk? cen? znale?? dla nich i dla siebie inne lokum.Nic wi?c dziwnego, ?e do „Tygodnika P?ockiego” niemal systematycznie trafiaj? osoby z Otoli?skiej, z nadziej? na interwencj? w ich sprawie i realn? pomoc. Mieszkaniowy przypadek Ma?gorzaty T. jest co najmniej z?o?ony. Matka trojga dzieci w wieku 6, 3 i jeden rok od 1998 r. zajmuje mieszkanie socjalne przy ul. Otoli?skiej 23. Posiada trzecia grup? inwalidzk?, cierpi na astm? oskrzelow? atopow?, w zwi?zku z czym jest uczulona na ple?nie, roztocza i sier??. Jest pod sta?? opiek? lekarza. Na c?? jednak zdaje si? jakiekolwiek leczenie, kiedy si? mieszka w s?ynnym p?ockim „Mariocie”, w kt?rym brakuje okien, ?cian, wci?? s? przeci?gi, a do tego cz?owiek nie jest pewny dnia ani godziny, poniewa? mieszka?cy tego „cudu mieszkaniowego” wywodz? si? z bardzo r??nych ?rodowisk i na przyk?ad ganiaj? si? nawzajem z siekierami (czego ?lady widzieli?my) lub rzucaj? si? nawzajem butelkami. W przypadku Ma?gorzaty T. rzeczywisty problem stanowi fakt, ?e jej najm?odszy, roczny synek Adrian Z. odziedziczy? chorob?, cierpi na astm? oskrzelow? i silna alergi?. Do dnia dzisiejszego by? hospitalizowany ju? dziewi?ciokrotnie, pierwszy raz tu? po urodzeniu: - Adrian wi?cej czasu sp?dza w szpitalu ni? w domu. W mieszkaniu jest wi?cej lekarstw ni? jedzenia – m?wi Ma?gorzata T. Rodzin? utrzymuje samotnie, z zasi?ku i aliment?w. Czynsz za mieszkanie wynosi ponad 140 z?. W przerwach mi?dzy pobytami w sterylnych, szpitalnych warunkach, ch?opczyk mieszka z rodzin?, ale tak?e w bliskim s?siedztwie karaluch?w, myszy i szczur?w... ?lady po ich obecno?ci pozabijane s? w mieszkaniu blach?. W nocy s?ycha? jednak grasowanie tych specyficznych zwierz?t domowych. W mieszkaniu jest ma?a kuchenka, ale wsp?lna ?azienka (jedna na 8 rodzin) znajduje si? na korytarzu. Przypomina obraz n?dzy i rozpaczy, i nawet latem jest w niej zimno, bo opr?cz okien w ?cianach ma dziury, o kt?re postara?a si? jaka? ludzka r?ka. ?e ten stan rzeczy jest dla ma?ego dziecka co najmniej niewskazany, nie w?tpi nikt. Ani jego matka, ani prowadz?ca dziecko lekarka, ani Urz?d Miasta, ani „TP”. A realia s?, jakie s?. Z Urz?du Miasta otrzymali?my informacj?, ?e wszyscy mieszka?cy zasiedlaj?cy lokale socjalne s? jednocze?nie kandydatami do mieszka? komunalnych. Trudna sytuacja rodziny T. z pewno?ci? b?dzie brana pod uwag? podczas rozpatrywania wniosk?w o mieszkanie komunalne, ale to jeden z wielu z?o?onych przypadk?w, jakie trafiaj? do referatu spraw lokalowych. Ka?dy z nich rozpatrywany jest indywidualnie. Mieszkania kwaterunkowe, jakimi dysponuje miasto, pochodz? z odzysku. Bardzo ma?a ilo?? zwalnianych mieszka? w stosunku do wyst?puj?cych o nie os?b powoduje, ?e oczekiwanie na wynaj?cie mieszkania jest bardzo d?ugie. Ma?gorzata T. na li?cie oczekuj?cych znajdowa?a si? ostatnio w okolicach numeru 600. Ale niech ?ywi nie trac? nadziei... (eg) Fot. D. Ossowski Na zdj?ciu: Ma?gorzata T. z dzie?mi w mieszkaniu przy Otoli?skiej
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze