Reklama

Miasto-twierdza

05/09/2013 08:04
Raciąż w ostatni dzień sierpnia był najbezpieczniejszym miastem w całej Polsce. Takich sił policji nie widziano tutaj nigdy. Chociaż starsi raciążanie mówią, że podobnie było podczas stanu wojennego, gdy przez miasto przejeżdżały czołgi.
Skąd taka mobilizacja sił porządkowych? Wszystko za sprawą piłkarskiego meczu pomiędzy miejscowymi Błękitnymi a warszawską Polonią. I to w czwartej lidze. Postanowiono dmuchać na zimne i nie dopuścić do sytuacji z Łomianek, gdzie doszło do burdy. Chociaż, jak się okazuje, nie tak groźnej, jak przedstawiały to media, i w dużej mierze wywołanej przez sympatyków warszawskiej Legii. Ale że tych nie brakuje także w Raciążu, zdecydowano o zaostrzonych środkach ostrożności.
Burmistrz Raciąża, Mariusz Godlewski, najpierw nie zgodził się na przemarsz ulicami miasta, który miał „propagować sport”. Zdaniem organizatorów przemarszu miało w nim wziąć udział ok. 500–600 osób. Wszystko miało się odbyć w godzinie rozpoczęcia meczu na ulicach w pobliżu stadionu. Taki wniosek złożyli warszawianie.
Ale nikt nie był w stanie przewidzieć, że mimo braku zgody taka liczba kibiców Polonii nie zawita w Raciążu. Stąd zakrojone na szeroką skalę działania policji. W sumie w Raciążu było ok. 300 funkcjonariuszy: z Warszawy, Płocka, Płońska i Radomia. Na kilka godzin przed meczem na rogatkach Raciąża stały policyjne auta z funkcjonariuszami w pełnym rynsztunku. W okolicach stacji kolejowej rozlokowały się policyjna polewaczka i kilkanaście aut. Stadion był również szczelnie obstawiony. W raciąskim komisariacie wrzało jak w ulu, bo tam znajdował się sztab akcji. Po ulicach miasta co kilka minut przejeżdżały policyjne patrole. Raciąski klub wprowadził na ten mecz specjalne wejściówki, a nawet identyfikatory dla mediów, co na meczach czwartej ligi jest ewenementem. A do Raciąża tego dnia ściągnęło rzeczywiście sporo mediów. Był satelitarny wóz transmisyjny TVN, przyjechała ekipa TVP. Raciążanie, widząc jak wjeżdżają one na stadion, śmiali się, że brakuje tylko Polo TV.
Kibice Polonii dotarli do Raciąża. Przyjechali pociągiem. Po wyjściu z niego zostali zablokowani na placu przed stacją. Ale nie była to grupa 500–600 osób, raczej 100–150. I trudno je nazwać stadionowymi rozrabiakami. Wśród fanów Polonii byli np. matka z 13-letnim synem, ok. 70-letni pan, palący fajkę czy pracownik naukowy jednej z warszawskich uczelni z rodziną.
Przez kilkanaście minut trwały pertraktacje kibiców z funkcjonariuszami z zespołu antykonfliktowego, nowego policyjnego tworu, który ma zapobiegać groźnym sytuacjom. Wreszcie ustalono, że kibice, małymi grupkami, mogą udać się w stronę stadionu. Tyle tylko, że przy stadionie czekały na nich policyjne kordony, które nie przepuszczały ich dalej. W ten sposób znowu wszyscy znaleźli się w zwartej grupie. A to było nielegalne zbiegowisko.
Gdy kibice Polonii kilka razy krzyknęli, dopingując swoją drużynę, z policyjnych megafonów usłyszeli, że uczestniczą w nielegalnym zbiegowisku i funkcjonariusze przystąpią do legitymowania i spisywania. – Nie chcę tutaj stać. Chcę iść dalej, ale mnie nie przepuszczacie – krzyczał w stronę policjantów jeden z warszawiaków.
W końcu policjanci zaczęli legitymować. Prosili o dokumenty nie tylko kibiców Polonii, ale także osoby po drugiej stronie kordonu, gdzie zgromadziła się spora grupka zainteresowanych tym co się dzieje. Ostatecznie z policyjnych danych wynika, że nie doszło do żadnych incydentów. Kibice Polonii nie doczekali nawet do końca meczu. A ten zakończył się wygraną Błękitnych 3:1. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Mariusz Kopecki, a wygraną przypieczętował Mariusz Unirzewski, który wykorzystał rzut karny podyktowany już w doliczonym czasie gry.
Świadkami sytuacji podobnej do tej z Raciąża możemy być jeszcze kilka razy, gdyż z Mazowsza Płockiego w czwartej lidze grają jeszcze: Wisła II Płock, Błękitni Gąbin, Mazur Gostynin, Amator Maszewo. W połowie października Polonia zawita do Gąbina.    (gsz)
fot. Grzegorz Szkopek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości