Projektanci samochodów starają się jak mogą, aby z małego uczynić większe auto niż jest w istocie. Właśnie przedłużyli najmniejszego z Mercedesów – model A, o 170 mm. Na operacji wydłużenia zyskała głównie tzw.przestrzeń ładunkowa. Jak skrupulatnie wyliczyli konstruktorzy, jest ona większa aż o 11% niż w normalnej wersji A. Po złożeniu tylnych siedzeń liczy sobie – bagatela – 1930 litrów! Tego nie powstydziłoby się żadne kombi. Zmiany powinni odczuć także pasażerowie. W nowej karoserii, niczym w kanapce, zespoły napędowe umieszczono częściowo pod przedziałem pasażerskim co pozwoliło na wygospodarowanie większej przestrzeni niż oferuje klasyczny układ, w którym silnik i skrzynia przekładniowa znajdują się w komorze przed przedziałem pasażerskim. Od wiosny 2001 nowa odmiana Mercedesa A znajdzie się w sprzedaży wyposażona w mocniejsze silniki diesla z turbodoładowaniem i wtryskiem bezpośrednim common-rail – 75 KM i 95 KM, tj. o 15 i 5 KM więcej mocy niż ta, którą dysponują silniki starszej wersji. W zmodernizowanej klasie A można zamówić nadokienne poduszki powietrzne, w które wyposażana jest luksusowa klasa S oraz klimatyzację z czujnikiem wilgotności powietrza. (Fot: Mercedes) AS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze