Na straganie, w markecie i na rynku – właśnie tam dzieci i młodzież z Małej Wsi organizowały przedstawienia teatralne, wystawy i prezentacje. Te nietypowe miejsca kojarzące się z handlem i zakupami stały się sceną dla młodych aktorów oraz galerią dla fotografów. Dlaczego? Ponieważ niewiele jest tu miejsc, gdzie na co dzień można obcować ze sztuką. Właśnie dlatego tym razem to kultura wyszła do ludzi – z „małą” pomocą uczniów szkoły w Małej Wsi.
Miłośnicy zakupów mogli poczuć się zaskoczeni widząc występy teatralne w okolicach marketów czy na terenie rynku. Przez okres trwania projektu każdy, kto robił zakupy, mógł przy okazji obejrzeć m.in. „Kopciuszka na kasie” – teatralnie uwspółcześnioną wersję znanej bajki prezentowaną na terenie TopMarketu, występ teatrzyku najmłodszych uczniów na rynku pod tytułem „Na straganie” oraz występ teatralnej grupy „Skąd się biorą smutki? ” opartego o wątki mitologiczne na terenie przy markecie Lewiatan.
Po wakacyjnej przerwie przyszedł czas na inne aktywności. Na funkcjonującym w sobotnie poranki rynku pojawiła się wystawa „Taka Mała Wieś”. Zaprezentowano na niej fotografie ukazujące codzienne życie mieszkańców miejscowości, w tym także bazarowy handel. Wystawę połączono z plenerowymi warsztatami kulinarnymi poprowadzonymi przez grupę pań pod kierunkiem Anny Kurpiewskiej, finalistki programu „Bake Off – Ale ciacho!”.
Ostatnią odsłoną projektu będzie „Cukrownia na topie”, która będzie podsumowaniem działań połączonych ze 120. rocznicą uruchomienia dawnej cukrowni Mała Wieś. Organizatorzy przewidują akcent muzyczny, prezentację multimedialną – migawki z dziejów zakładu oraz słodki poczęstunek.
O projekcie opowiedział Andrzej Jeznach, który podkreślał, że w warunkach miejskich pojawienie się działań związanych z kulturą w centrach handlowych nie jest niczym zaskakującym. – W wiejskim środowisku nasz projekt podejmuje działania nietypowe: jeśli nawet człowiek nie szuka kultury, ona wychodzi do niego. Zwykle na wsi, żeby zobaczyć zdarzenie artystyczne, trzeba być rodzicem, babcią lub dziadkiem dziecka i obejrzeć jego występ na szkolnej akademii, ewentualnie zebrać się i wyjść na imprezę w domu kultury. Chcieliśmy przełamać ten stereotyp, angażując dzieci, ich rodziców, sprzedawców i pracowników sklepów, a jako odbiorców dużą część lokalnej społeczności – mówi.
Pomysł narodził się dzięki rozmowom grupy rodziców, którzy chcieli, żeby twórczość i pomysły ich dzieci nie były prezentowane tylko w czterech ścianach szkoły przy okazji klasowego występu czy akademii. Projekt pozwolił na wyjście dziecięcej twórczości poza szkołę. – Oprócz rzadko organizowanych imprez masowych, zakupy to w naszych wiejskich realiach wydarzenie gromadzące najwięcej mieszkańców. Na rynku i w sklepach ma miejsce nie tylko handel, ale również toczy się życie towarzyskie. To okazja do spotkań, rozmów, wymiany porad i przepisów kulinarnych. W tę pozytywną atmosferę wiejskiego bazarku chcieliśmy wprowadzić elementy czegoś, co w przypadku miasta nazwano by sztuką ulicy. Bywalcy rynku i sklepów okazali się otwarci na pozahandlowe doznania – mówi Andrzej Jeznach.
– Mamy nadzieję, że realizacja projektu pozwoliła na kontakt z kulturą w miejscach zwykle słabo się z nią kojarzących oraz zwiększyła otwartość na sztukę i innych ludzi – podsumowuje.
Projekt został dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich w ramach projektu „Mazowsze Lokalnie uruchamia energię społeczną” realizowanego przez Stowarzyszenie Europa i My, Stowarzyszenie BORIS oraz Stowarzyszenie SOKIAL.
Eliza Kinalska
fot. Ze zbiorów SP w Małej Wsi
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze