Reklama

Ma?e sprawy zwyk?ych ludzi - Niesolidny inkasent?

18/10/2001 12:33
S? rzeczy, kt?rych nie lubimy najbardziej, a do nich na pewno nale?y p?acenie rachunk?w. Ka?dy urz?dowy druk, w bia?ej kopercie, w skrzynce na listy, albo inkasent przy drzwiach ?wiadczy o tym, ?e trzeba b?dzie zajrze? do portfela i wyj?? kilka banknot?w.Ale bywa czasami inaczej, cho? doskonale wiemy, ?e w?a?nie powinien przyj?? kolejny rachunek, ale nie przychodzi, to siedzimy spokojnie i czekamy. Bo powod?w jego braku mo?e by? sporo. By? mo?e inkasent zachorowa? i przyjdzie dopiero za kilka dni, by? mo?e, nam si? pomyli?o w rachunkach i w tym miesi?cu nie trzeba b?dzie p?aci?, albo po prostu rachunku nie ma i koniec. Marzymy, ?e mo?e ju? nigdy nie b?dzie. Gdy w skrzynce nie ma rachunku, nie oznacza to wcale, ?e nie trzeba by?o zap?aci?. A co gorsze, jeszcze dolicz? nam odsetki, cho? nie z naszej winy nie za?atwili?my sprawy. Wina le?a?a po stronie inkasenta, kt?ry w?o?y? rachunek w drzwi mieszkania, a kto? dowcipny go wyj?? i by? mo?e wyrzuci?. Takie przypadki wcale nie s? odosobnione. Na t? spraw? zwr?ci?a nam uwag? czytelniczka z osiedla Podolszyce P??noc. – W moim bloku, od kilku miesi?cy, inkasent z Zak?adu Energetycznego przychodzi przed po?udniem, kiedy sporo ludzi pracuje i kiedy ma?o kto z doros?ych jest w domu. Inkasent wk?ada rachunek w drzwi. Owszem, wysoko, gdzie nie ka?de dziecko mo?e si? dosta?, ale to chyba nie jest odpowiednie miejsce dla rachunku VAT. Ja musz? zap?aci? nale?no?? w ci?gu 7 dni, bo taki termin dostaje i nikogo nie interesuje to, ?e mog? go nie znale??, a mo?e mnie po prostu nie by? w domu przez d?u?szy czas. Ludzie wyje?d?aj? do sanatorium, na wakacje, w delegacj?, r??nie. Ju? raz mi si? tak zdarzy?o. Rachunku nie by?o, a potem si? okaza?o, ?e musz? p?aci? odsetki, bo nie uregulowa?am nale?no?ci. I nikogo nie interesowa?o to, ?e ja wcale nie dosta?am rachunku. Czy to jest w porz?dku, czy ja mam ponosi? odpowiedzialno?? za to, ?e inkasentowi nie chce przyj?? po po?udniu, kiedy doro?li s? w domu? Jak nam wyja?ni?a Teresa Jab?onowska, kierownik Biura Obs?ugi Klienta Zak?adu Energetycznego P?ock, inkasent nie mo?e zostawi? rachunku za energi? elektryczn? w drzwiach mieszkania. – Mo?e zostawi? u s?siad?w, je?li w domu odbiorcy energii nie ma nikogo, ale nie mo?e zostawi? w drzwiach. To jest faktura VAT i uczulamy inkasent?w, ?eby oddawali rachunki do r?k os?b doros?ych. Uczulamy tak?e na to, by chodzili sprawdza? pob?r energii po po?udniu, ale nie zawsze tak jest. Nie mog? wcze?niej informowa? mieszka?c?w, kiedy b?d? chodzi?, bo oni zbieraj? pieni?dze. Taka informacja mog?aby zainteresowa? niepowo?ane osoby. Nie mog? tak?e zostawia? rachunk?w w skrzynkach na listy, bo skrzynki nie s? w?asno?ci? Zak?adu Energetycznego. Jest nawet zakaz zostawiania ich w tym miejscu. Je?li odbiorcy nie ma w domu i inkasent nie mo?e go zasta?, wtedy rachunek wysy?amy poczt?. Takie s? nasze wymagania i je?li gdzie? dzieje si? inaczej, to zwykle staramy si? rozmawia? z inkasentami, by zmienili swoje post?powanie. A zatem sprawa jest jasna, je?li inkasent zostawia nam rachunek w drzwiach, to najlepiej jest na niego donie??, wtedy zostanie przeprowadzona rozmowa i problem zostanie rozwi?zany. Rachunek za?, wreszcie b?dzie dostarczamy w odpowiedni spos?b, czyli przez poczt?, albo do domu, ale w godzinach popo?udniowych, kiedy s? doro?li domownicy. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości