Reklama

„Lubię działać i pomagać ludziom”

22/11/2021 11:38

Rozmowa z dh. Krzysztofem Rygierem, zdobywcą tytułu strażaka roku w powiecie płockim

Jak przyjął Pan informację o tym, że został pan strażakiem roku w powiecie płockim i zajął II miejsce w województwie mazowieckim? Co oznacza dla pana ten tytuł? 
Osiągnięty wynik jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i zobowiązaniem do dalszej służby społecznej, jaką staram się wykonywać dla dobra mieszkańców powiatu płockiego, w szczególności gminy Słupno. Dziękuję bardzo wszystkim za oddane głosy i wsparcie mojej osoby. Cytując klasyka - ważne, aby robić to, czego innym się nie chce. Bo pasja, wizja i działanie dla dobra drugiego człowieka to podstawa sukcesu, a satysfakcja płynie z tego, co się robi. 

Od kiedy pełni pan służbę w OSP? 
Od blisko 20 lat jestem członkiem OSP w Święcieńcu. Obecnie pełnię funkcję wiceprezesa-naczelnika w tejże jednostce, a także komendanta gminnego związku OSP RP w Słupnie i członka prezydium Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Płocku. Swoją przygodę z OSP zaczynałem już w szkole podstawowej poprzez udział w konkursie wiedzy pożarniczej.

Reklama

Co sprawiło, że został pan strażakiem-ochotnikiem? 
Od kiedy pamiętam, zawsze lubiłem działać i brać udział w licznych inicjatywach. Z początku były to akademie szkolne i śpiewanie w chórze, w późniejszym okresie działania społeczne w Parlamencie Studentów Szkoły Wyższej Pawła Włodkowica w Płocku. Ta działalność pozwoliła mi zdobyć liczne umiejętności przydtane w służbie ochotniczego pożarnictwa. Pasją do OSP zarazili mnie dh Hilary Januszczyk - prezes zarządu oddziału powiatowego ZOSP RP w Płocku oraz dh Stefan Jakubowski - honorowy prezes zarządu oddziału gminnego ZOSP RP w Słupnie.

Jakie zadania i sytuacje są dla pana najtrudniejsze w służbie? 
Ochotnicza Straż Pożarna to organizacja społeczna znacząco angażująca się w życie lokalnej społeczności, jest jednostką umundurowaną. Zadania OSP określone są w statucie jednostki, ustawie prawo o stowarzyszeniach, a także ustawie o ochronie przeciwpożarowej. Głównym zadaniem OSP jest wykonywanie czynności z zakresu szeroko rozumianego bezpieczeństwa, w szczególności działalności ratowniczo-gaśniczej. W służbie OSP nie ma ani łatwych ani trudnych zadań. Każde zadanie należy wykonać zgodnie z procedurami zawartymi w statucie oraz z poleceniami otrzymanymi od kierującego akcją ratowniczą.

Reklama

Co napędza pana do działania? 
Odpowiem krótko: chęci. Lubię działać i pomagać ludziom. Każde działanie dla drugiego człowieka jest dla mnie osobiście zaszczytem i służbą, którą staram się wykonywać na miarę swojej wiedzy i umiejętności. Wyznaję zasadę dla chcącego nie ma nic trudnego.

Jakie były najtrudniejsze i najciekawsze akcje, w których brał pan udział? 
Służba w OSP przynosi różne zdarzenia. Obecnie to nie tylko gaszenie pożarów, ale też inne zdarzenia miejscowe tj. wypadki komunikacyjne. Najtrudniejsze według mnie to walka z czasem, zwłaszcza w przypadku pożaru czy powodzi, kiedy robimy wszystko, aby ratować ludzkie życie i mienie. 

Reklama

Czy strażak może sobie pozwolić na spokojny sen? Czy służba wiąże się z życiem w ciągłej gotowości? 
Każda przynależność do danej organizacji, w tym także OSP wiąże się moim zdaniem z określonymi obowiązkami i odpowiedzialnością. Jednostki OSP będące w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym są częściej dysponowane do działań i zdarzeń, z uwagi na posiadany sprzęt i wyszkolenie, stąd też gotowość bojowa musi być optymalna. W przypadku mojej jednostki, która nie jest w KSRG, liczba wyjazdów rocznie nie przekracza 10, choć w tym roku z uwagi na sytuację powodziową w gminie Słupno i powiecie płockim oraz pozyskanie nowego sprzętu liczba wyjazdów znacznie się zwiększyła. Nadal jednak brakuje nam odpowiedniego samochodu ratowniczo-gaśniczego, który umożliwiłby prowadzenie działań operacyjnych na terenie działania OSP Święcieniec. 

Czy to, że jest pan strażakiem, sprawia, że także na co dzień znajomi i nieznajomi proszą Pana o pomoc w różnych sprawach? 
Działanie dla drugiego człowieka jest, jak wspomniałem wcześniej, dla mnie priorytetem. Zarówno w służbie OSP, jak i w pracy zawodowej staram się pomagać ludziom w miarę swoich sił i umiejętności. Jeśli ktoś prosi mnie o pomoc, zawsze ją otrzyma. Staram się dotrzymywać danego słowa, bo to świadczy o podejściu do drugiego człowieka. Nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to osoba znajoma, czy nieznajoma, gdyż człowiek jest ważny bez względu na inne czynniki. Jak mówił Konfucjusz, nie ważne to co masz, ważne to kim jesteś.

Reklama

Czego nauczyła pana działalność w OSP? 
Działalność ta pozwala rozwijać siebie, swoje umiejętności miękkie, przydatne na rynku pracy, hartuje ducha. Sprawia, że jesteśmy bardziej wrażliwi na potrzeby człowieka. Mimo, iż współczesny świat nie jest kolorowy i przepełniony ludzką nienawiścią, brakiem empatii i życzliwości. 
Czy pana służba wiąże się z tradycjami rodzinnymi? 
Można powiedzieć, że taka tradycja właśnie się rodzi, ponieważ oprócz mnie do OSP należą także dwaj moi młodsi bracia.

Eliza Kinalska
fot. arch. pryw.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości