To był już ostatni dzień kolejnej edycji Lech Polish Hip-Hop Festival. Płocka plaża po raz kolejny wypełniła się po brzegi miłośnikami rapu. Atmosfera jak zawsze była gorąca, a uczestnicy tej wyjątkowej imprezy z pewnością zapamiętają ją na długo. To były trzy dni wspanialej zabawy i świetnego klimatu.
Sobota tylko potwierdziła to, o czym wiedzą wszyscy festiwalowicze – Płock to wyjątkowe miejsce na imprezowej mapie Polski. Najwięksi fani tego gatunku muzycznego są tu każdego roku. I z pewnością pojawią się na płockiej plaży także za rok. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – bo warto!
W sobotę, jak podczas całego festiwalu nie zawiodła ani publiczność ani artyści. Każdy mógł znaleźć tu, to czego szukał. Na głównej scenie zagrali m.in. Peja, Słoń, Paluch, Kukon, Szpaku, Jan-Rapowanie, Kuban, White2115 czy Bedoes. Na Snipes Stage zaprezentowali się m.in. Dwa Sławy, Chivas, Zdechły Osa, Miły ATZ, Kaz Bałagane, Molesta Ewenement czy Sentino.
(ek)
Fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze