Do poważnego zdarzenia doszło w dziś ok. godz 6:30 w Płocku na ul. Rataja. Kierujący skodą, 51-latek z powiatu płockiego uderzył w łosia, który wbiegł tuż przed pojazd.
Policjanci wezwali pogotowie, które zabrało mężczyznę do szpitala na badania. Zwierzę niestety, nie przeżyło zderzenia. Zostało zabrane przez służby miejskie.
To kolejny niebezpieczny przypadek zdarzenia drogowego z udziałem łosia, który wydarzył się zaledwie w ciągu miesiąca. Przypomnijmy, że 9 września również o poranku łoś wybiegł prosto przed maskę samochodu w Borowicach (gm. Bodzanów, DK-62). Wtedy zwierzę też nie przeżyło, a kierowca trafił do szpitala.
Policja apeluje o ostrożność na drogach przy terenach zalesionych, a także w okolicy pól uprawnych. - Kierowcy nie powinni lekceważyć znaku drogowego „Uwaga dzikie zwierzęta”. Takie znaki ustawione są w miejscach, gdzie takie zagrożenia często występują – tłumaczy Marta Lewandowska oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Podpowiada również, że najlepszym sposobem, by uniknąć kolizji z dziką zwierzyną jest po prostu zdjęcie nogi z gazu. Choć oczywiście niewiele można zrobić w przypadku, gdy zwierzę nagle wtargnie na drogę.
Płocczanie ostrzegają, że łosie często widziane są przy obwodnicy prowadzącej na Orlen, za Mostem Solidarności w okolicach Radziwia. W październiku upodobały sobie też okolice ronda w Grabinie, okolice Bielska i tereny przy Cmentarzu Komunalnym.
Kierowcy obserwują przy drogach nie tylko łosie. Często widziane są też sarny przebiegające przez Grabówkę nad Wisłę, zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych. A Wy gdzie najczęściej widujecie przy drogach dzikie zwierzęta?
BeeS
fot. zdjęcie poglądowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze