Ze względu na stabilizację i zejście Wisły poniżej stanu alarmowego prezydent Płocka odwołał alarm przeciwpowodziowy w Płocku. Wciąż obowiązuje jeszcze pogotowie przeciwpowodziowe, które działa od 9 lutego.
To bez wątpienia efekt akcji przeprowadzonej przez lodołamacze Wód Polskich. Udało im się przebić 3-kilometrowy zator lodowy pomiędzy Dobrzykowem a Kępą Polską. Na Wiśle bez przerwy, przez kilka ostatnich dni pracowało 10 większych i mniejszych tego typu jednostek. Efekt ich działań widoczny był na wodowskazach, gdzie woda systematycznie zaczęła opadać, w tym zwłaszcza w newralgicznym punkcie na wodowskazie w Kępie Polskiej.
Jak to wyglądało w ostatnich godzinach? Jak informuje pogotowie przeciwpowodziowe w Płocku, stany wody na wodowskazach o północy wskazywały kolejno: „Grabówka” – 278 (-8); „PKN Orlen” – 680 (-4); „Brama przeciwpowodziowa w Radziwiu – 249 (-11); „Borowiczki” – 275 (-5); „Wyszogród” – 472 (-4); „Kępa Polska” – 434 (-11). Z kolei dziś rano o godz. 6.00 na „Grabówce” było już 258 (-6); „PKN Orlen” – 672 (-2); „Brama przeciwpowodziowa w Radziwiu” – 232 (-6); „Borowiczki” – 264 (-3); „Wyszogród” – 465(0); „Kępa Polska” – 420 (0).
Jak zaznacza Przemysław Daca, prezes Wód Polskich to jeszcze nie koniec akcji. - Nasze jednostki nadal pracują i rozbijają krę, udrażniają też rynnę dla bezpiecznego spływu pokruszonego lodu w dół Wisły - tłumaczy prezes.
Stąd lodołamacze nie znikają z Wisły. W ciągu najbliższych dni będą dalej kontynuowały pracę, aby zapewnić bezpieczny spływ kry przez Stopień Wodny Włocławek.
Poza tym konieczna jest obserwacja Wisły także na południu Polski, skąd może nadciągnąć fala przeciwpowodziowa z ewentualnych roztopów. W dalszym ciągu kontrolowany jest też stan wałów przeciwpowodziowych pod kątem przesiąków. - Jeżeli zajdzie taka potrzeba, obwałowania będą na bieżąco wzmacniane i zabezpieczane. Centra Ochrony Przeciwpowodziowej Wód Polskich nadal dyżurują 24h/dobę – informuje Przemysław Daca.
BeeS
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze